Juncker: odwracanie się plecami od Włoch ws. migrantów jest skandaliczne

(fot. pixabay.com)

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział dziennikowi "La Stampa", że "odwracanie się plecami do Włoch", zmagających się z kryzysem migracyjnym, jest "skandaliczne".

 

- Wszyscy muszą przyjąć minimum uchodźców, bez wyjątku - dodał.

 

W wywiadzie przeprowadzonym w niedzielę i rozpowszechnionym przez gazetę w internecie Juncker wyraził opinię, że reagując na kryzys migracyjny Włochy wykazują się "męstwem i pasją".

 

- Mówiłem od początku, że nie możemy zostawić Grecji i Włoch samych wobec dramatu migracji. Uratowaliśmy 400 tys. ludzi przed śmiercią. Mówię - my, ale to przede wszystkim były Włochy. To element, który przynosi zaszczyt wartościom, z których zrodziła się Europa- oświadczył Juncker.

 

Na uwagę, że "nie wszyscy to uznają", szef Komisji odparł: "Wiedzieliśmy, że będę te fale migracyjne. Prosiłem w moim przemówieniu inauguracyjnym w 2014 roku o politykę migracyjną. Wówczas Parlament ( Europejski) nie zareagował z entuzjazmem, bo wielu było eurodeputowanych i obserwatorów, którzy nie widzieli nadchodzącego zagrożenia".

 

Przewodniczący KE przypomniał, że na kryzys migracyjny wyasygnowano 15 mld euro.

 

Odnosząc się do impasu w kwestii relokacji uchodźców do krajów UE, oznajmił, że dotychczasowe rezultaty realizacji tego planu są "śmiesznie niewystarczające". Podkreślił, że z planowanej liczby 160 tys. migrantów dotąd rozesłano 7500 osób.

 

Juncker zadeklarował, że nigdy nie zaakceptuje tego, że "niektóre państwa nie szanują uzgodnionego wspólnie planu".

 

- Nigdy nie zaakceptuję tego, że jeden z premierów mówi: nie przyjmę w kraju muzułmanina. To są stwierdzenia, które negują całą europejską historię - powiedział Juncker.

 

- Nie zapomnijcie, że jestem chrześcijańskim demokratą - podkreślił.

 

- Patrzę z zaniepokojeniem na tendencję rzucania się w ramiona skrajnej prawicy. François Mitterrand w swoim ostatnim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim powiedział, że nacjonalizm prowadzi do wojny. Miał tragicznie rację - zauważył Juncker.

 

Poproszony o opinię na temat pomysłów obcięcia funduszy europejskich krajom UE, które nie przyjmują migrantów, odpowiedział:

 

Nie należy grozić buntującym się państwom mówiąc, że trzeba obciąć im środki do życia, czyli fundusze strukturalne. Trzeba je przekonać".

 

- Jeśli zaczynamy debatę od pogróżek, wchodzimy na niewłaściwą drogę. Nie namówi się na solidarność, jeśli nie daje się dobrego przykładu - ocenił szef KE.

 

Juncker oświadczył, że nie utożsamia się z określeniem "elastyczna solidarność".

 

- Jestem za solidarnością odmienianą w różny sposób zgodnie z okolicznościami - wyjaśnił.

 

Następnie podkreślił: "Wszyscy muszą przyjąć minimum uchodźców. Bez żadnego wyjątku".

 

Przewodniczący KE przyznał, że rozumie premiera Włoch Matteo Renziego, gdy grozi wetem w sprawie unijnego budżetu w odpowiedzi na brak solidarności ze strony niektórych krajów.

 

- Zawsze twierdziłem, że Włochom należy pomagać w olbrzymim wysiłku na Morzu Śródziemnym - powiedział.

 

Juncker oznajmił zarazem, że nie zgadza się ze stawianymi "niedojrzałymi" zarzutami, jakoby Komisja Europejska była "bandą biurokratów i technokratów". "Nie jestem ani jednym, ani drugim"- dodał. Wyraził nadzieję, że niektórzy politycy będą spokojniej oceniać Komisję.

 

W wywiadzie Jean-Claude Juncker ocenił, że Europejska Partia Ludowa musi rozważyć kwestię obsadzenia najważniejszych stanowisk w Unii w związku z zapowiedzianym odejściem przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza. Zaznaczył, że nie zamierza ustąpić ze swego stanowiska, dlatego, że odchodzi Schulz.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.18

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook