Australia: przerwano poszukiwania rozbitków

Australia: przerwano poszukiwania rozbitków
(fot. flickr.com/ by OneEighteen)
PAP / ad

Po trzech dobach australijskie ekipy poszukiwawcze przerwały poszukiwania nielegalnych imigrantów ocalałych z wywróconego kutra u wybrzeży Indonezji. Dotychczas uratowano 110 z ok. 200 rozbitków, jednak 90 osób wciąż uznaje się za zaginione.

"Informacje od ekip prowadzących poszukiwania z powietrza i z wody potwierdzają, że na poszerzonym obszarze poszukiwań nie ma już więcej ocalałych" - podał Australijski Urząd Bezpieczeństwa Morskiego (AMSA) w komunikacie.

Kuter z ok. 200 osobami na pokładzie wywrócił się w czwartek u południowych wybrzeży Indonezji, ok. 200 km na południe od wybrzeża Indonezji i ok. 200 km na północ od Wyspy Bożego Narodzenia, należącej do Australii.

We wspólnej akcji ratunkowej służb australijskich i indonezyjskich udało się uratować 110 osób i odnaleziono sześć ciał. Ok. 90 osób wciąż nie odnaleziono.

DEON.PL POLECA

"Na pokładzie mogło się znajdować ponad 200 pasażerów, jednak najprawdopodobniej nigdy nie poznamy dokładnej ich liczby" - zauważyła AMSA.

Minister spraw wewnętrznych Australii Jason Clare zwrócił uwagę, że oprócz znacznego czasu, który upłynął od wypadku kutra, na niekorzyść ratowników przemawiają również stale pogarszające się warunki pogodowe na Oceanie Indyjskim.

Wyspa Bożego Narodzenia, która jest położona znacznie bliżej Indonezji niż Australii, jest częstym celem przepraw ubiegających się o azyl imigrantów z Iranu, Afganistanu i Sri Lanki. Z Indonezji wypływają oni w niebezpieczne rejsy przepełnionymi łodziami rybackimi.

Jeden z najtragiczniejszych incydentów na tym akwenie miał miejsce w 2001 roku, gdy z 353 nielegalnych imigrantów na pokładzie kutra nie przeżył nikt.

Od początku tego roku władze Australii przechwyciły 62 jednostki z ogółem 4,5 tys. ludzi na pokładzie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Australia: przerwano poszukiwania rozbitków
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.