Pawlak o senacie, in vitro i prezydencie

Likwidacja Senatu i przekazanie prezydentowi prawa zgłaszania poprawek do ustaw uchwalonych przez Sejm - to główne założenia przedstawionej przez PSL propozycji zmian w konstytucji.

 

- To jest nasza odpowiedź na aksamitny populizm dotyczący zmniejszania liczby przedstawicieli w organach wybieralnych, to znaczy w Sejmie i Senacie - oświadczył podczas poniedziałkowej na konferencji prasowej w Sejmie szef PSL Waldemar Pawlak. Przekonywał, że chodzi o to, by poprawić "strukturę władz".

 

Pomysł ludowców to odpowiedź na projekt zmian w konstytucji, autorstwa PO, który zakłada zmniejszenie liczby posłów z 460 do 300 oraz powiązanie liczby mandatów w Senacie z liczbą mieszkańców w województwie w ten sposób, że na każdy rozpoczęty milion mieszkańców przypadałby jeden mandat. Według szacunków PO obecnie Senat liczyłby 49 senatorów, ale w przyszłości mogłoby się to zmienić. Ponadto prawo zasiadania w Senacie otrzymaliby byli prezydenci wybrani w wyborach powszechnych; mogliby się jednak zrzec tego uprawnienia.

 

Zgodnie z propozycją PSL kompetencje zlikwidowanego Senatu byłby podzielone między Sejm i prezydenta: na przykład: dwa miejsca przypadające senatorom w Krajowej Radzie Sądownictwa obsadzałby Sejm (wówczas w KRS zasiadałoby nie czterech, a sześciu posłów), a prezydent przejąłby kompetencje dotyczące powoływania członków Rady Polityki Pieniężnej (wówczas 2/3 składu RPP powoływałby prezydent).

 

Ponadto - zakłada propozycja - prezydent miałby prawo zgłaszania poprawek do ustaw. Mógłby to uczynić po uchwaleniu ustawy przez Sejm. Poprawki głowy państwa byłyby następnie rozpatrywane przez Sejm na takiej samej zasadzie jak te obecnie zgłaszane przez Senat. Do ich odrzucenia w głosowaniu potrzebna byłaby bezwzględna większość głosów w obecności przynajmniej połowy liczby posłów. Następnie ustawa wracałaby do prezydenta, który mógłby ją podpisać, zawetować lub zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego.

 

- Dałoby to prezydentowi możliwość takiego pozytywnego wpływu na przebieg procesu legislacyjnego i stworzyłoby warunki do lepszej kooperacji władz w strukturze państwa - podkreślał Pawlak. Jego zdaniem dzięki takim zmianom skróciłby się czas uchwalania ustaw.

 

Zgodnie z zapowiedziami marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny prace nad pomysłami zmian w konstytucji, które są zgłaszane przez wszystkie ugrupowania parlamentarne, będą się toczyły w mającej powstać komisji konstytucyjnej. PSL formalnie nie może złożyć w Sejmie własnego projektu zmian w ustawie zasadniczej, bo zgodnie z konsytuacją taki projekt musi być poparty przez co najmniej 92 posłów, a klub ludowców liczy 31 osób; natomiast może np. zgłaszać swoje propozycje w trakcie prac sejmowych w formie poprawek.

 

"In vitro to sprawa sumienia" 

 

Prezes PSL odniósł się dziś także do sprawy in vitro. Jak powiedział w klubie PSL nie będzie dyscypliny podczas głosowań w Sejmie. - To kwestia decyzji i sumienia każdego człowieka - powiedział. 

 

Na najbliższym posiedzeniu Sejm ma się zająć poselskimi projektami ustaw, które mają regulować kwestie zapłodnień in vitro. Mocnym akcentem w dyskusji na ten temat stała się wypowiedź przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. bioetycznych arcybiskupa Henryka Hosera, który w wywiadzie dla PAP oświadczył, że posłowie, którzy świadomie poprą rozwiązania dopuszczające metodę in vitro, mrożenie i selekcję zarodków, automatycznie będą poza wspólnotą Kościoła.

 

- Dziwię się takiej histerii, która pod adresem księdza arcybiskupa Hosera została rozpętana, bo każdy, także biskup, może wyrazić swoje zdanie i swoją opinię w tej sprawie - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Pawlak.

 

Zapowiedział, że w jego ugrupowaniu nie będzie dyscypliny podczas sejmowych głosowań dotyczących projektów ws. zapłodnienia pozaustrojowego. - Należy podchodzić do tego z wielką troską i wyobraźnią, szanując głosy wszystkich, bo wszyscy w tej sprawie mamy prawo do wygłaszania opinii, a w ostatecznym rozrachunku każdy powinien we własnym sumieniu rozważyć racje i zastanowić się jakie jest jego stanowisko i pogląd - oświadczył.

 

Wicepremier podkreślił, że jego ugrupowanie zwraca cały czas uwagę na fakt, że jest wiele rodzin, które mogą mieć dzieci, a nie decydują się na nie ze względu na trudne warunki materialne. Podkreślał, że trzeba stworzyć takim rodzinom możliwości wychowania dzieci.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Pan Cogito o cnocie; 14:53:40 | 2010-10-18
Nic dziwnego
że nie jest oblubienicą prawdziwych mężczyzn
generałów
atletów władzy
despotów
przez wieki idzie za nimi
ta płaczliwa stara panna
w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia
napomina
wyciąga z lamusa
portret Sokratesa
krzyżyk ulepiony z chleba
stare słowa
- a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
prawie ją można pochować
w srebrnej szkatułce
niewinnych pamiątek
jest coraz mniejsza
jak włos w gardle
jak brzęczenie w uchu
mój Boże
żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza
szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach
w takt modnej muzyki
może wówczas pokochalibyśmy ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie atleci władzy despoci
żeby zadbała o siebie
wyglądała po ludzku
jak Liz Taylor
albo Bogini Zwycięstwa
ale od niej wionie
zapach naftaliny
sznuruje usta
powtarza wielkie - Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty
jak żywoty świętych...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ustawa+sumienie=wygoda 14:46:00 | 2010-10-18
Gdy trzeba zwalczyć jakieś zło
pytamy najpierw, które to,
i zadajemy taki cios,
by go nam za złe nie wziął ktoś,
lecz gdy już wiemy jak i co,
z pasją rzucamy się na zło,
i trzęsąc się o własny los
bijemy je łagodnie dość...

Lubimy umywanie rąk -
popatrzcie, jakie czyste są,
więc jakże można od nich chcieć,
by nagie się zwinęły w pięść?
Mamy swój urządzony kąt,
pomału porastamy rdzą,
i woła nas cieplutki piec,
żeby z honorem na nim lec...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~przemilczać dla kariery ??? 14:41:32 | 2010-10-18
„Przemilczając zło możemy spowodować, że powstanie w przyszłości tysiąc razy gorsze, a młodzi ludzie będą przekonani, że zło nigdy nie jest ukarane, a zawsze przynosi korzyści" - pisał Sołżenicyn.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook