Trzy ofiary śmiertelne zamachu w Charkowie

Trzy ofiary śmiertelne zamachu w Charkowie
(fot. EPA/SERGEI KOZLOV)
PAP / slo

Do trzech wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zamachu w Charkowie, na północnym wschodzie Ukrainy, gdzie w niedzielę rzucono ładunek wybuchowy w uczestników marszu z okazji pierwszej rocznicy zwycięstwa Rewolucji Godności na Majdanie Niepodległości w Kijowie.

Służby prasowe charkowskiej rady miejskiej poinformowały w poniedziałek, że w szpitalu zmarł ranny w wyniku eksplozji 15-letni chłopiec. Dwie inne ofiary to zabici na miejscu milicjant i miejscowy działacz Euromajdanu. Kilkanaście osób zostało rannych.

Poniedziałek jest w Charkowie dniem żałoby. Na budynkach opuszczono flagi i odwołano imprezy rozrywkowe. Mieszkańcy miasta licznie zgromadzili się po południu przed pomnikiem ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki. Składają tam kwiaty i zapalają znicze dla upamiętnienia ofiar tragedii.

Do zamachu doszło w niedzielę rano. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano cztery osoby, a Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) podała, że podejrzani o zamach przeszli szkolenie i otrzymali broń w Rosji. - Ślady prowadzą do Biełgorodu w Federacji Rosyjskiej. Akcja była długo planowana, a jej celem było to, by zginęli ludzie - oznajmił doradca szefa SBU Markijan Łubkiwski.

DEON.PL POLECA

Łubkiwski powiedział też, że SBU zapobiegła analogicznemu atakowi w Odessie. Jak wyjaśnił, SBU i MSW przechwyciły tam ładunek wybuchowy, w którym wykorzystano trotyl.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Trzy ofiary śmiertelne zamachu w Charkowie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.