Prokurator z Rimini: nie będę stwarzał żadnych trudności polskim śledczym

(fot. PAP / EPA / MANUEL MIGLIORINI)

Szef prokuratury w Rimini, na północy Włoch, Paolo Giovagnoli zapewnił we wtorek, że nie będzie stwarzał żadnych trudności delegacji polskiej prokuratury, która przybędzie tam tego samego dnia w ramach śledztwa dotyczącego napaści na polskich turystów.

 

Zapytany, czy pomoc polskiej prokuratury może być przydatna w śledztwie, Giovagnoli cytowany przez dziennik "Il Giornale" odparł: "W kontaktach z ofiarami na pewno".

 

Gazeta informuje, że w ostatnich dniach szef prokuratury w Rimini był w kontakcie z polskim resortem sprawiedliwości i warszawską prokuraturą.

 

Włoskie media przytaczają też słowa prokuratora z Rimini, który oświadczył, odnosząc się do poszukiwań czterech sprawców napadu na Polaków: "Mamy trop, jestem pełen nadziei, policja pracuje dobrze. Uważam, że szybko możemy osiągnąć rezultaty".

 

Poszukiwani są czterej imigranci z Afryki Północnej. W nocy z piątku na sobotę zgwałcili oni na plaży w Rimini 26-letnią Polkę, a jej partnera dotkliwie pobili. Oboje przebywają w szpitalu.

 

"Rimini latem, biorąc pod uwagę liczbę turystów, przyciąga także tych, którzy chcą popełniać przestępstwa i podążają za nimi" - powiedział Giovagnoli, cytowany przez włoską agencję ANSA. Zaznaczył zarazem: "Rzeczywiście jednak, przy całym życiu nocnym, jakie się tu toczy i milionach turystów, także tych, którzy przyjeżdżają się bawić, jest to dość bezpieczne miasto".

 

Szef miejscowej prokuratury zastrzegł, że ta jego ocena nie dotyczy plaż w godzinach nocnych. To miejsca niebezpieczne, głównie z powodu rabunków - przyznał. "To przestępstwa, które popełniają często cudzoziemcy" - dodał.

 

O częstych kradzieżach na plażach w Rimini prokurator Giovagnoli mówi też w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Corriere della Sera". Podkreślił, że obowiązujące normy nie ułatwiają walki z tym zjawiskiem, bo - jak wyjaśnił - wprowadzono zasadę umarzania takich spraw w przypadku ich niskiej szkodliwości.

 

Mówiąc o brutalnym gwałcie i pobiciu, których ofiarami padli polscy turyści, prokurator zapewnił: "Nie widzę powodu do alarmu społecznego. Wydaje mi się, że trzy epizody w ciągu dwóch lat nie mogą być uznane za dowód szczególnie znaczącego zjawiska". "To fakty odosobnione, w sprawie których należy prowadzić dochodzenie i karać ich sprawców" - oznajmił.

 

Dziennik przytoczył statystykę obrazującą skalę napadów na plażach w Rimini. Doszło do 10 takich przypadków w ciągu czterech miesięcy. Ponadto, 140 osób aresztowano za handel narkotykami.

 

Prokurator przyznał, że trudno kontrolować po zmierzchu całe długie wybrzeże. Pytany, czy należy zrezygnować z chodzenia w nocy na plaże, odpowiedział: "Trzeba wziąć pod uwagę to, że świat się zmienia". Jego zdaniem nie byłoby rozwiązaniem wprowadzanie całkowitego zakazu wstępu na plaże w nocy. Wystarczy ich lepsze oświetlenie - powiedział Giovagnoli.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.67

Liczba głosów:

3

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?