Amerykanie są zaniepokojeni tą sytuacją

(fot. EPA/Olivier Douliery)

Najwyżsi doradcy prezydenta USA Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa omawiali w sobotę (czasu miejscowego) "potencjalne zagrożenia na Półwyspie Arabskim lub z niego pochodzące" - podał Biały Dom.

 

"Po południu doradczyni ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice przewodniczyła posiedzeniu doradców (Principals Comittee) w celu dalszej oceny sytuacji i kolejnych działań" - głosi oświadczenie.

 

Wśród uczestników spotkania był sekretarz stanu John Kerry oraz minister obrony Chuck Hagel. W skład Principals Committee wchodzą najwyżsi urzędnicy państwowi.

 

"W ostatnim tygodniu prezydent był regularnie informowany o wszystkich aspektach potencjalnego zagrożenia i działań, jakie w związku z tym podejmujemy" - poinformował Biały Dom.

 

W piątek Departament Stanu ogłosił, że ze względu na niesprecyzowane bliżej zagrożenie w niedzielę 4 sierpnia USA zamkną część swoich ambasad i konsulatów, przeważnie na Bliskim Wschodzie. Zamknięte zostaną te placówki dyplomatyczne, które normalnie są w niedzielę otwarte. Dotyczy to ambasad i konsulatów w krajach muzułmańskich, w których niedziela jest dniem pracy.

 

Według rzeczniczki resortu Departament Stanu "uzyskał dostęp do informacji, które spowodowały te uprzedzające posunięcia, podyktowane ostrożnością".

 

W rezultacie ataku z 11 września ub. r. na amerykański konsulat w Bengazi (Libia) zginął ambasador USA Christopher Stevens i trzech innych Amerykanów.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook