Brześć Kujawski: mieszkańcy w szoku po strzelaninie w szkole

(fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Mieszkańcy Brześcia Kujawskiego są w ogromnym szoku po strzelaninie w miejscowej szkole. "Takie rzeczy dzieją się w amerykańskich filmach, a nie na prowincji" - mówią. Dodają, że to niewyobrażalna tragedia i boją się o swoje bezpieczeństwo.

 

Dwie osoby są ranne po ataku zamaskowanego napastnika w szkole w Brześciu Kujawskim (Kujawsko-Pomorskie). Z informacji policji wynika, że sprzątaczka została postrzelona, a 11-letnia uczennica szkoły ucierpiała w wyniku wystrzału petardy.

 

"Do szkoły po godzinie 10 wszedł zamaskowany mężczyzna, który wrzucił do budynku petardy hukowe. Użył także broni w stosunku do pracownika szkoły - sprzątaczki. W wyniku działania petard ran doznała także uczennica szkoły" - poinformowała wcześniej PAP rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz.

 

Na miejscu panuje atmosfera przerażenia i niedowierzenia. Nie można dostać się na teren szkoły, bo zabezpiecza go policja. Wiele osób gromadzi się przed bramą wejściową.

 

"Na szczęście nie było mnie wtedy w szkole, bo byłam u lekarza. Dzwonili do mnie znajomi. To dla mnie niewyobrażalny szok. Takie rzeczy dzieją się w filmach, a nie w mojej szkole" - powiedziała PAP 15-letnia uczennica placówki Zofia.

 

Dodała, że jej zdaniem szkoła jest bardzo dobrze zabezpieczona. W nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że napastnik wdarł się do szkoły przez uchylone okno, z tyłu budynku.

 

"Ten napastnik jest podobno absolwentem naszej szkoły i ma problemy psychiczne. Użyta była broń, petardy, puszki z czymś, co wybucha. Tutaj są trzy budynki - przedszkole, podstawówka oraz oddział gimnazjalny" - podkreśliła Zofia.

 

Przyznała, że koleżanki dzwoniąc do niej płakały, krzyczały i były w szoku.

 

"Dla nas wszystkich to niewyobrażalny szok. Takie rzeczy dzieją się w amerykańskich filmach, a nie w prowincjonalnych miasteczkach. Należałoby się może po tej sprawie zastanowić nad wynajmowaniem profesjonalnej ochrony przez samorządy, które odpowiadałaby za bezpieczeństwo w szkołach. Co mamy bowiem teraz zrobić z naszymi dziećmi? Czy będą one nadal bezpieczne pomimo wielu starań pracowników szkoły" - podkreśliła Ksymena Walczak, mama uczennicy szkoły.

 

Jak wcześniej informowała policja agresor został obezwładniony przez pracownika szkoły, po czym przekazany przybyłym na miejsce policjantom.

 

"Funkcjonariusze zabezpieczyli też broń, która poddana zostanie badaniom, by ustalić jaki to rodzaj. Z naszych informacji wynika, że ataku dokonał 18-latek, który najprawdopodobniej był wcześniej uczniem tej szkoły" - dodała Chlebicz.

 

Policja pracuje na miejscu. Śledczy nie mają jeszcze informacji o motywach napastnika. Sprawdzana jest także broń, której użył.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook