Marek: Nie brałam, ale czuję się winna sytuacji

Nie wiem, skąd w moim organizmie wzięło się EPO, ale czuję się winna tej sytuacji - przyznała biegaczka narciarska Kornelia Marek po pierwszym posiedzeniu Komisji Dyscyplinarnej PZN, która ma wyjaśnić okoliczności stosowania przez nią niedozwolonego dopingu.

 

W środowym posiedzeniu komisji, które odbyło się w Krakowie, oprócz Marek wziął udział jej szkoleniowiec Wiesław Cempa. Przed otwarciem posiedzenia, wchodząca do siedziby PZN zawodniczka powiedziała tylko: "Nie brałam". Bardziej rozmowna była po spotkaniu.

 

"Nie wiem skąd się wzięło EPO w moim organizmie - powiedziała Marek. - Nie mam żadnych zastrzeżeń do doktora Witalija Trypolskiego, któremu ufałam. Ale to nie tylko jego wina. Ja też czuję się winna tej sytuacji i jestem gotowa ponieść konsekwencje".

 

Jak dodała, była przekonana, że przyjmuje środki regenerujące i witaminy. Poinformowała, że przed igrzyskami w Vancouver była dwukrotnie kontrolowana. "Raz w Kuusamo i raz przed samymi igrzyskami, ale wtedy badano krew, a nie mocz" - wyjaśniła.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?