Trump: USA odrzucają ideologię globalizacji, przyjmują doktrynę patriotyzmu

(fot. PAP/EPA/PETER KLAUNZER)

Prezydent Donald Trump oświadczył we wtorek podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że USA odrzucają "ideologię globalizacji" i "globalne zarządzanie". Prezydent powiedział też, że Międzynarodowy Trybunał Karny "nie ma żadnej prawomocności".

 

Trump rozpoczął wystąpienie od pochwał dla swej administracji i podkreślił, że amerykańska gospodarka "kwitnie jak nigdy wcześniej", a jego rząd osiągnął w ciągu niespełna dwóch lat więcej, niż niemal każda poprzednia administracja.

 

"USA są silniejszym, bezpieczniejszym, bogatszym krajem" niż w dniu, w którym objął on urząd prezydenta w styczniu 2017 roku - dodał.

 

Prezydent kładł silny akcent na znaczenie suwerenności Ameryki i dodał, że Stany Zjednoczone szanują suwerenność innych krajów oraz oczekują, że inne państwa "będą w zamian honorowały suwerenność Ameryki". "Ameryka jest rządzona przez Amerykanów" - podkreślił. "Odrzucamy ideologię globalizmu i przyjmujemy doktrynę patriotyzmu" - oświadczył.

 

"Nigdy nie oddamy amerykańskiej suwerenności jakiejś światowej biurokracji - niewybranej i nieodpowiedzialnej" - mówił.

 

Skrytykował organizacje międzynarodowe i podkreślił, że państwa powinny same płacić za swe bezpieczeństwo. Dodał, że Stany Zjednoczone "nie będą już wykorzystywane" - jak piszą agencje, kładąc tym samym nacisk na swe przekonanie, że Ameryka była jak dotąd wykorzystywana zarówno w kwestiach handlowych, jak i obronnych.

 

Trump powiedział, że marzenia narodów są tak różnorodne, jak one same; jak Indie, Arabia Saudyjska, Izrael, Polska, w której "wielki naród staje w obronie swej niepodległości, bezpieczeństwa i suwerenności".

 

Prezydent oznajmił, że migracja nie powinna być zarządzana przez międzynarodowy organ nieodpowiadający woli obywateli, i zastrzegł USA nie wejdą do międzynarodowego paktu w tej sprawie.

 

"Uznajemy prawo każdego państwa do własnej polityki migracyjnej zgodnej z ich narodowym interesem, tak jak prosimy inne państwa o szanowanie naszego prawa (...)" - powiedział Trump. Za "jedyne długoterminowe rozwiązanie kryzysu migracyjnego" uznał pomoc dla państw, z których wyjeżdżają migranci.

 

Zwrócił się też do Niemiec, aby brały przykład z Polski i nie polegały na Rosji, jeśli chodzi o dostawy energii. "Wraz z budową Nord Stream 2 Niemcy staną się całkowicie zależne od rosyjskiej energii" - oznajmił.

 

"Opieranie się na jednym zagranicznym dostawcy może narazić państwa na wymuszenia i zastraszanie, dlatego gratulujemy państwom europejskim, takim jak Polska, że prowadzą budowę bałtyckiego rurociągu, tak aby kraje nie były zależne od Rosji w celu zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych" - powiedział Trump.

 

Chodzi o budowę gazociągu Baltic Pipe, który ma połączyć złoża gazu znajdujące się na norweskim szelfie Morza Północnego przez system duński i Bałtyk z polskim wybrzeżem.

 

Prezydent potępił Międzynarodowy Trybunał Karny oraz Radę Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych, która - jego zdaniem - "chroni tych, którzy naruszają prawa człowieka". USA wystąpiły z Rady w czerwcu.

 

Powiedział również, że chce ograniczyć do 25 proc. amerykański wkład w operacje pokojowe. Dodał, że Stany Zjednoczone udzielą w przyszłości pomocy zagranicznej jedynie tym, którzy je szanują, i tym, którzy są przyjaciółmi USA.

 

Wezwał też, odnosząc się do sporu handlowego z Pekinem, do "sprawiedliwej i zrównoważonej" wymiany handlowej i podkreślił, że nierównowaga handlowa z Chinami "nie może być tolerowana".

 

Prezydent poświęcił wiele uwagi Iranowi, który nazwał "skorumpowaną dyktaturą", i ponownie potępił międzynarodowe porozumienie nuklearne z tym krajem z 2015 roku, z którego w maju wycofał USA. Wezwał wszystkie kraje do izolowania Teheranu, który oskarżył o to, że nie szanuje sąsiadów i ich prawa do suwerenności.

 

Odnosząc się do Korei Północnej, Trump powiedział, że jego administracja robi postępy w negocjacjach z reżimem, i pochwalił północnokoreańskiego przywódcę Kim Dzong Una za odważną inicjatywę pokojową, wstrzymanie testów nuklearnych i rakietowych, uwolnienie przetrzymywanych tam Amerykanów oraz zwrot szczątków niektórych amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w wojnie koreańskiej.

 

Krytykując sytuację w Wenezueli, która stanęła na krawędzi ruiny gospodarczej, Trump powiedział: "Wszystkie kraje powinny oprzeć się pokusie socjalizmu i nędzy, jaką on wszystkim przynosi".

 

Trump zagroził konsekwencjami reżimowi syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada, jeśli użyje broni chemicznej przeciw opozycji.

 

Skrytykował też OPEC za wysokie ceny ropy naftowej i za to, że "wykorzystuje USA, a on tego nie lubi". "Bronimy wielu z tych narodów za nic, a one to wykorzystują, by narzucać nam wyższe ceny ropy" - powiedział Trump.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook