Trump: spotkanie z Putinem było sukcesem; czekam z niecierpliwością na drugie

(fot. PAP/EPA/Olivier Douliery / POOL)

Prezydent Donald Trump napisał w czwartek na Twitterze, że spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem "było wielkim sukcesem, z wyłączeniem prawdziwego wroga ludu - Fake News Media". "Czekam z niecierpliwością na nasze drugie spotkanie" - dodał.

 

Trump wyjaśnił, że oczekuje kolejnej rundy rozmów, aby wraz z Putinem zająć się "wdrażaniem niektórych, spośród wielu rzeczy, o których dyskutowaliśmy, włącznie z powstrzymaniem terroryzmu, bezpieczeństwem Izraela, proliferacją broni nuklearnej, cyberatakami, handlem, Ukrainą, pokojem na Bliskim Wschodzie, Koreą Północną i innymi" - napisał.

 

Trump mówi, że się przejęzyczył

 

Reuters podkreśla, że Trump nazywa szczyt "wielkim sukcesem" mimo niezliczonych głosów krytyki w Ameryce i za granicą. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Helsinkach, stojąc obok Putina, Trump powiedział, że nie widzi żadnego powodu, by wierzyć, że Rosja ingerowała w przebieg wyborów w 2016 roku na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykański kontrwywiad. Podkreślił, że Putin "niezwykle mocno" odrzucał w poniedziałek te zarzuty. Pytany, komu wierzy w sprawie Russiagate: FBI czy Putinowi, powiedział, że ma powody, by wierzyć obu stronom.

 

We wtorek Trump - krytykowany za poniedziałkowe wystąpienie, również przez członków Partii Republikańskiej - oświadczył, że podczas konferencji przejęzyczył się, chciał bowiem powiedzieć, że nie widział powodu, dla którego to nie Rosja ingerowała w wybory w USA.

 

Władomir Putin: spotkanie z Trumpem było udane, choć próbuje się je pomniejszyć >>

 

W środę, w wywiadzie dla CBS News oświadczył, że Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku. Jednak zapytany, czy Moskwa wciąż podejmuje wysiłki w celu ingerencji w wybory w USA, odpowiedział: "nie", ponownie zaprzeczając ustaleniom amerykańskiego wywiadu.

Później Biały Dom zaprzeczył, że prezydent powiedział, iż USA nie są już celem ataku Rosji, gdyż słowo "nie", według jego rzeczniczki, odnosiło się do ewentualnych dalszych pytań, a nie do ingerencji Moskwy w amerykańskie wybory.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (5)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Beniamin 10:48:36 | 2018-07-20
Nasi rządzący złapali się Trumpa jak pijany płotu , ciekawe jak na tym wyjdą bo przy okazji uczynili nasze stosunki z Europą najgorszymi po 1989r.W końcu dla Trumpa Europa to wróg a Kim i Putin przyjaciele?

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 03:20:31 | 2018-07-20
"Słabe i chaotyczne przywództwo Trumpa jest większym zagrożeniem dla świata niz Putin ze swoimi rakietami i czołgami."

Jak widać nawet na deonie Putin osiąga swoje cele propagandowe.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 00:03:25 | 2018-07-20
Podkreślił, że Putin "niezwykle mocno" odrzucał w poniedziałek te zarzuty. Pytany, komu wierzy w sprawie Russiagate: FBI czy Putinowi, powiedział, że ma powody, by wierzyć obu stronom.
-------------
Tu się wyłącznie przypomina znana żydowska anegdota, jakby żywcem wzięta. Tylko, że to co jest żartobliwe w anegdocie, tutaj podnosi włosy na głowie. 
Słabe i chaotyczne przywództwo Trumpa jest większym zagrożeniem dla świata niz Putin ze swoimi rakietami i czołgami. 

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ksen 23:20:12 | 2018-07-19
Spoili go?

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?