Konflikt na Ukrainie nie zakończy się szybko

(fot. Senat RP / flickr.com / CC BY-NC-ND 2.0)

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla dziennika "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że konflikt zbrojny w Donbasie nie zakończy się szybko, a jego kraj ma już niewiele czasu na przeprowadzenie niezbędnych reform.

 

Zdaniem Jaceniuka nie ma większych szans na uregulowanie w najbliższym czasie konfliktu na wschodzie Ukrainy, okupowanego przez wspieranych przez Rosję separatystów. "Chcę to jasno powiedzieć: nie rozwiążemy tego szybko" - podkreślił.

 

Prezydent Rosji Władimir Putin chce zachować Ukrainę jako "zastaw" i "pole działania" w dalszej walce z Zachodem - ocenił szef rządu w Kijowie. Dodał, że obecnie najważniejszym zadaniem władz ukraińskich jest "powstrzymanie przemarszu separatystów" i zabezpieczenie linii rozejmu w ramach porozumień pokojowych z Mińska.

 

Jaceniuk nie oczekuje, że w najbliższym czasie dojdzie do "wyzwolenia (okupowanych przez separatystów) obszarów". Pytany, czy ta część Ukrainy będzie swego rodzaju dodatkiem do reszty ukraińskiego terytorium, którą władze w Kijowie będą starały się umocnić, polityk uzupełnił: "Próbując jej nie osłabić".

 

"SZ" zauważa, że premier jednoznacznie zdystansował się od ukraińskich oligarchów takich Dmytro Firtasz i Ihor Kołomojski.

 

Przeciw Firtaszowi w USA toczy się dochodzenie w związku z podejrzeniem o korupcję na skalę międzynarodową; jest też uważany za "mózg" Agencji ds. Modernizacji Ukrainy, stawiającej sobie za cel uzdrowienie ukraińskich finansów publicznych. W kontekście Firtasza Jaceniuk powiedział, że kto łamie prawo, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności; przypomniał też, że przeciw oligarsze toczy się na Ukrainie postępowanie.

O Kołomojskim, który w marcu pod presją prezydenta Petra Poroszenki podał się dymisji ze stanowiska gubernatora obwodu dniepropietrowskiego, Jaceniuk powiedział, że "wykonał swoje zadanie", czyli powstrzymał separatystów od przejęcia podlegającego mu regionu.

 

Szef ukraińskiego rządu ocenił też, że Ukraina w przeciwieństwie do niektórych swoich sąsiadów przegapiła odpowiedni moment po transformacji i dlatego obecnie ma jeszcze "może około dwóch lat" na dokończenie niezbędnych, radykalnych reform gospodarczych.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.2

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (15)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Bohun 20:25:46 | 2015-04-06
Jakie to smutne, ze trole nie zauwazyly Wielkanocy

Oceń 2 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~poznaj prawdę 18:28:25 | 2015-04-06
Polecam stronkę o WOJNIE NA WSCHODZIE UKRAINY, która nie ma nic wspólnego z bajkami z mchu i paproci zapodawanymi w polskojezycznych mediach. W google wkleić ADNOVUM i wybrac pierwszy link od góry.
Zdjęcia, filmiki... prosto z Donbasu.
Polecam.

Wklejać ten tekst gdzie się da, niech Polacy wreszczie zobaczą, jak NAPRAWDĘ wygląda wojna w Donbasie.

Oceń 2 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Tobiasz22 14:49:15 | 2015-04-06
Ten banderowiec jest podobny do jednego z nazistowskich zbrodniarzy takiego w małych okularkach ,jak jeszcze długo będzie obwiniał Rosję za sytuację na Ukrainie?. Widać że argumenty się pomału kończą a obnaża się rzeczywistość

Oceń 5 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~srut 14:00:24 | 2015-04-04
Pewno,że nie ! W sposób banderowski i przy pomocy awanturników zachodnich - na pewno nie ! Jedynym sposobem jest pokój. Zachód musi zaprzestać dozbrajania rządu pochodzącego z puczu na Majdanie.

Oceń 10 17 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook