Kuchciński: możliwe użycie Straży Marszałkowskiej

(fot. PAP / Radek Pietruszka)

Nie chcę używać Straży Marszałkowskiej, ale teoretycznie jest to możliwe, również możliwe jest inne miejsce posiedzenia Sejmu - powiedział w środę marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS).

 
Marszałek był pytany w radiowej Trójce, co jeśli posłowie opozycji nadal będą okupować mównicę. "Mam nadzieję, że do tej sytuacji nie dojdzie, m.in. z tego powodu dzisiaj w godzinach rannych służby - BOR, Straż Marszałkowska - musiały sprawdzić całą salę, dać certyfikat bezpieczeństwa, mówiąc tak w cudzysłowie troszkę, żeby wyrazić zgodę na wejście osób, które mają ochronę BOR-u, a więc pani premier i przedstawicieli rządu" - odpowiedział Kuchciński.
 
"To wymaga, żeby w tym pomieszczeniu nie było posłów bądź przynajmniej jakoś tam nie utrudniali tej pracy. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie" - dodał marszałek Sejmu.
 
Pytany, czy użyje Straży Marszałkowskiej, jeśli posłowie nadal będą blokowali mównicę, Kuchciński odpowiedział: "Ja zapowiedziałem jakiś czas temu podczas konferencji prasowej, że takiego wariantu nie chcę używać, ale teoretycznie jest to możliwe".
 
"Jeżeli mówimy już o takich dramatycznie skrajnych rozwiązaniach, to również jest możliwe to, że marszałek Sejmu wskazuje miejsce posiedzenia Sejmu. To jest uprawnienie wynikające niejako z konstytucji, ale regulaminowe uprawnienie marszałka" - dodał Kuchciński, pytany czy bardziej prawdopodobne od użycia Straży Marszałkowskiej jest przeniesienie obrad do Sali Kolumnowej.
 
Marszałek podkreślił, że obowiązkiem posłów jest brać udział w posiedzeniach Sejmu, zajmować odpowiednie sektory, brać udział w głosowaniach, "zabierać głos na temat", nie przeszkadzać w prowadzeniu obrad i "wykonywać polecenia marszałka".
 
Kuchciński podkreślił, że w środę rozpocznie się nowe posiedzenie Sejmu, a poprzednie, wbrew temu, co uważa opozycja, zdaniem marszałka prawidłowo zakończyło się 16 grudnia.
 
Od 16 grudnia 2016 r. w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie PO i Nowoczesnej, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.
 
Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum - poprawki były wówczas głosowane w dwóch blokach: zgłoszone przez opozycję oraz popierane przez PiS; poprawki opozycji zostały odrzucone. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz, że każdy z posłów mógł wejść do sali głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu. 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.62

Liczba głosów:

21

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Luc 10:43:48 | 2017-01-11
Jest proste rozwiązanie: - Zlikwidować mównicę.
Po co w naszym parlamencie mównica. Do głosowań jest zupełnie niepotrzebna.

Oceń 2 14 odpowiedz

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook