TK: prawo o zgromadzeniach zgodne z konstytucją

(fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons)

Trybunał Konstytucyjny uznał w czwartek przepisy nowelizacji Prawa o zgromadzeniach odnoszące się do zgromadzeń cyklicznych za - co do zasady - zgodne z konstytucją. Przepisy te zaskarżył przed ich podpisaniem prezydent Andrzej Duda. Wyrok został już opublikowany w Monitorze Polskim.

 

TK orzekł, że przepisy noweli wprowadzające zgromadzenia cykliczne są konstytucyjne. Tak samo ocenił także przepisy przewidujące stosowanie nowego prawa wstecz w odniesieniu do zgromadzeń kolidujących ze zgromadzeniami cyklicznymi. TK umorzył zaś postępowanie co wątku skargi odnośnie do braku możliwości odwołania od zakazu innego zgromadzenia w tym samym miejscu i czasie co cykliczne. TK uznał bowiem, że z treści noweli wcale nie wynika brak możliwości zaskarżenia przez organizatora zgromadzenia zarządzenia wojewody o takim zakazie.

 

Trybunał rozpatrzył w pełnym składzie wniosek prezydenta o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji Prawa o zgromadzeniach z 13 grudnia 2016 r. Rozprawie przewodniczyła prezes Trybunału sędzia Julia Przyłębska, a sprawozdawcą był sędzia Mariusz Muszyński. Czworo z 11 orzekających w sprawie sędziów TK zgłosiło zdanie odrębne do wyroku.

 

W czwartek przed godz. 18.00 wyrok został opublikowany w Monitorze Polskim.

 

Minister w Kancelarii Prezydenta Anna Surówka-Pasek powiedziała dziennikarzom, że po opublikowaniu tego orzeczenia prezydent będzie postępował "stosownie do dyspozycji zawartych w konstytucji". Konstytucja zaś mówi, iż prezydent nie może odmówić podpisania ustawy, którą TK uznał za zgodną z konstytucją.

 

Zgodnie z nowelizacją za zgromadzenia cykliczne uważane będą takie zgromadzenia, które są organizowane przez ten sam podmiot w tym samym miejscu lub na tej samej trasie, co najmniej cztery razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, pod warunkiem, że odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat i miały na celu upamiętnienie "w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii RP wydarzeń".

 

Sędzia Muszyński wskazał w uzasadnieniu, że wprowadzona w noweli konstrukcja zgromadzenia cyklicznego ma charakter racjonalny i realizuje cel ustawy, którym jest umożliwienie wolności zgromadzeń w określonej ścieżce administracyjnej.

 

"Ze względu na to, że zgromadzenia cykliczne miałyby się odbywać m.in. co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych lub miałyby na celu w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii Polski wydarzeń, to pozwalają one eksponować pewne wartości ważne społecznie i czynią z nich temat debaty publicznej" - powiedział Muszyński.

 

Fakt ten - zdaniem TK - powoduje, że zgromadzenia te są powiązane z konkretnym miejscem i datą, a ich przeprowadzenie w innym miejscu i czasie straciłoby sens. "Skoro elementy te mogą mieć decydujące znaczenie dla organizacji takiego zgromadzenia, mogą one stanowić podstawę do przyznania takim zgromadzeniom pierwszeństwa" - wskazał Muszyński.

 

Zdaniem prezydenta, przepis wprowadzający zgromadzenia cykliczne budził wątpliwości konstytucyjne. Jak wskazywano w prezydenckim wniosku, na podstawie jednej decyzji wojewody o wyrażeniu zgody na cykliczne organizowanie zgromadzeń, zgromadzenia te będą mogły się odbywać przez trzy lata, przy czym - w razie zgłoszenia innych zgromadzeń, które miałyby się odbyć w tym samym miejscu i czasie - zgromadzeniom cyklicznym przysługiwać ma ustawowe pierwszeństwo. Według prezydenta nie było zaś podstaw, aby różnicować sytuację zgromadzeń, stosując kryterium częstotliwości ich przeprowadzania.

 

Sędzia Muszyński wskazał jednak, że wprowadzenie pierwszeństwa dla zgromadzeń cyklicznych nie godzi w istotę wolności zgromadzeń. "Mamy do czynienia jedynie ze zmianą reguł przyznawania pierwszeństwa. Przed nowelizacją jedynym kryterium było kryterium czasowe. Nowelizacja wprowadza zaś kryterium techniczne, oparte o przesłanki wymagane do uznania zgromadzenia za zgromadzenie cykliczne" - podkreślił sędzia.

 

Prezydent zakwestionował także przepisy o zakazie odbycia innych zgromadzeń w miejscu zgromadzeń cyklicznych, nakazujące stosowanie nowelizacji do zdarzeń, które miały miejsce przed jej wejściem w życie. W ocenie prezydenta naruszyło to zasadę niedziałania prawa wstecz.

 

Jednak według TK organizator zgromadzenia nie nabywa prawa do jego organizacji. "Nowe przepisy będą miały zastosowanie nie tyle z mocą wsteczną, tylko wpłyną na sytuację prawną podmiotów, które przed dniem wejścia w życie nowelizacji zgłosiły organowi gminy zamiar organizacji zgromadzenia" - zaznaczył Muszyński.

 

Trybunał uznał też, że z treści zaskarżonych przepisów nie wynika brak możliwości zaskarżenia przez organizatora zgromadzenia zarządzenia wojewody o zakazie zgromadzenia, a znowelizowana ustawa nie zawiera zakazu takiego zaskarżenia. We wniosku prezydenta wskazywano, że ustawa nie pozwala organizatorowi zgromadzenia zaskarżyć do sądu zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia, jeśli wcześniej organ gminy nie wydał takiego zakazu.

 

TK ocenił, że badając tę kwestie trzeba byłoby odnosić się do mechanizmów, które nie są objęte Prawem o zgromadzeniach tylko ustawą o samorządzie gminnym. W związku z tym Trybunał w tym fragmencie umorzył postępowanie z wniosku prezydenta.

 

Zdania odrębne do wyroku zgłosili sędziowie: Leon Kieres, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Piotr Pszczółkowski.

 

Sędzia Kieres uzasadniał, że wniosek prezydenta w aspekcie braku możliwości odwołania się do sądu w związku z wydaniem przez wojewodą zakazu zgromadzenia niekonstytucyjny. "Moim zdaniem zarzucany we wniosku prezydenta brak środka zaskarżenia zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia stanowi pominięcie, a nie jak stwierdził TK zaniechanie, które nie podlega rozpatrzeniu przez Trybunał" - powiedział Kieres. "W wypadku wydania zarządzenia zastępczego przez wojewodę organizatorzy zgromadzeń zostali pozbawieni prawa środka zaskarżenia" - dodał.

 

Do tego aspektu swe zdanie odrębne zgłosił sędzia Piotr Pszczółkowski. "Umorzenie przez Trybunał postępowania w tej części stawia prezydenta przed koniecznością podpisania ustawy, mimo, że problem konstytucyjny, jaki dostrzegł on w swoim wniosku nie doczekał się w moim przekonaniu rozstrzygnięcia" - ocenił sędzia Pszczółkowski. Dodał, że zgadza się z wyrokiem TK w pozostałej części.

 

Pyziak-Szafnicka i Wronkowska-Jaśkiewicz w swoich zdaniach odrębnych odnosiły się do przepisów nowelizacji ustawy, które Trybunał uznał za zgodne z konstytucją.

 

"Uważam, że to uprzywilejowanie zgromadzeń cyklicznych jest równoznaczne z nierównym traktowaniem i ograniczeniem wolności tych osób, które wyprzedziły w czasie organizatora zgromadzenia cyklicznego" - mówiła Pyziak-Szafnicka. Wronkowska-Jaśkiewicz wskazywała, że zakwestionowany przez prezydenta przepis dotyczący możliwości działania wstecz noweli jest "obarczony konstytucyjną wadą".

 

Odrębnym wątkiem zdań odrębnych była kwestia składu TK orzekajacego w tej sprawie. 8 marca br. trzech sędziów TK (Henryk Cioch, Grzegorz Jędrejek i Mariusz Muszyński)- na wniosek Prokuratora Generalnego z 7 marca - wyłączyło sędziów: Stanisława Rymara, Piotra Tuleję i Marka Zubika z badania Prawa o zgromadzeniach.

 

Zbigniew Ziobro argumentował, że udział tych sędziów w orzekaniu budzi wątpliwości co do ich bezstronności - a to jest przesłanką umożliwiającą wyłączenie sędziego. Chodzi o wniosek PG kwestionującego wybór w 2010 r. przez Sejm tych trzech sędziów TK (ten wniosek Ziobry z 12 stycznia br. nadal nie został jeszcze rozstrzygnięty przez TK).

 

Sędzia Kieres oświadczył, że uznaje wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. za wiążący "przy weryfikowaniu wyboru sędziów TK w 2015 r. oraz zgodności orzeczniczej Trybunału".

 

"Oświadczam, że dobro Rzeczypospolitej Polskiej kształtowane przez wartości ujęte w konstytucji oraz wywodzone z niej interesy państwa, a także te treści roty uroczystego ślubowania sędziego TK stanowią dla mnie szczególną perspektywę odniesienia (...) Uznaję, że obowiązkiem sędziego TK jest wierna służba RP. Właściwa konstytucyjnie ukształtowana i zdeterminowana realizacja tego obowiązku wymaga poszanowania przez władze publiczne niezawisłości sędziów TK oraz niezależności TK. Ufam, że tak będzie" - podkreślił Kieres.

 

W mediach pojawiły się także opinie, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego Michał Warciński powinien wyłączyć się z pełnego składu TK, ponieważ jako szef Biura Analiz Sejmowych opiniował on projekt noweli Prawa o zgromadzeniach na etapie prac legislacyjnych.

 

Prezes Przyłębska na konferencji prasowej po wyroku powiedziała, że o wyłączeniu sędziów Rymara, Tulei i Zubika, a także o pozostawieniu sędziego Warcińskiego w składzie decydowały niezawisłe składy TK i zapadły w tej sprawie postanowienia.

 

"W związku z tym ja nie miałam wyjścia. Musiałam tak ukształtować skład, żeby nie znajdowali się w nim sędziowie, którzy zostali wyłączeni z tej konkretnej sprawy na podstawie obowiązujących przepisów" - powiedziała.

 

Dodała, iż "uznano, że brak podstaw, jakichkolwiek przesłanek do tego, by wyłączyć sędziego Warcińskiego". Dopytywana na czyj wniosek było to postępowanie poinformowała, że zgłosił go sam sędzia Warciński. "Sędzia Warciński zgłosił taki wniosek wskazując, że medialna nagonka na jego osobę powoduje, że odczuwa dyskomfort i prosi, żeby sędziowie zgodnie z obowiązującymi przepisami rozstrzygnęli i sędziowie to rozstrzygnęli. To wszystko" - podkreśliła.

 

Sędzia Muszyński podkreślił zaś na konferencji prasowej, że prezydent powinien teraz podpisać ustawę. Nie zgodził się z opinią, by "prezydent pozostał bez odpowiedzi", skoro część sprawy TK umorzył. Podkreślił, że "umorzenie jest formą rozstrzygnięcia" i nie zamyka to drogi do ewentualnego jej badania według innych wzorców konstytucyjnych.

 

"Nie jest tak, że my nie dostrzegamy wad tej ustawy jako całości - wręcz przeciwnie" - oświadczył sędzia. Dodał, że TK nie będzie wypowiadał się "na temat wad ustawy, bo być może będzie ona jako całość przedmiotem zaskarżenia". Wskazał, że także sam prezydent może w każdej chwili złożyć wniosek do TK w trybie kontroli następczej (czyli po podpisaniu ustawy - PAP), np. według innych wzorców konstytucyjnych. "Tutaj jest pole otwarte" - zaznaczył Muszyński.

 

Podczas rozprawy i ogłoszenia wyroku na salę nie zostały wpuszczone kamery telewizyjne i fotoreporterzy. Rozprawa była transmitowana za pośrednictwem strony internetowej TK, z której sygnał emitowały telewizje. W kilku momentach internetowa transmisja się przerywała.

 

W połowie grudnia zeszłego roku parlament uchwalił nowelizację Prawa o zgromadzeniach autorstwa PiS, regulującą zasady organizowania zgromadzeń. Zakłada ona m.in. to, że odległość między zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 metrów. Wprowadza nowy typ zgromadzeń - zgromadzenia cykliczne.

 

Nowe przepisy były krytykowane przez organizacje pozarządowe, opozycję, członków Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich, a także przedstawicieli OBWE już podczas prac legislacyjnych. 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.05

Liczba głosów:

21

 

 

Komentarze użytkowników (7)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 22:11:56 | 2017-03-17
DO WDR
Moze  wydrukować wyrok bez pospisów sędziów dublerów.Przyłębska może nie jest prezesem(zdaniem konstytucjonalistów) ,ale sędzią TK chyba jest(nie pamiętam tylko  czy ona jest też dublerką prawowitego sędziego czy sędziną normalnie wybraną).To czy jest ta pani prezezem powinien stwierdzić Śąd Najwyższy.W pewnym stopniu wybrała się na prezesa sama, małżonek pewnie tak doradził.Na to,że dublerzy powinni wstrzymać się od głosowania i  uczestnictwa w posiedzeniach TK podstawa prawna jest,nawet została opublikowana przez obecny rząd.

Oceń 2 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 22:11:56 | 2017-03-17
DO WDR
Moze  wydrukować wyrok bez pospisów sędziów dublerów.Przyłębska może nie jest prezesem(zdaniem konstytucjonalistów) ,ale sędzią TK chyba jest(nie pamiętam tylko  czy ona jest też dublerką prawowitego sędziego czy sędziną normalnie wybraną).To czy jest ta pani prezezem powinien stwierdzić Śąd Najwyższy.W pewnym stopniu wybrała się na prezesa sama, małżonek pewnie tak doradził.Na to,że dublerzy powinni wstrzymać się od głosowania i  uczestnictwa w posiedzeniach TK podstawa prawna jest,nawet została opublikowana przez obecny rząd.

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR (czytaniem książek wspieram pisowski reżim) 19:52:37 | 2017-03-16
@Ekomarek1

To jak radzisz? Drukować wyrok czy nie?

Oceń 6 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Bazyli 17:00:40 | 2017-03-16
No i już wiadomo po co było niszczenie TK przez PiS. Objęli TK swoim władaniem i nikt im teraz nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe.  TK uznał, że prawo moęz działać wstecz.

"Wreszcie trzeci punkt - zakaz odbycia zgromadzeń nakazujący stosowanie nowo ustanowionych przepisów do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie. Mówiąc krótko, językiem trochę mniej prawniczym, chodzi o to, że prawo nie powinno działać wstecz. To są trzy główne zarzuty - tłumaczył rzecznik prezydenta."

PiS teraz może ustalić w TK, że wszystko co zrobi jest zgodne z Konstytucją. Tyle, że wciąż kliku z tzw. sędziów dublerów nie ma prawa pełnić tej roli. Łamanie prawa odbywa się na kolejnym zagarniętym przez PiS poziomie.
TK .... ha ha ha ha ha. Zrobili z prawa pośmiewisko. Ale ciemnogórd i tak będzie zachwycony bo niczego nie rozumie.

Oceń 4 18 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 15:23:38 | 2017-03-16
Sędzina J.Przyłębska została wybranq na prezesa z naruszeniem procedury(nie było kworum).Ponadto jej małżonek był TW o pseudonimie Wolfgang.Wyroki wydawane z jej udziałem mogą być kwestionowane.

Oceń 4 19 odpowiedz

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook