Czaputowicz: potwierdzamy poparcie dla integralności terytorialnej Gruzji

(fot. PAP/Jacek Turczyk)

Przybyliśmy do Tbilisi, by upamiętnić 10. rocznicę agresji Rosji na Gruzję i potwierdzić poparcie dla suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej Gruzji w jej uznanych międzynarodowo granicach - powiedział we wtorek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

 

Szef polskiej dyplomacji przebywa w stolicy Gruzji z dwudniową wizytą z ministrami spraw zagranicznych Litwy i Łotwy, Linasem Linkevicziusem i Edgarsem Rinkeviczsem, oraz wicepremierem Ukrainy Pawłem Rozenką. W rozmowach w formule okrągłego stołu z delegacjami czterech krajów udział wzięli przedstawiciele gruzińskich władz, m.in. prezydent Giorgi Margwelaszwili, premier Mamuka Bachtadze, minister spraw zagranicznych Dawit Zalkaliani i przewodniczący parlamentu Irakli Kobachidze.

 

Po rozmowach Czaputowicz podkreślił, że celem wizyty przedstawicieli czterech rządów w Tbilisi jest upamiętnienie 10. rocznicy rosyjskiej agresji militarnej przeciw Gruzji.

 

"Jesteśmy tu dzisiaj, by potwierdzić nasze poparcie dla suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej Gruzji w jej uznanych międzynarodowo granicach" - zaznaczył Czaputowicz. "Nie akceptujemy żadnych działań prowadzonych nielegalnie na terytorium Gruzji" - dodał.

 

Przypomniał, że w 2008 r. wizytę w Gruzji zorganizował ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński.

 

"Agresywna polityka w regionie trwa, nadal nie widzimy woli Kremla do rozwiązania konfliktów, które rozpętał. Dzisiejsza polityka Moskwy jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa powojennego i polityki współczesnej Europy, podważa ona fundamenty wspólnoty międzynarodowej. Agresja wobec Gruzji, Ukrainy stanowi część polityki Rosji. Rosyjska kampania przemocy, nękania i pogwałcenia prawa międzynarodowego musi być nieustannie obserwowana przez społeczność międzynarodową, łącznie z reżimem sankcji" - mówił polityk.

 

Wezwał też Rosję do "odwrócenia swojego nielegalnego uznania niepodległości regionów Gruzji" oraz pełnego wdrożenia porozumienia o zawieszeniu broni i wycofaniu oddziałów z tych terenów, zawartego 12 sierpnia 2012 r.

 

W oświadczeniu szef polskiego MSZ potwierdził też pełne poparcie Polski dla gruzińskich reform oraz proeuropejskiego kursu tego kraju. "Gruzja jest niekwestionowanym liderem w całym wschodnim sąsiedztwie UE w tym zakresie" - zaznaczył. Jak dodał, Polska docenia gruzińskie zaangażowanie we współpracę z NATO oraz zadeklarował dalsze wsparcie dla reformy gruzińskiego sektora obronnego.

 

Czaputowicz wyraził zadowolenie z "pakietu propozycji gruzińskiego rządu zmierzających do lepszej przyszłości". Podkreślił też zaniepokojenie "pogarszającymi się warunkami humanitarnymi na okupowanych (przez Rosję) terytoriach". "Z tego powodu wspieramy uchwałę o statusie wewnętrznych uchodźców z Abchazji i regionu Cchinwali, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w czerwcu" - dodał.

 

Na konferencji prasowej głos zabrał m.in. szef dyplomacji Gruzji, który przypomniał, że w sierpniu 2008 r. Rosja rozpoczęła na suwerennych terytoriach Gruzji interwencję militarną na szeroką skalę, wskutek której 20 proc. ziem gruzińskich znalazło się pod okupacją.

 

Jak zaznaczył Zalkaliani, od zakończenia wojny największym wyzwaniem są kolejne sztuczne bariery wznoszone wzdłuż linii rozgraniczenia między Gruzją a jej separatystycznymi regionami, a także porwania, zabójstwa i naruszanie praw człowieka mieszkańców okupowanych terytoriów.

 

"W kontekście tych wielkich wyzwań Gruzja przyjmuje politykę pokojowego rozwoju terytoriów nakierowaną na rozwiązywanie konfliktów, pojednanie podzielonych społeczności, przywracanie pokoju i stabilności" - oświadczył. Wskazał również, że nielegalna okupacja Abchazji i regionu Cchinwali, podobnie jak przypadek ukraińskiego Donbasu i anektowanego przez Rosję Krymu, stanowi "zagrożenie dla prawa i porządku międzynarodowego" i dlatego jednym z głównych tematów okrągłego stołu we wtorek była mobilizacja międzynarodowej społeczności do działania.

 

"Obecnej sytuacji nie możemy nazwać pokojem, do jej rozwiązania potrzebujemy więcej wysiłków zarówno po stronie Gruzji, jak i społeczności międzynarodowej" - przekonywał Zalkaliani.

 

Wicepremier Ukrainy mówił z kolei, że wspominając wydarzenia sprzed 10 lat, "widzimy, jak świat zmienił się po ówczesnej agresji Federacji Rosyjskiej". "Widzimy też niestety, że Gruzja nie była ostatnią ofiarą takiej agresji ze strony Rosji i prób odtworzenia przez nią imperium" - powiedział Rozenko, nawiązując do trwającego od czterech lat konfliktu jego kraju z Rosją.

 

Według niego jasne jest, że "najlepszym narzędziem wobec agresji jest jedność, która powinna być okazywana przez UE i szerszą społeczność międzynarodową". Rozenko wyraził w tym kontekście wdzięczność wszystkim, którzy wspierają integralność terytorialną, suwerenność i wolność Ukrainy, a także jej euroatlantyckie aspiracje.

 

Zdaniem Linkevicziusa wizyta przedstawicieli czterech rządów w Tbilisi jest nie tylko wyrazem solidarności z Gruzją, ale też sygnałem dla Rosji, bo "działania, które zostały przez nią podjęte 10 lat temu i które trwają do dzisiaj, są nie do zaakceptowania w XXI wieku".

 

Jak mówił szef litewskiej dyplomacji, wizyta ma też przypomnieć społeczności międzynarodowej, że wydarzenia z 2008 roku "to nie wypadek przy pracy". "One miały miejsce, ponieważ nasza polityka nie była wystarczająco konsekwentna, nie była wystarczająco twarda, dlatego też wydarzyły się kolejne akty agresji i okupacji: aneksja Krymu oraz trwające wciąż działania we wschodniej Ukrainie" - dodał.

 

Również Rinkeviczs zapewniał o niezachwianym poparciu swojego kraju dla integralności terytorialnej Gruzji i Ukrainy. Jak mówił, tematem wtorkowych rozmów w Tbilisi były m.in. przyszłe działania na rzecz utrzymania obu kwestii "wysoko na agendzie międzynarodowej".

 

"Musimy rozumieć, że jeśli my nie będziemy podnosić tych tematów w Radzie Bezpieczeństwa i Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, OBWE, Rady Europy (...), jeśli nie będziemy naciskali na konsekwentną i bardzo aktywną politykę UE i NATO, to mogą one zostać zapomniane" - zaznaczył łotewski minister.

 

W sierpniu 2008 r. wybuchł kilkudniowy konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją. Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb gruzińskiego terytorium. W wyniku konfliktu Rosja uznała niepodległość nie tylko Osetii Południowej, lecz także drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej, Abchazji.

 

Spotkanie z przedstawicielami gruzińskich władz było jednym z ostatnich punktów wizyty szefów dyplomacji Polski, Litwy i Łotwy oraz wicepremiera Ukrainy w Tbilisi. Politycy zwieńczyli swój pobyt w Gruzji udziałem w śniadaniu wydanym przez prezydenta Margwelaszwilego.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook