Szef IPN Ukrainy oskarża Polskę o łamanie ustaleń ws. regulacji sporów historycznych

(fot. Wikimedia Commons, CC-BY-SA-3.0)

Zmiana ustawy o IPN w Polsce nie tylko według szefa IPN Ukrainy wstrzymuje dialog historyków, ale i stanowi zagrożenia dla praw Ukraińców w Polsce.

 

"Rozmowy ze stroną polską o legalizacji polskich i ukraińskich upamiętnień, które powstały w dwóch krajach niezgodnie z prawem, trwały co najmniej od 2014 roku. Póki uzgadnianie były sposoby ich legalizacji (my proponowaliśmy "wszystko na wszystko") ustaliliśmy, że nie będziemy ruszać istniejących pomników. Ale na polskim terytorium te ustalenia zostały zlekceważone" - napisał w poniedziałek wieczorem na Facebooku.

 

Według Wiatrowycza w Polsce w latach 2014-2017 zdewastowanych zostało 15 miejsc ukraińskiej pamięci narodowej, w tym grobów, co nie spotkało się z reakcją polskich władz. "Tymczasem w 2017 roku na Ukrainie doszło do czterech aktów wandalizmu na polskich pomnikach. Wszystkie one zostały potępione zarówno przez przedstawicieli władz, jak i sił społeczno-politycznych (łącznie z nacjonalistycznymi). Wszystkie te cztery miejsca (wraz z nielegalnymi) zostały odnowione wysiłkiem strony ukraińskiej" - czytamy.

 

Prezes ukraińskiego IPN oświadczył, że strona polska nie reagowała na postulaty strony ukraińskiej, która domagała się odnowienia swoich miejsc pamięci narodowej w Polsce. Zaznaczył przy tym, że przed 70. rocznicą akcji "Wisła", operacji wysiedlenia ludności ukraińskiej z południowo-wschodniej Polski na tzw. Ziemie Odzyskane, został zniszczony ukraiński pomnik na cmentarzu w Hruszowicach na Podkarpaciu.

 

"Ten akt wandalizmu - w tym wobec ukraińskiego godła państwowego - pochwaliły w swoich oświadczeniach polskie Ministerstwo Kultury i Instytut Pamięci Narodowej" - stwierdził.

 

Wiatrowycz napisał, że w odpowiedzi na wydarzenia w Hruszowicach strona ukraińska zamroziła legalizację polskich miejsc pamięci oraz prowadzonych przez Polskę prac poszukiwawczych na Ukrainie. Ukraińcy zaczęli także domagać się odnowienia pomnika w Hruszowicach, na co Polacy - według szefa ukraińskiego IPN - odpowiadali, że jest to niemożliwe "ze względu na jego nielegalny status i duży oddźwięk społeczny" sprawy.

 

Kolejnym etapem rozmów ukraińsko-polskich - kontynuuje Wiatrowycz - było przeniesienie ich na szczebel Komitetu Konsultacyjnego przy prezydentach obu krajów. Jak relacjonuje, zapadły tam ustalenia o odnowieniu zniszczonych ukraińskich pomników w Polsce i wznowieniu procesów legalizacji polskich pomników i prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie.

 

"Następnego dnia do Polski nie zostaje wpuszczony sekretarz [ukraińskiej] Państwowej Komisji Międzyresortowej ds. Upamiętnień, który zostaje ogłoszony persona non grata na całym terytorium Unii Europejskiej" - czytamy.

 

Wiatrowycz przypomina także grudniowe spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Petra Poroszenki w Charkowie, na którym ustalono, że rozmowy o upamiętnieniach prowadzone będą na szczeblu wicepremierów obu państw. "Kilka tygodni później polskich parlament uchwala zmiany do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, wprowadzając odpowiedzialność karną za wyrażanie pozytywnych opinii na temat części ukraińskiej historii" - podkreśla.

 

W ubiegłym tygodniu w Warszawie doszło do rozmów wicepremierów Piotra Glińskiego i Pawła Rozenki, którzy razem pracują nad rozwiązaniem kwestii spornych we wzajemnych relacjach historycznych. Prezes IPN Ukrainy poinformował, że strona ukraińska przyjechała na nie m.in. z dodatkowym postulatem zmiany ustawy o IPN, która - jak zaznacza - nie tylko wstrzymuje dialog historyków, ale i stanowi zagrożenia dla praw Ukraińców w Polsce.

 

"W wyniku polskich inicjatyw znaleźliśmy się - w porównaniu z ubiegłym rokiem - trzy poziomy niżej niż wcześniej. Z polskiej strony słychać jednak "naiwne" zdziwienie: "dlaczego nie udało się porozumieć na temat odnowienia miejsc pamięci i wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych" - napisał Wiatrowycz.

