Ukraina: koniec wolnego handlu z Rosją

(fot. PAP / EPA / SERGEY DOLZHENKO)

Władze Rosji przekazały Ukrainie notę w sprawie wstrzymania umowy o wolnym handlu między obu krajami w związku z rychłym wejściem w życie handlowej części umowy o stowarzyszeniu Ukraina-UE - oświadczył we wtorek szef rządu w Kijowie Arsenij Jaceniuk.

 
Premier ocenił, że Moskwa nie zrezygnuje z planów wprowadzenia embarga na wwóz ukraińskich towarów, i po raz kolejny zapowiedział, że Ukraina zareaguje na nie takimi samymi krokami. Jaceniuk mówił o tym na konferencji prasowej, na której podsumował osiągnięcia Rady Ministrów w mijającym roku.
 
- Negocjacje, które prowadziliśmy z Federacją Rosyjską, były przejrzyste i publiczne. Było to 16 konsultacji technicznych, które do niczego nie doprowadziły. Jeśli Rosja jest gotowa zrezygnować z embarga handlowego, jeśli Rosja gotowa jest do realizacji umowy o wolnym handlu z Ukrainą, to i my jesteśmy do tego gotowi, ale mam wątpliwości, że tak się stanie - powiedział.
 
Jaceniuk poinformował, że Ukraina wprowadzi sankcje wobec Rosji, gdy ukraiński prezydent Petro Poroszenko podpisze zmiany w ustawie o handlu zagranicznym. Przekazał też, że inne państwa byłego ZSRR, z którymi Ukraina zawarła umowy o wolnym handlu, dotychczas ich nie odwołały.
 
- Zadaniem Rosji jest powstrzymanie Ukrainy przed wejściem 1 stycznia do wspólnej przestrzeni gospodarczej z Unią Europejską. Nie ma to nic wspólnego z gospodarką, to jest geopolityka - podkreślił premier.
 
Rosja uważa, że porozumienie o wolnym handlu między Ukrainą a UE (DCFTA) zaszkodzi rosyjskim interesom gospodarczym, i zapowiedziała kroki odwetowe, aby chronić swój rynek. Moskwa ma zamiar wprowadzić m.in. embargo na import żywności z Ukrainy.
 
W listopadzie Jaceniuk oświadczył, że straty Kijowa wynikające z możliwego embarga ze strony Rosji wyniosą w przyszłym roku 600 mln dolarów. Informował wtedy również, że w ciągu ostatnich trzech lat Ukraina zmniejszyła zależność od eksportu żywności na rynek rosyjski z 35 do 12,5 proc.
 
Na wtorkowej konferencji premier mówił także m.in. o współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i przyszłości koalicji, którą jego partia Front Ludowy tworzy z prezydenckim Blokiem Poroszenki. 
 
- Ukraina nie zrezygnuje z programu współpracy z MFW, który jest arbitrem efektywności reform - zapewnił.
 
Jaceniuk, który jest krytykowany za opieszałość w reformach i złą sytuację gospodarczą kraju, wypowiedział się jednocześnie przeciw wcześniejszym wyborom parlamentarnym i dał do zrozumienia, że sam nie ustąpi ze stanowiska. Ocenił, że wcześniejsze wybory nie są dziś najlepszym scenariuszem dla Ukrainy.
 
- Zmiana premiera będzie oznaczała albo formowanie nowej koalicji, albo wcześniejsze wybory parlamentarne. Taka właśnie jest demokracja - powiedział.
 
Jaceniuk nie odpowiedział na pytanie o tarcia w koalicji, którą jego partia tworzy z Blokiem Poroszenki. Oświadczył jedynie, że nie chce powtórki scenariusza z 2005 roku, kiedy to ze względu na konflikt między ówczesnym prezydentem Wiktorem Juszczenką a premier Julią Tymoszenko doszło do rozpadu prozachodniego sojuszu, co doprowadziło do objęcia władzy przez prorosyjską Partię Regionów ukrywającego się obecnie w Rosji byłego prezydenta Wiktora Janukowycza.
 
We wtorek na Ukrainie opublikowano wyniki badań opinii publicznej, z których wynika, że większość społeczeństwa nie chce obecnie wcześniejszych wyborów parlamentarnych. 43,4 proc. respondentów jest przeciwnych wyborom, opowiada się za nimi 36,7 proc., a prawie 20 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Wspomóż Nas
Tagi: handel, rosja, ukraina

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook