Apelacja o liberalizację reżimu wizowego z Rosją

(fot. pictures by ST / flickr.com / CC BY-NC-SA 2.0)

Posłowie większości frakcji w niemieckim Bundestagu opowiedzieli się w piątek za liberalizacją reżimu wizowego z Rosją. Zetknięcie z wolnym społeczeństwem to najsłodsza trucizna na autorytarne rządy - powiedziała posłanka Zielonych Marieluise Beck.

 

Podczas piątkowej debaty niemieckiego parlamentu na temat stanu praworządności w Rosji nie zabrakło ostrych słów krytyki pod adresem Kremla za ograniczanie wolności obywatelskich i łamanie standardów demokratycznych.

"Kreml wypowiedział wojnę społeczeństwu obywatelskiemu, tłumiąc jego aktywność i ograniczając wolności" - powiedziała Beck. Dodała, że modernizacja rosyjskiego państwa nie uda się bez tych, którzy są jej motorem, czyli zaangażowanych obywateli.

"Niemiecka i europejska polityka wobec Rosji musi się zmienić. Kreml w obecnym kształcie nie jest wiarygodnym partnerem we współpracy na rzecz modernizacji - powiedziała posłanka. - Adresatem naszych starań o modernizację Rosji musi być społeczeństwo obywatelskie. Do tego trzeba wytrwałości i politycznej fantazji. Ale mamy jeden instrument w rękach: zniesienie obowiązku wizowego"

"Zetknięcie z otwartym społeczeństwem, spotkanie z wolnością, wolną kulturą i różnorodnością jest najsłodszą trucizną, jaką mamy przeciwko autorytarnym rządom" - podkreśliła posłanka Zielonych.

Także przedstawiciele opozycyjnej socjaldemokracji i Lewicy, ale też współrządzącej Niemcami liberalnej FDP opowiedzieli się za liberalizacją reżimu wizowego z Rosją. "Kanclerz (Angela) Merkel powinna zdjąć nogę z hamulca w tej sprawie" - żądał socjaldemokrata Franz Thoennes. Zaznaczył jednak, że właśnie obecnie, gdy widać niepokojącą nerwowość rosyjskich przywódców, ograniczających wolność i demokrację, należy prowadzić "rozsądny dialog z prezydentem, rządem i opozycją w Rosji".

Chadecki poseł Frank Heinrich podkreślił zaś, że krytykując Rosję nie należy zapominać o docenieniu tego, co łączy. "W przeciwnym razie Rosja będzie kierować się w swoim postępowaniu jeszcze większym nacjonalizmem" - ostrzegł.

W niemieckiej chadecko-liberalnej koalicji rządzącej doszło w ostatnich tygodniach do sporu o treść projektu rezolucji Bundestagu na temat polityki wobec Rosji. Rezolucja miałaby zostać przyjęta przed planowanymi na połowę listopada niemiecko-rosyjskimi konsultacjami międzyrządowymi. 

Projekt przygotowany przez pełnomocnika MSZ ds. współpracy z Rosją, chadeka Andreasa Schockenhoffa zawierał ostrą krytykę pod adresem Kremla. Stwierdzał, że "ze względu na niedostatek praworządności oraz brak inwestycji i innowacji Rosji grozi zamiast oczekiwanej modernizacji stagnacja, a zamiast postępu na drodze do otwartego i nowoczesnego państwa - regres". Projekt został odrzucony przez część chadeków, a MSZ wprowadziło poprawki łagodzące wymowę dokumentu i podkreślające rolę Rosji jako "centralnego i nieodzownego partnera Niemiec i Europy" oraz "najważniejszego eksportera energii do Europy".

Jak oceniła w piątek gazeta "Sueddeutsche Zeitung", od powrotu Władimira Putina na Kreml "w Bundestagu zaostrzył się długo tlący się spór o politykę wobec Rosji".

Ten spór nie pozostał niezauważony w Moskwie. Agencja dpa poinformowała w piątek, że rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zarzuciło Schockenhoffowi "obelżywe" wypowiedzi na temat Rosji i odmówiło uznania go za partnera do dialogu. Polityk, który jest pełnomocnikiem MSZ ds. współpracy z Rosją już od 2006 r., krytykował w ostatnim czasie m.in. wyrok moskiewskiego sądu w procesie członkiń zespołu Pussy Riot. "Pan Schockenhoff nie musi martwić się o los Rosji" - oświadczył rzecznik MSZ w Moskwie, cytowany przez dpa.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?