Polska wspiera europejskie aspiracje Ukrainy

(fot. EPA/STR)

Prezydent Bronisław Komorowski zapewnił w czwartek w Kijowie, że Polska wspiera europejskie aspiracje Ukrainy. Przeszkodą w tym procesie może być jednak sprawa b. premier Julii Tymoszenko - ocenił. Poinformował, że z Tymoszenko spotka się Tadeusz Mazowiecki.

 

Komorowski składa wizytę w Kijowie. W czwartek spotkał się m.in. z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. Jak powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu, jednym z celów jego wizyty jest "wypełnienie konkretną treścią" strategicznego partnerstwa między naszymi krajami.

 

Prezydent zaznaczył, że polsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne, to przede wszystkim polskie wsparcie dla europejskich aspiracji Ukrainy. - Odnotowujemy z ogromną satysfakcją fakt, że doszło do niełatwego wynegocjowania umów stowarzyszeniowych między UE a Ukrainą - powiedział Komorowski.

 

- Dlatego ze szczególną uwagą będziemy obserwowali wybory na Ukrainie, licząc na to, że potwierdzą one respektowanie wszystkich standardów demokratycznych i otworzą Ukrainie drogę do podpisywania traktatów stowarzyszeniowych i ich ratyfikacji, tak aby te umowy weszły w życie - zaznaczył prezydent.

 

Jak powiedział, Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że uczciwe, zgodne ze standardami europejskimi wybory parlamentarne na Ukrainie bez względu na rezultat powinny otworzyć drogę do rozpoczęcia procesu podpisywania i ratyfikowania umów stowarzyszeniowych.

 

Komorowski wskazał, że "z głębokim przekonaniem i prawdziwą troską" mówił prezydentowi Janukowyczowi o przeszkodach związanych z procesem ratyfikowania umów stowarzyszeniowych - przeszkodach zarówno w UE, jak i w ramach polityki wewnętrznej Ukrainy.

 

Zapowiedział, że tymi samymi troskami podzieli się także z opozycją, która idzie do wyborów parlamentarnych, bo - jak zaznaczył - tylko solidarne działanie wszystkich ugrupowań politycznych na Ukrainie może przekonać UE, że warto i trzeba działać na rzecz zakończenia procesu podpisywania i ratyfikacji umów stowarzyszeniowych z Ukrainą. Komorowski spotka się z ukraińskimi opozycjonistami w czwartek po południu.

 

Prezydent wskazał, że przeszkodą może być sprawa Julii Tymoszenko. Opozycjonistka odsiaduje wyrok siedmiu lat więzienia za nadużycia, jakich miała dopuścić się przy podpisywaniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku, kiedy kierowała ukraińskim rządem.

 

Poinformował, że w czwartek jego doradca, były premier Tadeusz Mazowiecki, uda się do Charkowa, gdzie spotka się z Tymoszenko. - Z nadzieją przyjmuję zgodę władz ukraińskich na to, aby dzisiaj do Charkowa udał się mój doradca, a także mój polityczny mentor, pierwszy niekomunistyczny premier Polski Tadeusz Mazowiecki - powiedział.

 

Jak poinformował, Mazowiecki spotka się z Tymoszenko "między innymi po to, aby było jasne, że oczekujemy od całości sceny politycznej ukraińskiej jak najgłębszego zaangażowania w przezwyciężenie trudności, które mogą być barierą na drodze Ukrainy do uczestniczenia w procesie integracji europejskiej".

 

- Tylko uczciwe procesy, przeprowadzone przez niezawisłe sądy, mogą zdecydować o dalszym losie skazanej na więzienie byłej premier Julii Tymoszenko - odpowiedział prezydent Janukowycz.

 

- Sprawy sądowe, które wciąż trwają, pokażą, na ile jest ona winna, a na ile nie. Jesteśmy gotowi tu działać tylko na podstawie prawa. Obecnie pani Tymoszenko jest leczona w szpitalu i mamy nadzieję, że jej kuracja niedługo się skończy i że będzie mogła ona przed sądem odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości - powiedział szef państwa ukraińskiego.

 

Tymoszenko przebywa w szpitalu w związku z przewlekłą chorobą kręgosłupa. Stan zdrowia nie pozwala jej na udział w procesie o malwersacje, których była premier miała się dopuścić w okresie, gdy kierowała handlującą gazem firmą Jednolite Systemy Energetyczne Ukrainy (JSEU). Ukraińska prokuratura od miesięcy zapowiada też, że oskarży Tymoszenko o udział w zabójstwie w latach 90. parlamentarzysty i biznesmena Jewhena Szczerbania, który ograniczał wpływy korporacji JSEU w zagłębiu węglowym Donbas na wschodzie Ukrainy.

 

Mówiąc o sprawie Tymoszenko Janukowycz ponownie dał do zrozumienia, że jej wyrok jest następstwem prawa, które Ukraina odziedziczyła w spadku po ZSRR. Zwrócił jednocześnie uwagę, że jego kraj prowadzi reformy, które zbliżają ukraińskie prawo do standardów obowiązujących w zjednoczonej Europie. - Ukraina kontynuuje działania na rzecz integracji europejskiej. Z tej drogi nie ma odwrotu - podkreślił prezydent Ukrainy.

 

Zdaniem Komorowskiego kwestia reformy wymiaru sprawiedliwości jest ważna dla procesu integracji Ukrainy z UE. - Z satysfakcją i nadzieją przyjąłem wszystkie słowa, które świadczą o tym, że jest po stronie ukraińskiej determinacja w uruchomianiu reformy wymiaru sprawiedliwości, szczególnie prokuratury - oświadczył prezydent.

 

Wyraził przekonanie, że "realizacja zamysłów o dokonaniu głębokiej reformy prawa ukraińskiego, przede wszystkim prokuratury, może być istotnym elementem oceny szans na kontynuowanie procesu zbliżania Ukrainy do UE".

 

Prezydent Ukrainy, odpowiadając na pytania dziennikarzy, czy w związku z naciskami gazowymi Rosji z jednej strony, a chłodnymi stosunkami z UE, wywołanymi m.in. przez sprawę Tymoszenko z drugiej, Ukrainie bliżej jest do UE czy Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu, Janukowycz oświadczył, że jego kraj gotów jest współpracować i ze Wschodem, i z Zachodem.

 

- Szukamy różnych możliwości poprawy stosunków handlowych z różnymi organizacjami - zaznaczył.

 

Janukowycz powtórzył przy tym, że Ukraina liczy, iż po uczciwych wyborach parlamentarnych, które odbędą się 28 października, Kijów ostatecznie przystąpi do procesu podpisania i ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej z UE.

 

Polski prezydent powiedział z kolei, że dla Ukrainy scenariusz integracji z Europą jest bardzo korzystny, oznacza bowiem ogromne szanse rozwojowe, czego dowodem jest Polska.

 

- Jedno jest pewne, że nie da się realizować obu scenariuszy integracyjnych (ze Wschodem i z Zachodem) jednocześnie i równolegle. Trzeba dokonać wyboru, tego wyboru musi dokonać przede wszystkim Ukraina. Polska może pomagać - powiedział Komorowski.

 

Polska może także przekonywać świat zachodni, że warto Ukrainie taką możliwość otwierać i właśnie to robi - dodał. - My w Polsce wiemy jedno, opłaciło nam się integrować ze światem zachodnim i jesteśmy głęboko przekonani, że to się może opłacić także Ukrainie - powiedział Komorowski. 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 16:52:00 | 2012-09-20
 Polska popiera, szkoda, że Ukraińcy nie popierają.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?