MŚ 2018: Niemcy wyeliminowani, awans Brazylii, Szwajcarii, Szwecji i Meksyku

(fot. EPA/ROBERT GHEMENT)

Szwecja, Meksyk, Brazylia i Szwajcaria - to kolejne drużyny, które zapewniły sobie awans do fazy pucharowej piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Sensacją była porażka Niemców z Koreą Południową, oznaczająca wyeliminowanie obrońców tytułu.

 

Do piłkarskiego trzęsienia ziemi doszło w Kazaniu. Na tym samym stadionie, na którym w niedzielę w meczu z Kolumbią stracili swoje szanse Polacy, Niemcy przegrali z Koreą Południową 0:2 i po raz pierwszy w historii zakończyli udział w mundialu na fazie grupowej.

 

Podopieczni Joachima Loewa od początku turnieju w Rosji prezentowali się słabo: przegrali z Meksykiem 0:1 i wymęczyli zwycięstwo 2:1 nad Szwecją w ostatniej akcji meczu.

 

Niemcy przyzwyczaili kibiców, że walczą do końca i często losy spotkania odwracają na swoją korzyść w ostatnich minutach. Tym razem jednak to oni w doliczonym czasie gry wyciągali piłkę z siatki.

 

Przez cały mecz mieli przewagę w posiadaniu piłki i strzałach na bramkę, ale niewiele z tego wynikało. Najlepsze okazje zmarnowali na początku drugiej połowy Leon Goretzka i Timo Werner.

 

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry w zamieszaniu w polu karnym bramkę zdobył Kim Young-gwon. Zszokowani Niemcy rzucili się do ataku. Zaangażował się nawet bramkarz Manuel Neuer i skończyło się to... stratą drugiego gola. Po nieudanym dryblingu do wybitej spod jego nóg piłki popędził Son Heung-Min i skierował ją do pustej bramki.

 

Niemcy zajęli ostatnie miejsce w grupie F, wyprzedzeni przez Koreańczyków. Pierwsza lokata przypadła Szwecji, która w tym samym czasie w Jekaterynburgu wygrała z Meksykiem 3:0 po bramkach w drugiej połowie Ludwiga Augustinssona, Andreasa Granqvista z rzutu karnego i samobójczym trafieniu Edsona Alvareza.

 

Kibice meksykańscy byli załamani, ale pod koniec meczu dotarły do nich wieści z Kazania i obie drużyny opuszczały boisko uszczęśliwione.

 

W Meksyku zapanowało powszechne uwielbienie dla Korei Południowej, która umożliwiła zespołowi z Ameryki awans do 1/8 finału. "Kocham Koreę" - to najczęstsze hasło pojawiające się w portalach społecznościowych. Na Twitterze rekordy popularności bije hasztag #TodosSomosCorea. Internet zalały memy ze zdjęciami Koreańczyków w meksykańskich kapeluszach i narodowymi flagami z emblematem Korei w miejscu godła. Zorganizowano także zabawę w stolicy kraju pod ambasadą koreańską.

 

Wieczorem w ostatnich meczach grupy E Brazylia pokonała w Moskwie Serbię 2:0, a w Niżnym Nowogrodzie Szwajcaria zremisowała z Kostaryką 2:2.

 

"Canarinhos" nie zachwycili, w drugiej połowie przez pewien czas rozpaczliwie się bronili, ale jednak Serbowie nie potrafili trafić do siatki. Pierwszego gola jeszcze przed przerwą zdobył Paulinho. Drugą bramkę zdobył strzałem głową w 68. minucie Thiago Silva.

 

W drugim spotkaniu Kostarykanie, którzy już wcześniej stracili szanse awansu, uzyskali pierwszy punkt i pierwsze bramki na mundialu. Zdobyli je Kendall Waston i... szwajcarski bramkarz Yann Sommer, którego piłka, odbita od poprzeczki po strzale z rzutu karnego Bryana Ruiza, trafiła w głowę i wtoczyła się do siatki. Działo się to w 93. minucie, tuż przed końcowym gwizdkiem. Dla Helwetów gole strzelili Blerim Dżemaili i Josip Drmic.

 

Brazylia zajęła pierwsze miejsce w grupie E i w 1/8 finału zagra z Meksykiem. Szwajcarię czeka starcie ze Szwecją.

 

Polscy piłkarze przylecieli w środę do Wołgogradu, gdzie następnego dnia zagrają z Japonią w swoim ostatnim meczu mistrzostw świata. 

 

"Rano przyjechaliśmy do Wołgogradu i uderzyła nas wysoka temperatura. Jednak warunki będą takie same dla obydwu zespołów. Od strony organizacyjnej będzie bardzo miło wspominać ten mundial" - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej selekcjoner Adam Nawałka.

 

"Nie zmieniam zasad i skład zawsze podaję w dniu meczowym. Pierwsi dowiadują się zawodnicy, a potem media. Przed nami jeszcze trening, a w czwartek przed południem rozruch. Odprawę mamy przed 13 i wówczas zapadną ostateczne decyzje. Jeżeli wszystko będzie w porządku, to będziemy mieli duży wybór" - zdradził Nawałka.

 

Po porażkach z Senegalem 1:2 i Kolumbią 0:3 reprezentacja Polski nie ma już szans na awans do 1/8 finału.

 

"Wierzę, że drużyna będzie odpowiednio zmotywowana, bo każdy z nas ma świadomość dla kogo gramy. Koncentracja musi być na wysokim poziomie" - zapewnił Nawałka.

 

Początek meczu Japonia - Polska w Wołgogradzie o godz. 16.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?