ETPC pozwolił na odłączenie od aparatury Francuza w śpiączce

(fot. Barros A. / Foter / CC BY-NC-SA)

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu pozwolił w piątek lekarzom na odłączenie od aparatury podtrzymującej życie Francuza, który od siedmiu lat jest w śpiączce. Sprawa Vincenta Lamberta ożywiła we Francji debatę o prawie do eutanazji.

 
Trybunał podtrzymał decyzję francuskiej Rady Stanu z czerwca zeszłego roku. Według tego najwyższego organu sądownictwa administracyjnego we Francji Lambert dawał do zrozumienia, iż nie chce być utrzymywany przy życiu będąc w stanie wegetatywnym.
 
ETPC uznał w piątek, że odłączenie Lamberta od aparatury podtrzymującej życie nie będzie łamało Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Bliscy 38-letniego Lamberta spierają się co do tego, czy powinno się go sztucznie utrzymywać przy życiu. Jego żona, a także sześcioro z ośmiorga rodzeństwa chcą, by tego zaprzestano. Odmiennego zdania są jego rodzice, praktykujący katolicy.
 
"Nie odczuwam ulgi, nie mogę wyrazić radości. Chcielibyśmy po prostu, aby dokonała się jego wola" - powiedziała po ogłoszeniu wyroku przez ETPC żona Lamberta, Rachel.
 
Choć decyzja Trybunału jest ostateczna, los Lamberta nie jest pewny - pisze agencja AFP. Jego rodzice już zapowiedzieli, że "będą kontynuować batalię". Matka 38-latka, Viviane Lambert, decyzję Trybunału uznała za skandal.
 
Prawnik rodziców Jean Paillot powiedział, że jego klienci są "bardzo zawiedzeni" i zaapelował do lekarzy, by po raz kolejny ocenili stan pacjenta i "podjęli nową decyzję medyczną". Argumentował, że pierwsza decyzja zapadła w styczniu 2014 roku.
 
Lambert przebywa w śpiączce od sierpnia 2008 roku, gdy w wypadku motocyklowym w drodze do pracy doznał uszkodzenia mózgu i jest całkowicie sparaliżowany. Zdaniem jego lekarza Lambert "cierpi w wyniku nieodwracalnego uszkodzenia mózgu i nie można nawiązać z nim komunikacji żadnego rodzaju". Z ekspertyzy przeprowadzonej przez lekarzy wynika, że Lambert jest "w stanie wegetatywnym, całkowicie nieprzytomny".
 
Batalia sądowa w sprawie Lamberta na nowo ożywiła we Francji debatę o prawie do eutanazji. Ustawa z 2005 roku o prawach pacjenta i opiece nad chorymi terminalnie pozostawia niejasności, dopuszczając "eutanazję pasywną". Obecnie ustawa ta jest zmieniana.
 
Tzw. prawo Leonettiego (od nazwiska deputowanego Jeana Leonettiego, autora ustawy o prawach pacjentów będących w końcowej fazie życia) nie zalegalizowało eutanazji, tylko wprowadziło zastrzeżenie, że leczenie pacjenta nie powinno być prowadzone "z nadmiernym uporem".
 
W marcu izba niższa francuskiego parlamentu przegłosowała możliwość korzystania z "głębokiej i trwałej sedacji" w przypadku niektórych nieuleczalnie chorych, którzy o to poproszą. Tekst musi zatwierdzić jeszcze Senat.
 
Jak pisze agencja AFP, wyrokowi w sprawie Lamberta z bliska przyjrzy się najpewniej 46 innych krajów Rady Europy. "Możliwe, że będzie to prawdziwy prawny punkt odniesienia w sprawie eutanazji w Europie" - przewiduje prawnik i specjalista od ETPC, Nicolas Hervieu. Eutanazja jest legalna w trzech krajach europejskich - Holandii, Belgii i Luksemburgu. Inne zezwalają lub tolerują różne formy wspomaganej śmierci. Wspomagane samobójstwo jest legalne np. w Szwajcarii.
 
Wszystkie ostatnie badania wykazują, że większość Francuzów popiera legalizację eutanazji.
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.25

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook