Wiceprezydent Pence nie wziął udziału w kolacji przed otwarciem igrzysk

(fot. PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA)

Wiceprezydent USA Mike Pence nie wziął udziału w piątkowej kolacji zorganizowanej przed ceremonią otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Pence miał siedzieć przy tym samym stole, co przewodniczący prezydium parlamentu Korei Płn. Kim Jong Nam.

 

Według planu usadzenia gości, który pokazała południowokoreańska telewizja, dla Pence'a wybrano miejsce dokładnie naprzeciwko 90-letniego Kima i na lewo od prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina.

 

Jednak według rzeczniczki Białego Domu i kancelarii prezydenta Korei Płd. Pence przyjechał na kolację spóźniony, "pozdrowił tych, którzy siedzieli przy honorowym stole i wyszedł, nie zajmując miejsca". Według południowokoreańskiej agencji Yonhap wiceprezydent USA opuścił salę po pięciu minutach. Yonhap pisze, że Pence i Kim Jong Nam najwyraźniej unikali spotkania twarzą w twarz.

 

Rzeczniczka Białego Domu wyjaśniła, że Pence wcześniej poinformował władze w Seulu, że zamierza zjeść kolację z amerykańskimi sportowcami. "Nie nakryto mu więc do stołu" - dodała. "Miał wyjść natychmiast po zdjęciu grupowym, ale prezydent Mun zaprosił go, by spotkał się z przyjaciółmi, więc na chwilę poszedł na przyjęcie" - tłumaczyła.

 

Rzeczniczka dodała, że Pence nie uścisnął dłoni Kim Jong Nama, w przeciwieństwie do premiera Japonii Shinzo Abego, który zamienił parę słów z przewodniczącym prezydium parlamentu Korei Płn., który jest nominalną głową KRLD. Agencja AP pisze, że Mun "serdecznie przywitał" na przyjęciu 90-letniego Kima.

 

Kolacja odbyła się w hotelu na wschód od Pjongczangu; wzięło w niej udział ok. 200 osób, w tym kilkunastu światowych przywódców.

W tym roku w związku z igrzyskami doszło do przełomowego, pierwszego od dwóch lat oficjalnego spotkania przedstawicieli obu Korei. W czasie uroczystości inauguracji igrzysk sportowcy obu państw mają wystąpić pod wspólną flagą.

 

W sobotę prezydent Korei Płd. Mun Dze In spotka się z członkami północnokoreańskiej delegacji olimpijskiej, w tym z siostrą północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una, Kim Jo Dzong. Oba państwa koreańskie są formalnie w stanie wojny, gdyż trwający w latach 1950-1953 konflikt zbrojny zakończył się tylko rozejmem.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?