 

"Decydując się na rozmowy, mamy przed sobą dwa zadania: rozwiązać problem i zachować normalne stosunki z interlokutorem. Wygląda na to, że żadne z tych zadań nie jest ważne dla tych, którzy siedzą naprzeciwko nas za stołem negocjacyjnym" - podsumował szef ukraińskiego IPN.

 

Według prof. Szwagrzyka Ukraina, która protestuje przeciwko znowelizowanej ustawie o IPN, "przemilczała, że to samo zrobiła w odniesieniu do ukraińskiej ustawy o ochronie bojowników OUN-UPA ponad rok temu". "Polska strona wtedy nie protestowała. Nie podejmowała żadnych kroków, które miały blokować po stronie ukraińskiej badania i poszukiwania. To w ogóle nie do pomyślenia" - stwierdził.

 

Z drugiej strony wypowiada się ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca, który uważa, że ktoś jest bardzo zainteresowany, aby Polska i Ukraina nie były przyjaciółmi - ocenił. Musimy ze sobą rozmawiać, musimy prowadzić dialog; najlepiej, by kwestie historyczne oddać historykom, a politycy budowali wspólną drogę ku przyszłości - dodał. Pytany, czy obecne problemy - zmiany w polskiej ustawie o IPN, czy zakaz ekshumacji Polaków z terenów Ukrainy - zmieniają ten obraz podkreślił, że bardzo go to niepokoi.

 

"Mnie bardzo niepokoi, żeby takie ustawy, czy takie sygnały nie doprowadziły, żeby ten nastrój był inny. Ukraińcy - przyjeżdżając do Polski widzą pozytywny wzór transformacji, chcą do tego dążyć, chcą dążyć do Europy, widzą te zmiany gospodarcze" - podkreślił. "Tego się obawiam, żeby to się nie poszerzyło" - dodał. Przytoczył pojedyncze przypadki, jak np. pobicie w naszym kraju dwóch rozmawiających w swoim języku Ukraińców przez Polaka.

 

Między Warszawą i Kijowem od wiosny 2017 r. nasila się spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy wprowadzonego przez ukraiński IPN. Zakaz został wydany po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu i wcześniejszych przypadkach niszczenia upamiętnień ukraińskich na terytorium Polski.

 

Podczas grudniowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Charkowie i jego rozmów z prezydentem Petrem Poroszenką ustalono, że uregulowaniem tej sytuacji zajmie się polsko-ukraińska komisja ds. historycznych na czele z wicepremierami Pawło Rozenką i Piotrem Glińskim.

 

Kolejne kontrowersje pojawiły się w związku z nowelizacją w Plsce ustawy o IPN, w której znalazły się m.in. przepisy mające umożliwić wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów (także zbrodniom tych ukraińskich formacji, które kolaborowały z III Rzeszą Niemiecką). Zgodnie z nowelizacją są to "czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-50, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności". Wskazano również, że taką zbrodnią był udział ukraińskich nacjonalistów w eksterminacji Żydów i popełnione przez nich ludobójstwo na obywatelach II RP na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

 

Ukraiński IPN wydał w reakcji na przyjęcie przez polski parlament tej nowelizacji komunikat, w którym ogłosił, że "przyjęcie nowej ustawy o IPN Polski, która przewiduje m.in. odpowiedzialność karną za zaprzeczanie "zbrodniom ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950", poważnie ogranicza pole dyskusji i dialogu" historyków.

 

W piątek w Warszawie odbyło się spotkanie wicepremiera, ministra kultury prof. Piotra Glińskiego i wicepremiera Ukrainy Pawło Rozenki. MKiDN napisało w komunikacie po spotkaniu, że potrzebna jest kontynuacja rozmów celem stworzenia warunków do prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz legalizacji upamiętnień na terytorium Ukrainy i Polski.

 

Po spotkaniu Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy wyraziła "głębokie rozczarowanie wynikiem rozmów między wicepremierami Ukrainy i Polski".

 

Kancelaria premiera poinformowała we wtorek, że premier Mateusz Morawiecki w trakcie sobotniej rozmowy z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką sprzeciwił się próbom, niedającego się niczym uzasadnić, zakazu władz ukraińskich prowadzenia poszukiwań, ekshumacji i godnego pochówku polskich ofiar konfliktów i represji.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.1

Liczba głosów:

121

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

joasiaewag 10:16:58 | 2018-02-21
Może to nie ma znaczenia, ale patrzyłam na powitanie wzajemne naszych wicepremierów, pan P. Rozenko trzymał rękę w kieszeni, kiedy witał się z p. Glińskim... Jakoś od razu zwrócilam na to uwagę

Oceń 4 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook