Ukraina: apel rodzin jeńców do Zełenskiego. "Nasi bliscy stali się ofiarami systemu rosyjskiego tylko dlatego, że są Ukraińcami"

(fot. PAP/EPA/ZOYA SHU / POOL)

Rodziny ukraińskich jeńców przetrzymywanych w Donbasie oraz ukraińskich więźniów politycznych w Rosji i na Krymie zaapelowały do nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o działania na rzecz ich uwolnienia.

 

Wołodymyr Zełenski został w poniedziałek zaprzysiężony na nowego szefa państwa. Podczas swojego wystąpienia zadeklarował, że jego pierwszym zadaniem będzie wstrzymanie ognia w Donbasie, ale oświadczył jednocześnie, że nie zgadza się na utratę ukraińskich terytoriów i chce ich odzyskania.

 

"Nie my rozpoczęliśmy tę wojnę, jednak my musimy ją zakończyć. Jesteśmy gotowi do dialogu. Jestem przekonany, że pierwszym krokiem dla zapoczątkowania tego dialogu będzie powrót wszystkich ukraińskich jeńców do domu" - podkreślił.

 

"Wyrażamy naszą szczerą wdzięczność za zwrócenie uwagi na los naszych krewnych i zachęcamy żeby robić wszystko, co możliwe, aby szansa na negocjacje z Federacją Rosyjską nie została utracona" - czytamy w tekście oświadczenia podpisanego przez między innymi Stowarzyszenie Krewnych Więźniów Politycznych Kremla, organizację skupiającą rodziny jeńców więzionych na Donbasie Uwolnienie z niewoli, Krymską Grupę ds. Praw Człowieka oraz Ukraińską Grupę Helsińską.

 

Wspierani przez Rosję separatyści przetrzymują na okupowanych przez siebie częściach Donbasu ponad 120 ukraińskich jeńców. Co najmniej 20 spośród nich to żołnierze ukraińskich sił zbrojnych. Dokładna liczba uwięzionych nie jest znana, ponieważ separatyści nie przedstawiają pełnej listy uwięzionych.

 

Ponad setka obywateli Ukrainy, wśród których jest ukraiński reżyser Ołeh Sencow, jest też wciąż nielegalnie więziona na terytorium anektowanego Półwyspu Krymskiego oraz w Rosji.

 

"Nasi bliscy stali się ofiarami systemu rosyjskiego tylko dlatego, że są Ukraińcami. Ich sprawy zostały sfabrykowane, a rosyjska propaganda ogłosiła ich ukraińskimi terrorystami, sabotażystami, szpiegami" - napisano w oświadczeniu.

 

Rodziny jeńców zwróciły się do nowego prezydenta z prośbą o ustanowienie w ramach administracji prezydenckiej rady koordynacyjnej w sprawie uwolnienia jeńców, o wyznaczenie komisarza ds. uwolnienia zakładników Kremla, który miałby koordynować strategię uwolnienia jeńców oraz stworzyć platformę humanitarną do negocjacji, w które byłyby zaangażowane światowe autorytety i eksperci.

 

Poprosiły też o publiczne ustosunkowanie się do projektu ustawy "O statusie prawnym i gwarancjach socjalnych osób bezprawnie pozbawionych wolności, zakładników lub skazanych na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy i za granicą", która ustanawia status jeńców i gwarantuje ich rodzinom wsparcie państwa.

 

"Od ponad półtora roku nie udało się przeprowadzić żadnej wymiany jeńców. Trzeba powiedzieć wprost, że dotychczasowe działania rządu Ukrainy są nieskuteczne" - powiedziała PAP Wiktoria Pantiuszenko z Białej Cerkwi, miasta w obwodzie kijowskim.

 

Jej mąż, 34-letni Bohdan Pantiuszenko, trafił do niewoli 18 stycznia 2015 roku jako żołnierz wojsk pancernych, podczas walk w okolicach donieckiego lotniska.

 

"Władza się zmieniła, ale nasze problemy pozostają takie same. W sytuacji, gdy zmienia się skład rządu, nawet nie wiadomo, kto będzie teraz reprezentował nasze interesy. Wszelkie działania w naszej sprawie zostały wstrzymane na czas wyborów. Nie chcemy czekać bezczynnie kolejnych kilku miesięcy aż wyłoni się polityk zainteresowany losem jeńców. Dla naszej rodziny liczy się każdy dzień" - podkreśla żona jeńca.

 

"Problemy z wymianą jeńców nie dotyczą tylko braku współpracy ze strony Rosji, ale też bezczynności ukraińskiej władzy, również na poziomie wewnętrznym. Nasze prośby zawarte w liście do nowego prezydenta, to kwestie, o które apelujemy od pięciu lat. Mamy wielką nadzieję, że Wołodymyr Zełenski usłyszy nasz krzyk rozpaczy" - dodała Wiktoria Pantiuszenko w rozmowie z PAP.

 

Do ostatniej wielkiej wymiany jeńców doszło 27 grudnia 2017 roku. Strona ukraińska odzyskała wtedy 74 swoich obywateli, którzy znajdowali się w niewoli w okupowanej części Donbasu, oddając w zamian tzw. Ługańskiej Republice Ludowej i Donieckiej Republice Ludowej 237 jeńców.

 

Zełenski, showman i producent telewizyjny, wygrał drugą turę wyborów prezydenckich, która odbyła się 21 kwietnia, zdobywając 73 proc. poparcia. Na jego rywala, odchodzącego prezydenta Petra Poroszenkę, głosowało niecałe 25 proc.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook