Jagland: większość ma obowiązek przestrzegać prawa i dbać, by mniejszości i opozycja mieli swoje prawa

(fot. PAP/Paweł Supernak)

Prawa człowieka oznaczają, że większość nie może mieć wszystkiego, musi przestrzegać prawa i pilnować, by mniejszości i opozycja mieli swoje prawa - mówił w Warszawie szef Rady Europy Thorbjorn Jagland. Szef MSZ Jacek Czaputowicz podkreślił, że standardy RE są ważnym wyznacznikiem działania Polski.

 

Jagland wraz z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem zainaugurowali w piątek obrady "Konferencji warszawskiej dotyczącej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy". Konferencja odbywa się na Uniwersytecie Warszawskim.

 

"Prawa człowieka, praworządność, demokracja - te zasady są powiązane ze sobą. Kiedy mówimy o praworządności w Europie, to nie jest to samo co praworządność w Chinach. Praworządność w Europie oznacza prawo oparte o prawa człowieka" - mówił sekretarz generalny Rady Europy.

 

Jagland podkreślił, że "prawa człowieka oznaczają, że większość w społeczeństwie nie może mieć wszystkiego". Jak podkreślił, "istota demokracji polega na tym, że większość ponosi odpowiedzialność za wszystkich, również za mniejszości".

 

Wskazywał, że "prawa człowieka wyznaczają większości pewne ograniczenia, jeśli chodzi o to, co może ona robić".

 

"Większość, niezależnie od tego, z jakiego środowiska się wywodzi - to się oczywiście w wyniku wyborów zmienia od czasu do czasu - ma obowiązek przestrzegać prawa i dopilnowywać, by mniejszości miały swoje prawa i opozycja miała swoje prawa. Tak rozumiemy prawa człowieka, praworządność i demokrację" - podkreślił sekretarz generalny Rady Europy.

 

Jak zaznaczył, "mówiąc o organizacjach pozarządowych nie można ich oddzielić od fundamentalnych reguł rządów prawa". "Prawa człowieka jako podstawa, system kontroli sądowniczej, by zapobiegać nadużyciom władzy oraz korupcji. Instytucje, które dbają przestrzeganie tych zasad, są bardzo ważne w każdym społeczeństwie demokratycznym kierującym się praworządnością" - podkreślił Jagland.

 

Wyraził przekonanie, że "organizacje pozarządowe są równie ważne, jak niezależność systemu sądowniczego oraz niezależność mediów". "Te trzy elementy stanowią system kontroli demokratycznej. Były one i są bardzo ważne dla Rady Europy" - mówił Jagland.

 

"Jesteście państwo strażnikiem i dostarczacie informacje Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka. Bez tego nie moglibyśmy sprawnie funkcjonować. Stoicie też państwo na straży wdrażania i stosowania orzeczeń trybunału" - mówił Jagland zwracając się do przedstawicieli organizacji pozarządowych.

 

Czaputowicz wskazywał, że wybory 4 czerwca 1989 roku "utorowały drogę powrotu Polski do rodziny krajów demokratycznych". "Odzyskaliśmy możliwość podejmowania własnych decyzji. Inne kraje regionu poszły naszym śladem, co spowodowało, że upadł reżim komunistyczny w Europie Środkowo-Wschodniej oraz upadł mur berliński, który był symbolem podziału Europy" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

 

Przypomniał, że w 1991 roku Polska stała się członkiem Rady Europy i była to pierwsza instytucja demokratyczna, do której przystąpiliśmy. "Stając się członkiem Rady Europy osiągnęliśmy nasz główny cel - powrót do rodziny europejskich narodów demokratycznych" - mówił Czaputowicz.

 

"Standardy Rady Europy były wtedy i są nadal bardzo ważnymi wyznacznikami kierunków działania naszego kraju w kluczowych dziedzinach. Nasi obywatele korzystają z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka a polskie rządy są zaangażowane w realizacje orzeczeń tego trybunału" - podkreślił minister spraw zagranicznych.

 

Jak zaznaczył, Komitet Ministrów Rady Europy zamknął nadzór nad wykonaniem ponad 1,5 tys. polskich spraw, które stanęły przed ETPCz od 2011 roku "podczas, gdy polski rząd należycie zakończył procedury wyroków pilotażowych, co umożliwiło trybunałowi ograniczenie zaległych spraw". Szef MSZ podkreślił, że Polska jest w Radzie Europy rzecznikiem skargi indywidualnej.

 

Czaputowicz zaznaczył, że "znaczenie społeczeństwa obywatelskiego, wzmocnienie uczestnictwa organizacji pozarządowych w Radzie Europy było jednym z kluczowych elementów deklaracji i planu działania przyjętych na trzecim szczycie głów państw i rządów, który odbył się w Warszawie w maju 2005 roku".

 

Szef MSZ zaznaczył, że wraz z rozwojem Internetu "głos organizacji pozarządowych jest słyszalny coraz bardziej". "Wracając na drogę demokracji Polska zawsze była bardzo przywiązana do idei wolnego i żywotnego społeczeństwa obywatelskiego, które stanowi podstawę współczesnego państwa demokratycznego - powiedział Czaputowicz.

 

Według niego, "można rozważyć włączenie społeczeństwa obywatelskiego w proces wyboru komisarza praw człowieka, co stanowiło znaczący wyraz otwarcia Rady Europy". "Prawa człowieka i wartości demokratyczne, które leżą u podłoża Rady Europy, nie są dane raz na zawsze. Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, aby zwiększyć przestrzeń demokratyczną zarówno w Europie, jak i poza nią" - mówił Czaputowicz.

 

Szef MSZ podziękował też Jaglandowi za jego "wybitne przywództwo i niestrudzoną pracę przez zostanie dziesięć lat u steru Rady Europy".

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.12

Liczba głosów:

57

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook