Aktorka porno złożyła pozew przeciw Trumpowi w sprawie umowy poufności

(fot. PAP/EPA/ANDREW HARRER / POOL / nytimes.com)

Aktorka porno Stephanie Clifford, która twierdzi, że w 2006 roku uprawiała seks z ówczesnym magnatem nieruchomości Donaldem Trumpem, złożyła pozew w sprawie unieważnienia umowy poufności podpisanej przez nią kilka dni przed kampanią prezydencką w 2016 roku.

 
Umowa o zachowaniu poufności uniemożliwiała Clifford omawianie rzekomych kontaktów seksualnych z Trumpem.
 
W pozwie, złożonym we wtorek w sądzie okręgowym w Los Angeles, stwierdzono, że umowa jest "nieważna i bez konsekwencji", ponieważ Trump nie podpisał jej osobiście.
 
 
Zgodnie z pozwem aktorka, znana pod pseudonimem Stormy Daniels, twierdzi, że chciała ujawnić szczegóły swych rzekomych relacji seksualnych z Trumpem w tygodniach poprzedzających wybory - informuje w środę agencja AP. Clifford i adwokat Trumpa, Michael D. Cohen, podpisali umowę poufności 28 października 2016 roku.
 
Clifford twierdzi, że nawiązała "intymny związek" z Trumpem w 2006 roku i że był on kontynuowany również "w roku 2007" - napisano w pozwie. I dodała, że kontakty obejmowały spotkania w Lake Tahoe w stanie Nevada oraz w Beverly Hills w Kalifornii.
 
Trump poślubił swoją obecną żonę Melanię w 2005 roku.
 
 
Clifford twierdzi, że uprawiała seks z Trumpem, a potem utrzymywała wieloletnią platoniczną relację. Zaprzeczyła również poprzez prawnika, że oboje mieli romans.
 
Cohen również zaprzeczył, że romans kiedykolwiek miał miejsce - pisze Associated Press. Wieloletni adwokat Trumpa poinformował w połowie lutego, że w ramach umowy poufności zapłacił Clifford z własnej kieszeni 130 tys. dolarów. Jak tłumaczył, "ani firma Trump Organization, ani kampania Trumpa nie były stroną transakcji z panią Clifford, i żadna z tych instytucji nie zwróciła mi zapłaty bezpośrednio ani pośrednio".
 
W złożonym przez Clifford pozwie sądowym zarzuca się, że "ciche porozumienie" jest prawnie nieważne, ponieważ zostało podpisane jedynie przez Clifford i Cohena. W umowie Donald Trump występuje jako David Dennison, a Stephanie Clifford jako Peggy Peterson, ale załącznik do umowy podaje ich prawdziwe tożsamości - wskazuje agencja AP.
 
 
W pozwie zarzuca się również, że Trump i Cohen "agresywnie starali się uciszyć panią Clifford, aby nie powiedziała prawdy, co pomogło mu w zwycięstwie wyborczym". "Trzeba jasno stwierdzić, że próby zastraszenia pani Clifford i uciszania jej w celu ochrony pana Trumpa trwają nieprzerwanie" - czytamy w pozwie. Clifford twierdzi, że jeszcze w zeszłym tygodniu adwokat Trumpa próbował wszcząć przeciwko niej postępowanie arbitrażowe.
 
Ani Cohen, ani Biały Dom nie odpowiedzieli we wtorek wieczorem na prośby o komentarz - dodaje AP. Jako pierwsza o pozwie poinformowała amerykańska telewizja NBC News.
 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.14

Liczba głosów:

29

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Beniamin 09:20:27 | 2018-03-08
Jaki prezydent takie afery.

Oceń 2 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rzymianin1 08:12:33 | 2018-03-08
No to Deon upadł już tak nisko? Stał się "gazetką" plotkarską i to o tak niskim poziomie? Czekam na dalsze "intymne" rewelacje o politykach, może o Putinie, tych z Brukseli, tych "cacy", politycznie poprawnych, Macron, Merkel, itp. A więc od dziś Deon = tabloid. Pięknie. Gratuluję. Czy aż tak nienawidzicie Trumpa? Żałosne. A tylke innych  ważnych spraw, ciekawych, o których milczy, bo nie są poprawne politycznie. Prawda o 68 roku, zbrodnie na Polakach dokonane przez "starszych braci", kłamstwa i obłuda poliktyków "totalnej opozycji", bałagan w Kościele, kierunek na "anglikaznizację" Kościoła, czyli "każdy sobie rzepkę skrobie", w ramach Konferencji episkopatu danego kraju. Itp, itd. Ale ważniejsza jest "gwiazda porno" i prezydent Trump. 

Oceń 16 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?