Stoltenberg apeluje o nienaruszanie porozumień

(fot. Håkan Dahlström / Foter / CC BY)

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wyraził w czwartek zaniepokojenie nowymi aktami przemocy na wschodzie Ukrainy, zaapelował do obu stron konfliktu o przestrzeganie rozejmu i wdrożenie porozumień z Mińska. Wezwał Moskwę, by nie destabilizowała sytuacji.

 

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni wzrostem przemocy na wschodniej Ukrainie, gdzie zauważamy więcej przypadków naruszania rozejmu - powiedział dziennikarzom szef NATO podczas wizyty w Islandii.

 

- Odnotowujemy też więcej ruchów ciężkiego sprzętu, toteż, oczywiście, jesteśmy bardzo zaniepokojeni podkopywaniem rozejmu i wszystkich mińskich ustaleń - oświadczył Stoltenberg.

 

- Apeluję też do Rosji, by przestała wspierać separatystów i podjęła wszelkie starania, by wpłynąć na nich, aby przestrzegali rozejmu i wycofali uzbrojenie z linii frontu - dodał szef NATO. "Rosja w dalszym ciągu destabilizuje sytuację zarówno na Ukrainie, jak i w jej sąsiedztwie" - zaznaczył Stoltenberg na konferencji prasowej w Reykjaviku.

 

Podczas swojej dorocznej telekonferencji z obywatelami Federacji Rosyjskiej prezydent Władimir Putin zapewniał, że na wschodniej Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk, odrzucając tym samym oskarżenia Ukrainy i Zachodu, że Moskwa wspiera prorosyjskich separatystów.

 

Zgodnie z zawartymi 12 lutego w Mińsku porozumieniami pokojowymi na wschodzie Ukrainy już od 15 lutego miało obowiązywać zawieszenie broni. Następnie z obu stron linii walk w ciągu 14 dni miało być wycofane ciężkie uzbrojenie i wytyczona strefa buforowa o szerokości od 50 do 70 km. Termin ten nie został dotrzymany; później strony konfliktu informowały co prawda o wycofaniu ciężkiej broni, lecz specjalna misja OBWE, która 13 kwietnia przyjechała do Doniecka, informowała, że była świadkiem zaciętych walk separatystów Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) z siłami ukraińskimi wokół Doniecka. Wg OBWE była to wymiana ognia z użyciem czołgów, ciężkiej artylerii, granatników, moździerzy w różnych miejscach.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 09:14:05 | 2015-04-17
Rosja ma obowiązek bronić swoich rodaków przed banderowskimi siepaczami. To nie Polska, która napluła na Polaków ukraińskich i litewskich, pozostawiając ich na łup tamteszych szowinistycznych władz.

Siły banderowskie nie wycofay ciężkiej broni i ostrzeliwują z niej pozycje powstańców, co grozi wznowieniem walk.

Oceń 3 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kopia 07:19:51 | 2015-04-17
wypowiedź Francuza Général Christophe Gomart - szefa wywiadu wojskowego Francji, który w końcu marca 2015 roku na komisji obrony Parlamentu stwierdził, że francuski wywiad nie może potwierdzić obecności rosyjskich wojsk w Donbasie.
Link do oryginalnego dokumentu :
http://www.assemblee-nationale.fr

Oceń 1 4 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook