Zemsta tureckich hakerów za odmowę wpuszczenia ministrów

(fot. PAP/EPA/REMKO DE WAAL)

Wiele holenderskich stron internetowych zostało zaatakowanych przez tureckich hakerów w akcie zemsty za uniemożliwienie przez Hagę prowadzenia kampanii przedreferendalnej przez przez ministrów z Ankary - informują holenderskie media.

 

Ataki zaczęły się już w weekend, gdy doszło do kryzysu dyplomatycznego między Holandią i Turcją. Hakerzy wzięli na celownik strony internetowe niektórych mediów oraz holenderskich sklepów online.

 

Zaczęło się blokowanie witryn atakami typu DDos (rozproszona odmowa usługi), hakerzy umieszczali również na zaatakowanych portalach protureckie i antyeuropejskie hasła, a także zdjęcia tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.

 

- Hej Europo, często mówisz o demokracji, prawach człowieka i wolności, ale twój strach przed "Wielką Turcją" pokazuje twoją kolonialną, rasistowską i faszystowską mentalność i prawdziwe oblicze - brzmi przesłanie Turków. Wiadomość w języku angielskim została podpisana przez grupę Akincilar.

 

Jak podają holenderskie media, na tureckojęzycznych forach pojawiło się wiele nowych tematów, od kiedy wzrosło napięcie dyplomatyczne na linii Ankara-Haga. We wpisach hakerzy chwalą się, że ich ofiarą padło nawet 1,5 tys. stron internetowych.

 

- Holendrzy, jeśli myślicie, że nic nie zrobimy, to jesteście w błędzie. Nigdy nie zapomnimy o tym, co nam zrobiliście - napisano na jednej z nich.

Holenderski rząd nie zezwolił w sobotę na wylądowanie w Rotterdamie samolotu z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu i nie dopuścił do tureckiego konsulatu w tym mieście minister pracy Turcji Fatmy Betul Sayan.

 

W odpowiedzi Turcja zawiesiła w poniedziałek kontakty dyplomatyczne na wyższym szczeblu z Holandią. Wcześniej tureckie władze zamknęły holenderską ambasadę w Ankarze oraz konsulat w Stambule, a MSZ Turcji oświadczyło, że życzy sobie, by holenderski ambasador w Turcji, który przebywa na urlopie, "przez jakiś czas" nie wracał do Turcji.

 

Wszystko to działo się w czasie ostatnich dni kampanii przed środowymi wyborami parlamentarnymi w Holandii. Władze tego kraju w obawie przed nieszczelnością systemu informatycznego i potencjalnymi atakami hakerskimi zdecydowały się już wcześniej, że nie będą korzystać z elektronicznego systemu wyborczego.

 

W wyborach parlamentarnych w 17-milionowej Holandii o 150 mandatów ubiega się 1114 kandydatów z 28 partii politycznych. W obecnym parlamencie reprezentowanych jest 16 ugrupowań. Niezależnie od tego, która partia wygra wybory, do rządzenia potrzebna będzie jej koalicja.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.4

Liczba głosów:

5

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?