Raport komisji Millera o przyczynach katastrofy

Zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg - to przyczyny katastrofy smoleńskiej według raportu komisji Millera.

 

"Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydławraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią" - stwierdza raport komisji Millera.

 

Nieużycie wysokościomierza barometrycznego, brak reakcji na komendę "Pull up", próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu automatu, niewłaściwe komendy z wieży w Smoleńsku - to niektóre czynniki mające wpływ na katastrofę.

 

 

 

Według raportu czynnikami "mającymi wpływ na zdarzenie lotnicze" było:

  • - niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego;
  • - brak reakcji załogi na komunikaty PULL UP generowane przez TAWS;
  • - próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy ABSU - automatyczne "odejście";
  • - przekazywanie przez KSL załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu DS, ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń;
  • - niepoinformowanie załogi przez KSL o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego;
  • - nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36 splt na samolotach Tu-154M.

 

Według ustaleń komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej załoga Tu-154 M nie chciała lądować, a jedynie wykonywała próbne podejście do lądowania. Eksperci podkreślili jednak, że "w tej konfiguracji" piloci nie mieli szans na odejście na autopilocie.

 

Komisja ustaliła również, że m.in. system świetlny na lotnisku Smoleńsk był niesprawny i niekompletny a kierownik strefy lądowania podawał błędne komendy załodze samolotu.

 

Ppłk Robert Benedict mówił również, że przeprowadzone m.in. na miejscu zdarzenia analizy nie wskazały na obecność materiałów wybuchowych lub substancji trujących.

 

Dodał również, że sam Tu-154 M samolot do momentu uderzenia z ziemią by sprawny technicznie i jego urządzenia działały prawidłowo.

 

Przedstawiciele komisji podkreślali podczas konferencji prasowej, że gęste zadrzewienie mogło zaburzać pracę radiolokatora systemu podejścia do lądowania.

 

Poinformowali również, że po katastrofie w obrębie lotniska została przeprowadzona wycinka drzew. Ustalili również, że brzoza, z którą zderzył się samolot, miała wysokości zgodną z normami.

 

Według raportu "okolicznościami sprzyjającymi" katastrofie były:

  • - niewłaściwa współpraca załogi powodująca nadmierne obciążenie dowódcy statku powietrznego w ostatniej fazie lotu;
  • - niedostateczne przygotowanie załogi do lotu;
  • - niedostateczna wiedza członków załogi w zakresie funkcjonowania systemów samolotu oraz ich ograniczeń;
  • - niewłaściwe wzajemne monitorowanie czynności członków załogi oraz brak reakcji na popełniane błędy;
  • - nieprawidłowy dobór składu załogi do realizacji zaplanowanego zadania.
  • - nieskuteczny bezpośredni nadzór DSP nad szkoleniem lotniczym w 36 splt;
  • - nieopracowanie w 36 splt procedur dotyczących działania załogi w przypadku: niespełnienia kryteriów ustabilizowanego podejścia; korzystania z RW przy wyznaczaniu wysokości alarmowej dla różnych rodzajów podejść i podziału czynności w załodze wieloosobowej;
  • - sporadyczne zabezpieczanie lotów przez KSL w ciągu ostatnich 12 miesięcy, w szczególności w TWA, oraz brak praktycznego przygotowania na stanowisku KSL; na lotnisku Smoleńsk północny.

Zgodnie z raportem premier powinien zlecić uporządkowanie statusu dokumentów odnoszących się do specjalnego transportu lotniczego i organizacji lotów o statusie HEAD. Ponadto kancelarie prezydenta, premiera, Sejmu i Senatu oraz Dowództwo Sił Powietrznych powinny "opracować zasady współpracy w zakresie zamawiania specjalnego transportu lotniczego".

 

Ponadto raport zawiera jedno zalecenie dla Federacji Rosyjskiej. Chodzi o rozważenie możliwości uzupełnienia zbioru informacji powietrznej Federacji Rosyjskiej i Wspólnoty Niepodległych Państw o informacje "określające sposób planowania i wykonywania lotów poza przestrzenią sklasyfikowaną, w tym procedurę pozyskiwania niezbędnych informacji".

 

Jeden z członków komisji Wiesław Jedynak podkreślał podczas konferencji prasowej, że mimo iż załoga liczyła cztery osoby, to jej dowódca (kpt. Arkadiusz Protasiuk) przejął na siebie większość ról. To on prowadził m.in. rozmowę z wieżą w Smoleńsku, kontrolował działanie urządzeń, nadzorował prace pozostałych członków załogi i wykonywał polecenie kontrolerów.

 

"Był nadmiernie obciążony" - zaznaczył Jedynak. Dodał, że równocześnie pilot nie miał dużego doświadczenia, jeśli chodzi o lądowanie na lotniskach nie posiadających m.in. systemu naprowadzania ILS.

 

Komisja oceniała też, że były braki w szkoleniu załogi w zakresie współpracy podczas lotu.

 

Nie stwierdzono związku przyczynowego pomiędzy stanem technicznym samolotu i jego eksploatacją a wypadkiem - głosi raport komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej.

 

W trakcie przygotowania samolotu Tu-154M do lotu, podczas którego doszło do katastrofy, personel techniczny prawidłowo wykonał wszystkie wymagane czynności; instalacje płatowcowe oraz silnikowe samolotu były napełnione zgodnie z warunkami technicznymi, a ilość paliwa lotniczego w zbiornikach samolotu przed lotem była wystarczająca do wykonania lotu na lotnisko docelowe lub zapasowe - napisano w raporcie.

 

Nieprawidłowa konfiguracja wnętrza samolotu, polegająca na zmianie liczby miejsc dla pasażerów, nie miała wpływu na wypadek. Nie stwierdzono uszkodzeń oraz innych śladów mogących świadczyć o awarii silnika spowodowanej inną przyczyną niż zderzenie z ziemią - wynika z raportu.

 

Nie stwierdzono śladów detonacji materiałów wybuchowych ani paliwa lotniczego. Niewielki pożar objął swym zasięgiem tylko nieliczne elementy wraku samolotu i został zainicjowany w trakcie lub bezpośrednio po zderzeniu się samolotu z ziemią. Nie stwierdzono śladów charakterystycznych dla pożaru w trakcie lotu samolotu - uznali autorzy raportu.

 

Strona rosyjska zapewniała, że lotnisko będzie przygotowane na czas przyjmowania rejsów specjalnych z Polski - wynika z ustaleń komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej.

 

Jak podkreśla komisja, lotnisko w Smoleńsku od października 2009 r. było nieczynne. Strona rosyjska zapewniła, że będzie ono przygotowane, ze statusem lotniska czynnego, na czas przyjmowania rejsów specjalnych z Polski, między 7 a 10 kwietnia 2010 r.

 

Z informacji komisji wynika, że w marcu 2010 r. został wykonany ogląd lotniska, a 5 kwietnia wydany akt dopuszczenia do przyjęcia rejsów specjalnych. Czynności tych dokonywali Rosjanie.

 

- Nie ma jednej przyczyny, która doprowadziła do katastrofy lotniczej 10 kwietnia, jest splot okoliczności - powiedział przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, szef MSWiA Jerzy Miller.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.91

Liczba głosów:

44

 

 

Komentarze użytkowników (36)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Anna 23:23:15 | 2011-07-30
obiecany link:
Miller udaje że nie rozumie pytania.wmv
http://www.youtube.com/watch?v=-_8k4uCv6M4

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna 23:20:31 | 2011-07-30
Raport nie jest wiarygodny, nie może być nim raport, który jest tworzony przez sędziego w swojej sprawie. Nie może nim być raport, przy tworzeniu którego zabrakło wraku, oryginałów czanych skrzynek, sekcji zwłok ofiar. Należy dodać, że komisja opierała się w swoich badaniach niemal  wyłącznie na materiałach przysłanych przez Rosję. Okazuje się, że nie pobrała do badania próbek ziemi z miejsca wydarzenia,próbek z wraku. Polecam link z rozmową z Millerem i jego próbę odpowiedzi na niewygodne pytanie dziennikarza. Kłamstwo ma krótkie nóżki i chłopaki zaczynają się już gubić. Mam nadzieję, że niedługo dowiemy się prawdy. Jesteśmy to winni tym, którzy zginęli w Smoleńsku, jak również jest to niezmiernie ważne dla nas, dla budowania naszej wspólnej przyszłości, która musi być zbudowana na prawdzie, niezależnie jak bardzo bolesna dla niektórych może się ona okazać!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

XLeszek 22:08:35 | 2011-07-30
Pojawiające się ostatnio coraz częściej wpisy gości sygnowane nickiem 'leszek' spowodowały, że w końcu dojrzałem do zarejstrowania się w serwisie deon.pl. Ale ponieważ nick 'leszek' okazał się zajęty, to wybrałem sobie nick 'XLeszek'. Więc od dziś, ten wzbudzający tak gorące uczucia 'leszek' zaczyna występować jako 'XLeszek'.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zostały prawdziwe mogiły 14:20:14 | 2011-07-30
Po raporcie Millera

Nie było czterech podejść, nie było nacisków,
słów o debeściakach – pilot nie lądował.
Została sterta gazet, w radiu szumy, piski –
kłamstwo, oszustwo, zdrada, fałsz, obmowa…

Nie było podczas sekcji Polaków lekarzy,
nie przesiano ni grama katyńskiego piasku,
umówiono na gębę: „Będzie, co się zdarzy”.
Były wieńce i smutek – w reflektorów blasku.

Zabrakło żarówek, radar zastrajkował,
na wieży kontrolnej burdel niczym w bursie.
Wieczna mgła pod Smoleńskiem i wciąż słychać słowa:
„TU-154 na ścieżce, na kursie”.

Nie było lidera, nikt nie chronił wizyty,
zabrakło prognozy, zapasowej drogi,
obniżono rangę prezydenckiej świty.
Wrak został i jeszcze –
96 mogił. M.G.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~KŁAMSTWA MILLERA 13:04:33 | 2011-07-30
Warto posłuchać, bo wypowiedź Pana Posła Macierewicz odsłania wierutne kłamstwa. Tak manipulują Polakami, tak ich oszukują i lekceważą!!!

Konferencja prasowa posłów PiS Macierewicza i Hofmana nt. raportu ministra Millera.
http://www.polityczni.pl/klamstwa_prezentacji_millera,audio,50,6083.html

Także OŚWIADCZENIE Prezesa Jarosława Kaczyńskiego jest jednoznaczne i módlmy się, aby mógł zrealizować swoje plany!

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie po opublikowaniu raportu komisji Millera oraz po konferencji prasowej premiera Donalda Tuska i dymisji ministra Klicha.
http://www.polityczni.pl/oświadczenie_j._kaczynskiego,audio,51,6081.html

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego w kinie Wisła oraz wywiad z Antonim Macierewiczem. A także czego pan premier Jarosław Kaczyński powinien się domagać.

http://lukas.nowyekran.pl/post/22052,wypowiedz-jaroslawa-kaczynskiego-w-kinie-wisla-oraz-wywiad-z-antonim-macierewiczem

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Groszek 12:57:06 | 2011-07-30
HAHA,
śmiesza mnie wasze pomysły o zamachu itp. PIS wam juz zrobił niezłe pranie mózgów, wy jedyni PRAWDZIWI Polacy, ehhh...

Pranie mózgów robi nam już 4 lata pan Tusk ze swoją ekipą. To oni twierdzą, że są prawdziwymi Polakami, a J. Kaczyński i PiS to wg nich -faszyści.
Nie odwracaj więc ~Monika kota ogonem.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ciekawy 12:44:12 | 2011-07-30
Ci "niezależni" to chyba niezależni od wszelkiego rozumu. Data w rosyjskiej wersji to nie jest "data przetłumaczenia raport", a data końcowego raportu - cokolwiek by to nie miało znaczyć. W wersji angielskiej w ogóle nie ma żadnej daty - czy to ma oznaczać, że w ogóle nie został przetłumaczony i to co widac to fantomy ?


Lesio w roli oficjalnego obrońcy rosyjskiej racji stanu. Ciekawe, czy bezinteresownie ?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 01:25:38 | 2011-07-30
Ci "niezależni" to chyba niezależni od wszelkiego rozumu. Data w rosyjskiej wersji to nie jest "data przetłumaczenia raport", a data końcowego raportu - cokolwiek by to nie miało znaczyć. W wersji angielskiej w ogóle nie ma żadnej daty - czy to ma oznaczać, że w ogóle nie został przetłumaczony i to co widac to fantomy ?

Niezależna.pl ujawnia matactwa ws. daty raportu. Donald Tusk otrzymał raport komisji Jerzego Millera 28 czerwca 2011 r. Następnie dokument był rzekomo tłumaczony przez kilka tygodni na język rosyjski. Tymczasem w wersji rosyjskojęzycznej raportu znajduje się data... 1 lipca 2011 r., choć polska wersja datowana jest na 25 lipca 2011 r.!

Jeśli wierzyć zapewnieniom premiera, że otrzymał raport Millera 28 czerwca, to - jak wynika z rosyjskiej wersji dokumentu - raport został przetłumaczony na język Władimira Putina w ciągu 3 dni. Jeśli zaś porównać oba dokumenty, to można wyciągnąć wniosek, że raport rosyjski powstał wcześniej niż... polski. Ten drugi datowany jest bowiem na 25 lipca 2011 r.
Jak tłumaczyć te rozbieżności? Czekamy na odpowiedź Donalda Tuska.
czytaj: http://niezalezna.pl/13942-niezaleznapl-ujawnia-matactwa-ws-daty-raportu


Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~matactwa 22:37:00 | 2011-07-29
Niezależna.pl ujawnia matactwa ws. daty raportu. Donald Tusk otrzymał raport komisji Jerzego Millera 28 czerwca 2011 r. Następnie dokument był rzekomo tłumaczony przez kilka tygodni na język rosyjski. Tymczasem w wersji rosyjskojęzycznej raportu znajduje się data... 1 lipca 2011 r., choć polska wersja datowana jest na 25 lipca 2011 r.!

 Jeśli wierzyć zapewnieniom premiera, że otrzymał raport Millera 28 czerwca, to - jak wynika z rosyjskiej wersji dokumentu - raport został przetłumaczony na język Władimira Putina w ciągu 3 dni. Jeśli zaś porównać oba dokumenty, to można wyciągnąć wniosek, że raport rosyjski powstał wcześniej niż... polski. Ten drugi datowany jest bowiem na 25 lipca 2011 r.
Jak tłumaczyć te rozbieżności? Czekamy na odpowiedź Donalda Tuska. 
czytaj: http://niezalezna.pl/13942-niezaleznapl-ujawnia-matactwa-ws-daty-raportu


Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Monika 22:05:50 | 2011-07-29
 HAHA,
śmiesza mnie wasze pomysły o zamachu itp. PIS wam juz zrobił niezłe pranie mózgów, wy jedyni PRAWDZIWI Polacy, ehhh...

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?