Media ChRL: władze krzewią patriotyzm w obliczu trudności gospodarczych. Zauważalny wzrost tendencji nacjonalistycznych

(fot. aphotostory / shutterstock)

Media ChRL starają się krzewić patriotyzm w obliczu spowolnienia gospodarczego i wojny celnej z USA - ocenia w czwartek hongkoński "South China Morning Post", podając przykład pochwalnego tekstu agencji Xinhua na temat powstania bokserów z przełomu XIX i XX w.

 

Eksperci od dawna wskazują na wzrost podsycanych przez Pekin tendencji nacjonalistycznych w Chinach, szczególnie od 2013 roku, gdy prezydentem kraju został Xi Jinping. Według części analityków władze wykorzystują nacjonalizm i patriotyzm jako środek do legitymizacji reżimu Komunistycznej Partii Chin (KPCh), gdyż zwalniający wzrost gospodarczy przestaje jej dostarczać.

 

Zakończone niepowodzeniem powstanie bokserów było kluczową częścią "antyimperialistycznego ruchu patriotycznego w nowożytnej historii Chin" i "ukazało determinację Chińczyków w oporze przeciwko zagranicznej agresji" - napisała Xinhua w artykule.

 

Bokserzy - członkowie tajnego stowarzyszenia Yihetuan - wszczęli w północnych Chinach powstanie przeciwko przybyszom z Zachodu i Japończykom. Zabijali m.in. chrześcijańskich misjonarzy i nawróconych na tę religię Chińczyków oraz niszczyli mienie uznawane za zachodnie.

 

Bokserzy praktykowali sztuki walki i wierzyli, że odpowiedni trening zapewni im ochronę przed pociskami z broni palnej. Ostatecznie zostali pokonani przez koalicję ośmiu obcych państw, w tym USA, Japonii i sześciu krajów europejskich.

 

Jak zauważa "SCMP", opis powstania bokserów w artykule Xinhua odpowiada oficjalnej wersji z podręczników do historii, które oceniają rebelię jako "odważną walkę przeciwko agresorowi" i próbę zapobieżenia "spiskowi obcych mocarstw, by podzielić Chiny".

 

Część komentatorów w sieciach społecznościowych skrytykowała jednak oficjalną narrację. "Dajcie spokój, mamy XXI wiek. Wiemy już, że nie można gołymi rękami wygrać bitwy przeciwko wrogom uzbrojonym w karabiny. Wiemy, że czarna magia bokserów nie działa" - napisał jeden z nich.

 

Nie wydaje się, aby publikacja artykułu związana była z jakąkolwiek rocznicą, a część komentujących sprawę chińskich intelektualistów odniosła go do trwającej wojny handlowej pomiędzy Chinami a USA - pisze "SCMP".

 

Profesor finansów z Uniwersytetu Jilin w mieście Changchun Li Xiao dopatrzył się sposobu myślenia bokserów we współczesnych komentarzach nawołujących do walki "za wszelką cenę" w wojnie handlowej. "Czy my, Chińczycy, powinniśmy bez ulegania emocjom uznać olbrzymią przepaść dzielącą Chiny od USA i dalej uczyć się od nich z pokorą, czy trzymać się antyamerykańskiej ścieżki populizmu, jak bokserzy?" - zapytał.

 

Pracownik Uniwersytetu Nankińskiego Li Yuehua ocenił z kolei, że państwowe chińskie media wykazywały tendencje podobne do bokserów na początku wojny celnej, wzywając Chiny do walki. Jego zdaniem apele takie ustały jednak po sprawie chińskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego ZTE, który musiał niedawno praktycznie zawiesić działalność, gdy sankcje Waszyngtonu odcięły go od amerykańskiej technologii.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook