Cazeneuve o zbrodniach przeciwko ludzkości w Aleppo

(fot. shutterstock.com)

Premier Francji Bernard Cazeneuve potępił we wtorek masakry ludności cywilnej popełniane przez syryjskie wojsko w Aleppo z poparciem m.in. Rosji, twierdząc, że siły walczące w imieniu reżimu mogą dopuszczać się zbrodni wojennych lub przeciwko ludzkości.

 

"Potępiam straszliwe masakry i oświadczam, że ci, którzy się ich dopuścili, będą musieli się rozliczyć przed wspólnotą międzynarodową za popełnione zbrodnie" - powiedział mianowany tydzień temu premier w expose w parlamencie.

 

ONZ: siły rządowe dokonują egzekucji cywili w Aleppo

 

Mówił następnie o kobietach i dzieciach w Aleppo, które szukają schronienia przed bombami, a także o doraźnych egzekucjach mężczyzn, przeprowadzanych przez syryjską armię. "Te okrucieństwa, które mogą stanowić zbrodnie wojenne czy też zbrodnie przeciwko ludzkości, są popełniane z niesłychanym cynizmem i bestialstwem" - podkreślił.

 

Ludzie rozstrzeliwani na ulicach 

 

ONZ poinformowała we wtorek o mordowaniu przez armię syryjską i zagraniczne bojówki ludności cywilnej w Aleppo. Są obawy, że tysiące cywilów uwięzionych na obszarze poniżej jednego kilometra kwadratowego w kontrolowanej jeszcze przez rebeliantów części miasta mogą paść ofiarą akcji odwetowych ze strony szturmujących miasto oddziałów. Według doniesień z Aleppo, ludzie rozstrzeliwani są na ulicy, podczas prób ucieczki i w swoich domach.

 

W expose Cazeneuve zapewniał, że choć jego rząd będzie sprawował władzę tylko do wyborów prezydenckich wiosną przyszłego roku, "każdy dzień będzie użyteczny dla kraju". Za największe wyzwanie uznał walkę z bezrobociem, które wynosi obecnie 9,7 proc.

 

Odnosząc się do programu prawicowego kandydata na prezydenta Francois Fillona, Cazeneuve powiedział: "My wzmacniamy ubezpieczenia społeczne, podczas gdy niektórzy na prawicy obiecują je zlikwidować". I dodał, że "można reformować - nie niszcząc i unowocześniać - nie psując".

 

Fragment przemówienia poświęcił pracownikom delegowanym w UE, czyli zatrudnionym w jednym kraju, a pracującym w innym. Wśród nich największą grupę stanowią Polacy. Francuskie władze oskarżają obecnie obowiązujące unijne zasady o sprzyjanie tzw. dumpingowi socjalnemu. Premier powiedział, że "rujnują one prawa pracownicze". Zapowiedział zwiększenie rygorystycznych kontroli pracowników delegowanych i ich pracodawców oraz aktywną postawę Francji w pracach nad zmianą unijnych przepisów w tej sprawie.

 

Poprzedni premier Manuel Valls podał się w ub. tygodniu do dymisji, ogłaszając jednocześnie zamiar kandydowania w prawyborach, które wyłonią kandydata socjalistów na prezydenta. Wybory prezydenckie odbędą się w kwietniu-maju 2017 roku. O reelekcję nie będzie się ubiegał obecny prezydent Francois Hollande, który ma bardzo niskie notowania w sondażach poparcia. 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook