Niemcy oddają szczątki Namibijczyków wywiezione w czasach kolonialnych

(fot. PAP/EPA/FELIPE TRUEBA)

Szczątki Namibijczyków, w tym 19 czaszek, zabrane ponad wiek temu w czasach kolonialnych do badań antropologicznych przez Niemców, zostały w środę przekazane w Berlinie namibijskiej delegacji.

 

Na ceremonii kościelnej luterańska biskup Petra Bosse-Huber nazwała Namibijczyków pierwszymi ofiarami pierwszego ludobójstwa XX wieku.

 

Namibijskiej delegacji rządowej z minister kultury Katriną Hanse-Himarwą na czele przekazano w geście rekoncyliacji 19 czaszek, skalp i kości w sumie 27 osób, przechowywane głównie w kolekcji antropologicznej berlińskiej kliniki uniwersyteckiej Charite.

 

Do niemieckich zbiorów trafiło łącznie około 300 głów ucinanych jeńcom. W 1924 r. jedno z muzeów sprzedało część kości amerykańskiemu kolekcjonerowi, który podarował je muzeum historii naturalnej w Nowym Jorku. W 2011 roku Niemcy zwrócili 20 czaszek afrykańskich wojowników, ale około 250 pozostaje w niemieckich zbiorach. Służyły one m.in. niemieckiemu profesorowi medycyny, antropologii i eugeniki Eugenowi Fischerowi, udowadniającemu "wyższość białej rasy", współtwórcy teorii wyższości "rasy nordyckiej".

 

Niemcy mają "jeszcze dużo do zrobienia" za swoją kolonialną przeszłość na terytorium afrykańskim w latach 1884-1915 - powiedziała w tym tygodniu niemiecka minister stanu do spraw międzynarodowej polityki kulturalnej w MSZ Michelle Muentefering, przewodnicząca uroczystości ze strony niemieckiej.

 

Rząd Niemiec uznał swoją odpowiedzialność za masakry plemion Herero i Nama i w 2016 r. zapowiedział oficjalne przeprosiny. Negocjacje z Namibią w tej sprawie trwają. Jak przypomniała w poniedziałek na konferencji prasowej namibijska minister Hanse-Himarwa, warunkiem normalizacji stosunków dyplomatycznych są "reparacje, uznanie odpowiedzialności i przeprosiny". Berlin z kolei twierdzi, że nie musi wypłacać rekompensat, i powołuje się na "hojną" pomoc rozwojową dla Namibii od czasu uzyskania przez nią niepodległości w 1990 r.

 

Namibijscy działacze walczący o uznanie ludobójstwa Herero i Nama oraz o odszkodowania uważają środowy gest rekoncyliacji za niedostateczny. Żądają uroczystości państwowej w Bundestagu, przeprosin ze strony niemieckiego parlamentu i rządu federalnego. Ruch pod nazwą Apologize Now! Vigil for Victims of 1904-1908 Genocide zorganizował pod kościołem czuwanie w tej intencji.

 

W odpowiedzi na powstanie w 1904 roku przeciwko kolonialnej władzy i kolonistom w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej (przejętej po 1915 roku przez Republikę Południowej Afryki) Niemcy pod dowództwem gen. Lothara von Trotha, który został gubernatorem, rozpoczęli kampanię eksterminacji i zbiorowych represji. W ciągu czterech lat w masakrach, wypędzeniach na pustynię i w obozach koncentracyjnych, jak na Shark Island, w którym średnia przeżycia nie przekraczała kilku miesięcy, zginęło około 10 tys. Nama i od 24 do 100 tys. Herero. Jedynie niewielkiej części udało się zbiec na sąsiednie terytoria brytyjskie. Obecnie Herero stanowią niecałe 7 proc. ludności Namibii, podczas gdy na początku XX wieku było ich na tym terytorium 40 proc.

 

W zeszłym roku Herero i Nama wniosły pozew zbiorowy przeciwko Niemcom w sądzie w Nowym Jorku, domagając się 50 mld euro odszkodowań dla rodzin ofiar. Berlin w końcu lipca usiłował unieważnić rozpoczętą procedurę prawną, ale jego wniosek czeka jeszcze na rozpatrzenie.

 

W 2017 roku podjęcie działań prawnych rozważał rząd Tanzanii, chcąc zmusić Niemcy do wypłacenia reparacji za okrucieństwa popełnione na jej terenach. Tanzania, nazywana przedtem Tanganiką, do I wojny światowej jako Niemiecka Afryka Wschodnia była kolonią Cesarstwa Niemieckiego. Niemieckie wojsko oskarżono o zbrodnie popełnione tam na tubylcach z 20 grup etnicznych po powstaniu Maji-Maji (1905-1907).

 

Uzyskanie odszkodowań od kolonizatorów udało się sąsiadującej z Tanzanią Kenii, w której grupa Kenijczyków wygrała odszkodowania od rządu brytyjskiego. W 2013 roku brytyjski rząd wyraził ubolewanie z powodu represji obejmujących torturowanie Kenijczyków walczących o wyzwolenie w latach 1950-60. Około 5200 torturowanym wówczas wypłacił tytułem odszkodowania 21,5 mln dolarów, czyli średnio ponad 4 tys. dolarów każdemu.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook