PLH: Podhale Nowy Targ mistrzem Polski!

Podhale Nowy Targ po raz 19. w historii hokejowym mistrzem Polski! Popularne "Szarotki" sprawiły niespodziankę, pokonując w rywalizacji finałowej Comarch Cracovię 4-1. Przewaga górali od pierwszego do ostatniego meczu nie podlegała dyskusji.

 

Cóż może być piękniejszego w sporcie, niż zasłużony sukces drużyny skazywanej na pożarcie w rywalizacji z potentatem, wyższość ligowego biedaka z trudem wiążącego koniec z końcem nad krezusem? Podhale udowodniło, że ambicją można nadrobić braki w umiejętnościach, a młodzieńczą fantazją pokonać doświadczenie.

To fakt, że "Szarotki" dość przypadkiem trafiły z fantastyczną formą - budowaną z konieczności systemem startowym w ćwierćfinałowych i półfinałowych zmaganiach - na najważniejsze mecze sezonu, a Cracovia szybko rozprawiająca się z rywalami została wybita z rytmu zbyt długim odpoczynkiem. To fakt, że obaj bramkarze Pasów - co jest chyba największym zaskoczeniem finałów - w znacznej mierze przyczynili się do sukcesu rywali, fatalnymi interwencjami odbierając kolegom z pola wiarę w sukces. Nie można zapomnieć też, jak fantastycznie reprezentowała Cracovia polski hokej w Pucharze Kontynentalnym, za co "nagrodzona" została dzięki bezmyślnym decyzjom PZHL-u brakiem odpoczynku w trakcie sezonu. Dziś, w chwili koronacji nowego Mistrza Polski nie ma to jednak żadnego znaczenia. Podhale w najefektowniejszy sposób pomściło hańbę dwucyfrowej porażki z Pasami w sezonie zasadniczym.

Czwarte finałowe spotkanie od ataków rozpoczęli goście, ale to Podhale objęło prowadzenie, grając w przewadze. Cracovia zdołała odrobić straty, także wykorzystując osłabienie rywali, ale tuż przed końcem pierwszej tercji gospodarzy na prowadzenie przywrócił Krzysztof Zapała. W drugiej tercji bramki nie padły, rosła za to frustracja obrońców mistrzowskiego tytułu. Cracovia atakowała, miała wyśmienite sytuacje, ale Krzysztof Zborowski był - jak we wcześniejszych spotkaniach - zaporą nie do przejścia. Bramkarz Podhala Nowy Targ był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem finałów, ojcem sukcesu "Szarotek". Gdy w 50. minucie trzecią bramkę dla Podhala zdobył František Bakrlik, stało się jasne, że gospodarze sięgną po złoto.

Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 3:1 (2:1, 0:0, 1:0)
1:0 Kolusz (Zapała, Ivičič) 08:08, w przewadze
1:1 Radwański (Musial) 16:33, w przewadze
2:1 Zapała (Kolusz) 19:49
3:1 Bakrlik 49:55

W spotkaniu o brązowy medal GKS Tychy wygrał z Zagłębiem Ssosnowiec, dzięki bramce zdobytej w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Tyszanom brakuje jednego zwycięstwa do zajęcia trzeciego miejsca w sezonie.

Pol Aqua Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 4:5 (0:2, 1:1, 4:2)

0:1 Woźnica (Krzak) 05:06
0:2 Paciga (Proszkiewicz) 09:02
1:2 Opatovský (G. Da Costa) 32:41, w przewadze
1:3 Parzyszek (Proszkiewicz) 34:55, w podwójnej przewadze
1:4 Parzyszek (Bacul) 40:39, w osłabieniu
2:4 T. Kozłowski 45:11
3:4 Opatovský (Duszak, Jaros) 46:17
4:4 T. Kozłowski 50:52
4:5 Proszkiewicz (Parszyszek) 59:18, w przewadze

W rywalizacji do 4 zwycięstw GKS Tychy prowadzi 3-1

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook