Polscy siatkarze awansowali do półfinału

Polscy siatkarze pokonali w czwartek w Karlowych Warach Słowaków 3:0 (25:23, 25:17, 25:19) i w sobotę zagrają w Wiedniu w półfinale mistrzostw Europy. Ich rywalem będzie zwycięzca meczu Włochy - Finlandia.

 

Polska: Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Michał Kubiak, Łukasz Żygadło, Marcin Możdżonek i Krzysztof Ignaczak (libero).

 

Słowacja: Emanuel Kohut, Martin Sopko, Martin Nemec, Branislav Skladany, Tomas Kmet, Lukas Divis i Roman Ondrusek (libero) oraz Richard Nemec, Robert Hupka.

 

Do czwartkowego ćwierćfinału obie ekipy podchodziły z różnych pozycji. Słowacy przez dwa ostatni dni odpoczywali i trenowali, Polacy w środę musieli rozegrać baraż z Czechami (wygrany 3:1), ale zapewniali, że sił starczy im aż do finału.

 

I faktycznie, po biało-czerwonych nie było widać zmęczenia. Trener Andrea Anastasi w wyjściowej szóstce dokonał tylko jednej zmiany - zamiast kapitana Piotra Gruszki w ataku wystąpił Jakub Jarosz.

 

Taktykę Polacy zastosowali bardzo podobną do środowej. Łukasz Żygadło często uaktywniał środek - Marcina Możdżonka i Piotra Nowakowskiego, a oni byli niemal bezbłędni. Obaj w pierwszym secie mieli stuprocentową skuteczność. Blokiem biało-czerwoni zatrzymywali natomiast "armaty" Słowaków - Martinów Sopko i Nemca, co dało zwycięstwo 25:23.

 

Drugi set to kontynuacja dobrej gry Polaków. Podopieczni Anastasiego odrzucili rywali od siatki i od samego początku prowadzili kilkoma punktami. Słowacy popełniali z kolei niewymuszone błędy i w ekipie Emanuele Zaniniego coraz częściej dawało się wyczuć nerwowość. Przegrali 17:25.

 

W trzeciej partii Słowacy próbowali jeszcze odmienić losy spotkania. Na początku była walka punkt za punkt. Dopiero przy zagrywce Bartosz Kurka Polacy odskoczyli rywalom na trzy punkty - 10:7. Każda kolejna akcja tylko przybliżała ich do końcowego zwycięstwa, a na twarzach pojawiał się coraz częściej uśmiech. Ostatni punkt zdobył Michał Kubiak.

 

Biało-czerwoni na boiskach Austrii i Czech bronią tytułu wywalczonego przed dwoma laty w Izmirze. Wówczas, podobnie jak teraz, występowali bez kilku podstawowych zawodników. Sobotni półfinał ma się według planu rozpocząć o godz. 18.00.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Robert 19:31:13 | 2011-09-15
O ile się nie mylę, wiadomości sportowe, które mnie nie interesują, usunąłem z mojej strony głównej Deonu. Dlatego nie powinny się one znaleźć w wiadomościach głównych. Nikt nie lubi być uszczęśliwiany na siłę.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?