Nowa Zelandia: apele o przyjęcie uchodźców

(fot. PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU)

Anglikanie i katolicy naciskają na rząd Nowej Zelandii, aby zwiększył roczne limity przyjmowanych uchodźców. Od 1987 r. kraj ten co roku otwiera granicę dla 750 azylantów.

 

W związku ze wzrostem ruchów migracyjnych partie opozycyjne zaproponowały podwojenie tej liczby. Wniosek ten poparli miejscowi zwierzchnicy Kościoła katolickiego i Wspólnoty Anglikańskiej. W ubiegłym tygodniu każdy z nich napisał w tej sprawie list do premiera Johna Keya, a 8 września wydali wspólne oświadczenie.

 

Metropolita stołecznego Wellingtonu kard. John Dew podkreślił, że trzeba pamiętać o wszystkich uchodźcach, a nie tylko o tych, którzy obecnie są na pierwszych stronach gazet, na skutek kryzysu migracyjnego w Europie. Wiele osób próbuje się przedostać także do Nowej Zelandii i Australii. O nich mniej się mówi, ale także mają swoje potrzeby i oczekują na naszą pomoc - oświadczył kardynał.

 

Tymczasem w sąsiedniej Australii wybuchła burza wokół uchodźców syryjskich. Wierni Kościoła asyryjskiego poprosili rząd, aby kraj ten zgodził się przyjąć prześladowanych chrześcijan z Syrii, mając na względzie szczególne represje, jakich doświadczają w swej ojczyźnie.

 

Premier Tony Abbott zgodził się rozpatrzyć ten wniosek, tym bardziej że poparł go również katolicki metropolita Sydney abp Anthony Fisher OP. Sprawa wywołała jednak wielkie oburzenie tamtejszych muzułmanów, którzy nie życzą sobie, by chrześcijanie byli traktowani na specjalnych prawach. Australijskim chrześcijanom, którzy wstawiają się za swymi współwyznawcami, zarzucono dyskryminację na tle religijnym.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?