Kim tak naprawdę są sodomici?

Dawid Gospodarek
(fot. shutterstock.com)

Jakiś czas temu w jednej z facebookowych dyskusji o uchodźcach, sprowokowanej listem kard. Kazimierza Nycza na Wielki Post, pewien konserwatywny rozmówca nazwał muzułmanów "sodomitami", bo według niego homoseksualność i zoofilia są tolerowane i praktykowane w islamie.

 

Takie epitety są skandaliczne i nie powinny mieć miejsca w żadnej dyskusji. Abstrahując od rzeczywistej muzułmańskiej etyki seksualnej i jej różnych odcieni, chciałbym zwrócić uwagę na samo pojęcie sodomii.

 

Dziś w języku polskim przez sodomię rozumie się zoofilię. Wśród konserwatystów chętnie tego pojęcia używa się do opisu homoseksualności. Niektórzy Ojcowie i chyba wszyscy wypowiadający się na ten temat Doktorzy Kościoła (na czele ze św. Tomaszem z Akwinu), nawet Sobór Laterański III (łagodniej traktujący homoseksualny kler niż świeckich - XI, 2), główny powód zniszczenia Sodomy i okolicznych miast widzą właśnie w zakazanych erotycznych relacjach męsko-męskich.


Katechizm Kościoła Katolickiego (1867) wspomina o grzechu Sodomitów, ale już go nie definiuje.

 

Mało znana historia spotkania Jana Pawła II z osobami homoseksualnymi >>

 

Rzeczywiście, tradycyjnie utarło się, że sodomia czy grzech sodomski kojarzone są z homoseksualnością, jednak dzieje tego pojęcia są o wiele bogatsze. Do grzechów sodomitów zalicza się chociażby lenistwo i obżarstwo (np. św. Jan Kasjan). Jeszcze w pierwszej połowie ósmego wieku św. Bonifacy sodomią zdaje się określać wszystkie akty seksualne pozamałżeńskie (wymienia np. "niepobożne związki" z zakonnicami) i małżeńskie nie mające na celu prokreacji. Dopiero od XI wieku zawężono pojęcie sodomii do zachowań homoerotycznych, których różne rodzaje znaleźć można w penitencjałach (np. fornicatio sodomia, sodomitio more, in scelere sodomitio).

 

Wydaje się jednak, że najbardziej zasadnym wytłumaczeniem istoty grzechu Sodomitów jest po prostu brak gościnności. Wskazują na to zarówno komentarze żydowskie, jak i wczesnochrześcijańskie (np. Orygenes, Chryzostom, Ambroży).


Najważniejszą przesłanką jest analiza samego tekstu biblijnego 19. rozdziału Księgi Rodzaju. Zachowanie Sodomitów przeciwstawione jest tu gościnności i pobożności Abrahama opisanych w poprzednim rozdziale. Niegościnność mieszkańców Sodomy kontrastuje również z gościnnością Lota, który wraz z rodziną w nagrodę został wybawiony z zagłady zgotowanej grzesznemu miastu. Gościnność zdaje się papierkiem lakmusowym autentycznej pobożności i praworządności, za których brak (nieprawość przejawiająca się również w chęci dokonania zbiorowego gwałtu) ukarana została Sodoma.

 

Grzech Sodomitów polegał na niegościnności, a wątek seksualny tylko obrazuje tę ich główną wadę. Do samej seksualności winę Sodomitów zdaje się sprowadzać dopiero Juda w swoim liście (Jud 7). Księga Mądrości wprost wskazuje na problem niegościnności: "Słusznie cierpieli za swe własne złości, bo żywili ku gościom najgorszą nienawiść (…), nie przyjęli przybyszów nieznanych" (Mdr 19, 13b-14a). Ezechiel również między pychą i obrzydliwymi wobec Pana czynami wymienia brak wsparcia dla biednego i nieszczęśliwego (Ez 49). Sam Jezus zdaje się tak interpretować omawianą historię, gdy uczniom na niegościnne miasta i domy każe strząsnąć pył z sandałów i zapowiada, że na Sądzie będzie im ciężej niż Sodomie (Mt 10, 14-15; Łk 10, 10-12). Skupienie się na seksie jest problemem późniejszych komentatorów, nie uwzględniających kontekstu historyczno-kulturowego, a przekładającym nad to swoje horyzonty i wyobrażenia (gdzie często uprzedzenia wobec seksualności odgrywały dużą rolę).

 

Przytoczę jeszcze fragment komentarza Orygenesa: "Słuchajcie tego wy, którzy zamykacie swoje domy dla gości! Słuchajcie tego wy, którzy stronicie od podróżnego jako wroga! Lot żył wśród Sodomitów. Nie czytamy o żadnych innych jego dobrych uczynkach: (…) uniknął płomieni, uniknął ognia tylko dzięki jednej rzeczy. Otworzył dom swój dla gości. Aniołowie weszli do gościnnego domostwa; płomienie wtargnęły do domów zamkniętych dla gości" (Homiliae in Genesim; PG, 12:188-189).

 

Papież Franciszek o homoseksualistach w nowej adhortacji >>

 

Trudno w obecnej sytuacji nie skojarzyć słów Orygenesa z pewnym lękiem, który nie pozwala dziś wielu osobom z troską i miłosierdziem przyjąć dotkniętych kryzysem wojny uchodźców. Choć czasem te lęki mają źródło w pewnych poglądach politycznych lub zaobserwowanych aktach terroryzmu, to w przypadku tzw. korytarzy humanitarnych, gdzie poszkodowani są dokładnie zweryfikowani przez stosowne służby, a pomoc dla nich jest kompleksowa, sprzeciw wydaje się prawdziwym wołającym o pomstę do nieba grzechem sodomskim.

 

Czytając ostatnio wypowiedzi Jana Pawła II z pielgrzymki do Syrii w 2001 r., natknąłem się na takie słowa: "Z biegiem czasu, zwłaszcza na początku XX w., wspólnoty ormiańska, chaldejska i asyryjska, zmuszone do porzucenia swoich rodzinnych miast i wiosek przez falę przemocy i prześladowań, osiedliły się w chrześcijańskich dzielnicach Damaszku, Halabu (Aleppo), Homs i innych miejscowości regionu. Znalazły zatem w Syrii schronienie, pokój i bezpieczeństwo. Dziękuję Panu Bogu za gościnność, jaką mieszkańcy Syrii wielokrotnie okazali chrześcijanom prześladowanym w tym regionie. Przekraczając granice wszelkich podziałów w Kościele, gościnność ta stała się zadatkiem zbliżenia ekumenicznego. W prześladowanym bracie dostrzeżono wówczas i przyjęto Chrystusa Wielkiego Piątku" (Damaszek, 5.05.2001).

 

Tam gdzie konserwatywni katolicy krzyczą: Muhammad musi zostać >>

 

Doświadczenie miłosierdzia, szczególnie w historii zbawienia - tego, że Bóg stał się człowiekiem, że zgodził się urodzić w dramatycznych warunkach, że już jako dziecko musiał uciekać przed prześladowaniem, że zgodził się na odrzucenie Jego miłości, zdradę i haniebną, brutalną śmierć - pozwala rozwinąć się wyobraźni miłosierdzia. Pozwala wyzbyć się lęku przed okazaniem miłości, nawet przed wyciągnięciem ręki do tego, kto może ją przebić.
 

 

Dawid Gospodarek - redaktor, publicysta. Pochodzi z Kaszub, interesuje się liturgią, drugim soborem watykańskim, dialogiem międzyreligijnym i ekumenizmem

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.69

Liczba głosów:

849

 

 

Komentarze użytkowników (21)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

tomgry 13:43:28 | 2018-08-14
Okazało się, że większość polskich katolików to sodomici - buahaha popłakałem się ze śmiechu :)

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Inhibitor_prokreator 10:26:59 | 2018-08-14
Demon.pl dal kolejny popis demonicznego bulgotu, dziwiłem się, że czytając artyukuly na demon.pl znowu miałem pokusy wchodzić na strony dla gejów, tak mam skłonności, ale trafiłem na książke o św. Ignacym i zacząłem czytać o rozeznawaniu myśli. Zauważyłem, że zawsze po lekturze tej witryny mam chętke na nieczyste zabawy, sięgałem wtedy po Pismo Św. i chętka odchodziła, teraz rozumiem, że ta witryna nie pochodzi od Pana, ale nie mogę przestać kochani gdyż proboszcz dał mi misję ewangelizacji komentarzami na lewicowych portalach. Zostanę z Wami i będę walczył. Sodomia to obrzydliwy w oczach grzech homoseksualizmu, który był mi bliski. Midrasze żydowskie rzeczywiscie pisały o niegościnności i znaczonych monetach dawanych żebrakom tak, żeby nie mogli nic zakupić i umierali z głodu, ale Pismo Sw. jest ponad tradycją żydowską i pismami doktorów kościoła. A muzułmanie są sodomitami, ponieważ Hadisy jasno sugeruja mozliwość kopulacji ze zwierzetami i trupami, trzeba się tylko podmyc przed modlitwą, czytałem więc wiem.

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

naszczyciegory 21:55:22 | 2018-08-13
ale bełkot

Oceń 2 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

aniolpokoju 15:30:52 | 2018-08-13
Piękny, głęboki i prawdziwy tekst. wiadomo - Kto prawdę mówi ten niepokój wszczyna. Prawda jest taka, że Polacy to prawdziwi Sodomici 21 wieku. Inaczej otworzyli by swoje serca na młodych jurnych muzułmanów. Czego się bać... jak psy sąsiada. Bronią białym kobietom  atrakcyjnego ubogacenia...Kto jest niewinny niech pierwszy rzuci kamieniem... Mam nadzieję, że autor tekstu osobiście adoptował kilkoro małych Syryjskich dzieci <3 

Oceń 7 12 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

an969567 04:20:24 | 2018-08-05
Ale gówno

Oceń 10 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 10:45:35 | 2017-03-30
Jeszcze w pierwszej połowie ósmego wieku św. Bonifacy sodomią zdaje się określać wszystkie akty seksualne...  małżeńskie nie mające na celu prokreacji.

Do dziś mentalność luminarzy Koćioła katolickiego nie uległa zmianie. Małżeństwo traktują w oficjalnych dokumentach jako maszynkę do płodzenia dzieci ( biologicystyczne pojmowanie wspólnoty małżeńskiej, por.: Humanae vitae). Wspomniany Orygenes natomiast dał się wykastrować dla miłości do Chrysusa. Tego typu mądrość
i nieomylność towarzyszą ludziom Kościoła od zarania jego istnienia.

Oceń 6 12 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

amarett3 20:30:25 | 2017-03-28
Jestem w szoku. Dawno nie przeczytałam czegoś podobnego. Teraz już rozumiem czemu ten deon.pl jest podejrzany.... masakra. 

Oceń 60 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Eleazar 17:50:31 | 2017-03-26
Odnoszę wrażenie, że takie teksty są pisane celowo, aby drażnić wąskie grono czytelników tego portalu, i wystawiać na próbę ich zdrowy rozsądek. Nie mogę jakoś sobie wyobrazić, że felietoniści tutejsi mają tak mało rozumu, że optowaliby za przyjęciem w Europie miliarda obywateli  Pakistanu, Indii i Bangladeszu, którzy zapragnęliby nagle do Europy przypłynąć, przyjechać koleją, przybyć na piechotę, bo tu jest lepsze życie.

Oceń 215 387 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

marielle 10:33:38 | 2017-03-26
Czy potrafimy w ogóle wyobrazić sobie, że przyjmujemy wieczorem gości, nasz dom czy mieszkanie otaczają mężczyźni z całej okolicy i domagają się możliwości poswawolenia sobie powiedzmy z naszymi kolegami? Akurat taki grzech jest opisany przed zburzeniem Sodomy i sprawia on, że Sodomici w ogóle nie zauważają, iż przyszli do nich Posłańcy Boży, z którymi w dodatku chcą poswawolić. Czy możemy w naszych wielkopostnych rozważaniach tego fragmentu Pisma Świętego ten wątek akurat pominąć i powiedzieć, że to tylko zwykła  niegościnność? 

Oceń 64 52 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pawel.majsterek 07:26:24 | 2017-03-26
Ks Rodzaju rozdział 19 : od 1 wersetu
Ks Sędziów rozdział 19: od 20 wersetu

Oceń 229 112 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook