Polska bramą Białorusi do świata Zachodu

(fot. Dennis Jarvis / (CC BY-SA 2.0) / flickr.com)

Polska jest jedną z bram Białorusi do świata Zachodu i zadaniem dwustronnego dialogu jest praca nad błędami przeszłości, by osiągnąć pożądany poziom współpracy - pisze w piątek państwowy dziennik białoruski "Zwiazda".

 

"Biorąc pod uwagę znaczenie, jakie zaczyna mieć to państwo (tj. Polska) w Unii Europejskiej, oraz jego stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, można bez przesady powiedzieć, że jedna z bram do świata zachodniego na Białorusi znajduje się w Warszawie, a wiele osób na Zachodzie do tej pory patrzy na nasz kraj +polskimi oczami+" - twierdzi komentator gazety Alaksandr Szpakouski.

 

Podkreśla on, że do dialogu i poszukiwania zadowalających form partnerstwa zmusza oba kraje m.in. wspólnota historycznego szlaku na pewnych etapach, mocne więzi kulturalne i naukowe, a także istnienie znacznej mniejszości polskiej na Białorusi i białoruskiej w Polsce.

 

Tymczasem - jak zauważa Szpakouski - polityczne stosunki dwustronne są "bodaj najtrudniejszym odcinkiem pracy dla specjalistów krajowego MSZ", choć to Polska jako drugie państwo po Ukrainie ustanowiła stosunki dyplomatyczne z Białorusią. Podobne nastawienie do władz białoruskich mają - według niego - także polscy eksperci i dyplomaci.

 

"Oczywiście Białorusini i Polacy mają odmienne, a w gruncie rzeczy nawet przeciwstawne poglądy na źródła istniejących nieporozumień. Jest też jasne, że przyczyny białorusko-polskich konfliktów nie mogą leżeć w sferze polityki tyko jednego państwa" - pisze Szpakouski.

 

Publicysta przypomina kilka etapów rozwoju stosunków dwustronnych od momentu uzyskania przez Białoruś niepodległości w 1991 r. Do roku 1994, czyli do objęcia urzędu prezydenta przez Alaksandra Łukaszenkę, trwała aktywizacja dwustronnych kontaktów. Polska strona wykazywała wówczas gotowość wzięcia na siebie - jak pisze Szpakouski - roli "parasola" dla nowych państw w organizowaniu ich współpracy z europejskimi instytucjami, co "zwiększało geopolityczny prestiż Polski, a jednocześnie wpisywało się w interesy polityki zagranicznej nowo powstałych państw postsowieckich".

 

Drugi etap stosunków przypada na okres "tworzenia państwowości (Białorusi) na fundamencie republiki prezydenckiej". Białoruś zdecydowała się wówczas stworzyć Państwo Związkowe z Rosją, co "nie było zgodne z kursem polskiego kierownictwa".

 

"Białorusko-rosyjska integracja była błędnie rozumiana przez polskie władze jako +imperialny projekt Moskwy+, co odbiło się negatywnie na dwustronnych stosunkach. Przy tym polska strona nie zauważała, że Białoruś ma w różnych sojuszach międzypaństwowych z udziałem Rosji znacznie większą samodzielność niż sama Polska w ramach UE i w stosunkach z NATO" - czytamy.

 

Według komentatora stosunki dwustronne dodatkowo pogorszyły się po dojściu do władzy braci Kaczyńskich, kiedy to Polska staje się "ostatecznie podporą dla białoruskich organizacji dysydenckich", a także dochodzi do prób "sztucznego upolitycznienia działalności polskiej mniejszości, co doprowadziło w rezultacie do rozłamu w Związku Polaków na Białorusi".

 

Trzeci etap w stosunkach następuje - według Szpakouskiego - po 2008 roku, gdy do władzy w Polsce dochodzi Platforma Obywatelska. Uważa on, że fakt ten, jak również zainicjowanie przez Polskę Partnerstwa Wschodniego wpłynął na zmianę kursu władz polskich w polityce zagranicznej. Jednakże po wyborach prezydenckich na Białorusi w 2010 roku "strona polska nadal mieszała się w wewnętrzną politykę Białorusi" i była jednym z inicjatorów "agresywnej polityki sankcji UE" wobec Mińska.

 

Obecny, czwarty etap dobrze oddaje określenie "chłodny" - uważa komentator. Jest on jednak zdania, że najbardziej kryzysowy okres w stosunkach - po czasowym odwołaniu z Białorusi ambasadora RP Leszka Szerepki w 2012 roku - już minął, a punktem zwrotnym było spotkanie szefów MSZ Białorusi i Polski na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie w 2013 roku.

 

Teraz "zadaniem dwustronnego dialogu jest praca nad błędami przeszłości, aby uniknąć konfliktów lat minionych i wreszcie osiągnąć pożądany poziom białorusko-polskiej współpracy" - ocenia komentator.

 

Podkreśla on, że strona polska powinna przede wszystkim zrozumieć, że Białoruś jest suwerennym państwem, jej stosunki z Rosją nie są przeszkodą w stosunkach z Polską, a polskie rozumienie niezależności, demokracji i prawa "nie jest uniwersalne dla Białorusi". Warszawa powinna też "zrezygnować z iluzorycznych prób zmienny ładu politycznego na Białorusi" - pisze Szpakouski.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?