Dlaczego Niemcy mają interes w upadku Grecji?

(fot. EPA/BERND VON JUTRCZENKA)

Twierdzenie, że Niemcy mają interes w upadku Grecji nie jest dzisiaj specjalną przesadą - mówi PAP Jakub Dymek z "Dziennika Opinii" Krytyki Politycznej. Przekonuje, że Niemcy grają grecką kartą i liczą się z Grexitem, ale dopiero wtedy, gdy spłacone zostaną m.in. niemieckie banki.

 

Grecki parlament przyjął w nocy ze środy na czwartek ustawę o reformach oszczędnościowych będących warunkiem kredytodawców udzielenia pomocy Grecji.

 

- Powiedzieć, że Niemcy mają interes w upadku Grecji nie jest dzisiaj specjalną przesadą. To przede wszystkim niemieckie i francuskie banki były właścicielami papierów dłużnych, na których zadłużyła się Grecja. Kolejne transze pomocowe, które od 2010 r. wpływały na greckie konta były tak naprawdę transzami pomocowymi dla tychże banków. To one w pierwszej kolejności mogły te pieniądze przejeść. Nie Grecy, nie grecki socjal, nie greccy emeryci czy studenci - powiedział Dymek.

 

Publicysta przekonuje też, że górnolotne sformułowania o "spójności europejskiego projektu" i o tym, że "wszyscy jesteśmy na jednej łodzi i łączy nas coś wielkiego" mają sens tylko wtedy, kiedy ta "solidarność jest poparta czynami i twardą gospodarczą rzeczywistością".

 

- Dzisiaj język solidarności i gospodarcze działania się ze sobą zupełnie rozbiegają - ocenił.

 

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble powiedział w czwartkowym wywiadzie dla rozgłośni Deutschlandfunk, że uważa dobrowolne wyjście Grecji ze strefy euro za najlepsze rozwiązanie dla zadłużonego kraju.

 

Schaeuble powiedział, że zdaniem wielu ekonomistów problemów Grecji nie uda się rozwiązać bez "prawdziwego umorzenia" długów. - Rzeczywiste umorzenie zadłużenia jest jednak nie do pogodzenie z członkostwem w strefie euro - zastrzegł szef resortu finansów. Dlatego dobrowolne wyjście z eurolandu byłoby dla Grecji lepszym rozwiązaniem - wyjaśnił niemiecki polityk.

 

Parlament grecki uchwalił w nocy ze środy na czwartek znaczną większością głosów ustawę o reformach oszczędnościowych będących warunkiem kredytodawców udzielenia Grecji pomocy. Wielu członków rządzącej partii Syriza głosowało przeciwko ustawie, mimo apelu premiera Aleksisa Ciprasa.

 

Cipras mówił podczas debaty, że nie ma alternatywy dla reform, chociaż ona sam się z nimi nie zgadza. Premier podkreślił, że ustawa oszczędnościowa będąca konsekwencją porozumienia zawartego na ostatnim szczycie eurogrupy jest najlepszą, jaką mógł uzyskać, aby zapobiec katastrofie, czyli wyjściu Grecji ze strefy euro.

 

- Stoimy przed bardzo specyficznym wyborem: porozumienie, z którym w istocie się nie zgadzamy, albo chaotyczne bankructwo - powiedział.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook