Państwa UE porozumiały się w sprawie europejskiego urzędu ds. pracy. Regulacje są odpowiedzią na rosnącą mobilność Europejczyków

(fot. Valentina Eltsova / shutterstock)

Unijni ministrowie odpowiedzialni za kwestie zatrudnienia i spraw socjalnych porozumieli się w czwartek w Brukseli w sprawie ustanowienia europejskiego urzędu ds. pracy. Choć Polska miała zastrzeżenia ostatecznie zgodziła się na jego powołanie.

 

Celem nowej agencji ma być dbałość o przestrzeganie unijnych przepisów chroniących i regulujących mobilność pracowników. Ma ona wspierać współpracę między organami krajowymi w sytuacjach transgranicznych, pomagając im dbać o to, by unijnych przepisów chroniących i regulujących mobilność można było łatwo i skutecznie przestrzegać.

 

Polska obawiała się, że nowy urząd może przyczynić się do dalszego ograniczania możliwości funkcjonowania Polaków na zachodnich rynkach pracy, podobnie jak to miało miejsce z zacieśnianiem przepisów dotyczących pracowników delegowanych. Ostatecznie jednak - jak poinformowały PAP źródła unijne - przedstawiciel polskiego rządu poparł stanowisko Rady UE.

 

Minister pracy, spraw społecznych i zdrowia sprawującej prezydencję Austrii Beate Hartinger-Klein tłumaczyła w Brukseli, że do kompromisu potrzebne były zmiany odnoszące się do kwestii dobrowolności współpracy. Z tekstu zatwierdzonego przez ministrów wynika, że kraje UE będą właśnie na takiej zasadzie uczestniczyły w większości działań nowej agencji; chodzi za równo o mediacje jak i inspekcje.

 

"Kwestia zabezpieczenia społecznego została usunięta, co pozwoliło na przyjęcie stanowiska" - mówiła dziennikarzom Hartinger-Klein. Komisja Europejska chciała, by urząd egzekwował przepisy dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego w całej UE. Dziś różnice w poziomie składek na ten cel są jednym z problemów, przez który wobec firm ze wschodniej Europy padają oskarżenia o tzw. dumping socjalny.

 

Nie tylko jednak to się zmieniło w stosunku do oryginalnej propozycji KE z marca tego roku. Z informacji przekazanych przez Radę UE wynika, że ministrowie zgodzili się, by nowe ciało nazywało się Europejska Agencja Pracy, a nie jak wcześniej proponowano Europejski Urząd ds. Pracy. Nie będzie ona miała jednak nic wspólnego z agencjami zajmującymi się pomaganiem w znalezieniu zatrudnienia. Jej zadaniem będzie wspieranie państw członkowskich we wdrażaniu istniejących regulacji unijnych.

 

Do kompetencji agencji będzie należało m.in. ułatwianie kooperacji między państwami UE w radzeniu sobie z niezadeklarowaną pracą (pracownikami na czarno) i ułatwianie współpracy między unijnymi i krajowymi stronami w poszukiwaniu rozwiązań dotyczących ewentualnych zakłóceń na rynku pracy. Europejska Agencja Pracy ma też zajmować się mediacją między organami państw członkowskich, by rozstrzygać spory transgraniczne. Potrzeba taka może pojawić się np. w przypadku restrukturyzacji przedsiębiorstw działających w kilku państwach członkowskich.

 

Nowe ciało ma również ułatwiać koordynację między krajami UE w transgranicznym egzekwowaniu przepisów unijnych. Ma też mieć uprawnienia do przeprowadzania skoordynowanych i wspólnych kontroli, lecz nie z własnej inicjatywy. Urząd będzie też działał na rzecz sprawniejszej wymiany informacji, np. na temat praw i obowiązków transgranicznych pracowników.

 

Nowa agencja połączy techniczne i operacyjne zadania kilku istniejących ciał unijnych, takich jak Komitet Techniczny ds. Swobodnego Przepływu Pracowników, Komitet Ekspertów ds. Delegowania Pracowników, europejską platformę współpracy w zakresie przeciwdziałania pracy nierejestrowanej, czy Urząd Koordynacji w ramach europejskiej sieci służb zatrudnienia (EURES).

 

Ostateczny kształt przepisów w tej sprawie zostanie wypracowany w negocjacjach z Parlamentem Europejskim. Po batalii o kompetencje nowego organu przed państwami członkowskimi teraz kolejne starcie - o to, gdzie zostanie ona ulokowana.

 

Regulacje są odpowiedzią na rosnącą mobilność Europejczyków oraz skargi zachodnich stolic na wykorzystywanie luk w systemie przez pracowników i firmy z tzw. nowych państw unijnych. W ostatnim dziesięcioleciu liczba obywateli UE mieszkających lub pracujących w innym państwie członkowskim niż państwo pochodzenia wzrosła prawie dwukrotnie - do 17 mln w 2017 roku.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook