Ziobro: rząd chce zapewnić pluralizm TK

(fot. youtube.com)

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro napisał do wiceszefa KE Fransa Timmermansa, że jego list ws. zmian w TK odebrał jako "próbę nacisku na demokratycznie wybrany parlament i rząd". Troską polskiego rządu jest zapewnienie właściwego funkcjonowania TK i jego pluralizmu - podkreślił.

 
23 grudnia 2015 r. Timmermans - w liście wysłanym do szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego i ministra sprawiedliwości - zwrócił się o informacje ws. reformy Trybunału Konstytucyjnego oraz wezwał do nieprzyjmowania nowelizacji ustawy o Trybunale.
 
- Ze zdumieniem przyjąłem list, który był Pan uprzejmy skierować do mnie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Jego treść świadczy o braku wiedzy związanej z Trybunałem" - napisał Ziobro w liście otwartym do wiceprzewodniczącego KE. Dodał, że Timmermans miał możliwość uzyskania rzetelnych informacji na ten temat, np. "wykorzystując rutynowe robocze kontakty pomiędzy Ministerstwem a Komisją Europejską.
 
- Ubolewam, że Pan tego nie zrobił. O Pańskich nieuzasadnionych zarzutach i nieuprawnionych wnioskach dowiedziałem się najpierw z mediów, a później z oficjalnej korespondencji. Z tych powodów odebrałem Pana list jako próbę nacisku na demokratycznie wybrany parlament i rząd suwerennego państwa, jakim jest Polska - podkreślił Zioro.
 
W związku z tym minister sprawiedliwości zwrócił się do Timmermansa o - jak napisał - "przyjęcie do wiadomości kilka faktów".
 
- Stabilność i właściwe funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, które dopiero dziś jest przedmiotem Pańskiej troski, zostało drastycznie zakłócone już latem zeszłego roku wskutek zmian w ustawie o Trybunale dokonanych przez ówczesną koalicję rządową - napisał Ziobro w liście do wiceszefa KE.
 
- Tracąca władzę koalicja PO i PSL przyjęła ustawę, na mocy której wymieniła jedną trzecią składu Trybunału i zapewniła, że aż 14 na 15 sędziów pochodziło z rekomendacji rządzących partii. Celem było zmonopolizowanie tej instytucji. Intencji tych nie krył poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki. Referując w Sejmie zmiany w ustawie o Trybunale wprost deklarował, że chodzi między innymi o to, by pięciu sędziów zostało wybranych za naszej kadencji (w trakcie której PO-PSL miało większość) - napisał szef MS.
 
Dodał, że "rządowa większość złamała w ten sposób podstawową zasadę pluralizmu sądów konstytucyjnych obowiązującą w demokratycznych państwach (z pewnymi wyjątkami jak np. w Pańskiej ojczystej Holandii, gdzie w ogóle nie ma Trybunału Konstytucyjnego)". - Zasada pluralizmu została wyraźnie wskazana w wielu opiniach przywołanej przez Pana Komisji Weneckiej, która wyraźnie stwierdziła, że Partia rządząca nie powinna mieć możliwości obsadzenia wszystkich stanowisk sędziów wedle swojego wyboru…. - napisał Ziobro.
 
Ponadto - uważa szef MS - poprzedni parlament naruszył konstytucyjny obyczaj "wyznaczając w pośpiechu pięciu nowych sędziów na miejsce członków Trybunału, których kadencja miała upłynąć dopiero po wyborze nowego Sejmu". - W ten sposób - na dwa tygodnie przed wyborami do parlamentu - ówczesna większość parlamentarna odebrała tę decyzję nowo wybranemu Sejmowi, dysponującemu aktualnym demokratycznym mandatem - dodał. - Bulwersujące działania, które uszły wówczas Pańskiej uwadze, były przedmiotem protestów ówczesnej opozycji, a prezydent Andrzej Duda bezskutecznie apelował o dochowanie demokratycznych standardów - napisał Ziobro.
 
Jego zdaniem "postępowanie rządowej większości nie miało przy tym precedensu". - Gdy w 1997 roku wydarzyła się podobna sytuacja - upływ kadencji parlamentu zbiegł się w czasie z upływem kadencji części sędziów Trybunału - decyzję o wyborze ich następców tracąca wtedy władzę lewica pozostawiła nowej większości sejmowej. Ówczesny Sejm ustanowił wówczas konstytucyjny obyczaj, który został złamany przez rządzącą większość PO-PSL - napisał Ziobro.
 
Zaznaczył też, że "zaledwie 5 z 15 obecnych członków Trybunału Konstytucyjnego to osoby wskazane przez nową parlamentarną większość". - Zostały wybrane zamiast sędziów, których poprzedni parlament wyznaczył na mocy ustawy o Trybunale. Ustawy sprzecznej częściowo z konstytucją, co potwierdził w orzeczeniu sam Trybunał - napisał szef MS.
 
PiS - dodał minister - które "jako pierwsza partia w polskiej historii zdobyła w demokratycznych wyborach większość w parlamencie i ma niepodważalny mandat do sprawowania władzy, podjęło działania naprawcze, aby przywrócić pluralizm w Trybunale Konstytucyjnym". 
 
- Stało się to zgodnie z bogatym dorobkiem Komisji Weneckiej, która poświęca zasadzie pluralizmu w składzie sądów konstytucyjnych wiele uwagi. Należy przy tym podkreślić, że nowa sejmowa większość nie zapewniła sobie przewagi w Trybunale ani nawet politycznej równowagi w tej instytucji. Nadal większość sędziów pochodzi z wyboru poprzednich koalicji - napisał Ziobro.
 
Zaznaczył też, że pięciu nowo wybranych sędziów zostało "bezpodstawnie odsuniętych od orzekania wskutek arbitralnej decyzji przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego, pana profesora Andrzeja Rzeplińskiego". - Jego polityczne ambicje są dziś największym zagrożeniem dla niezawisłości Trybunału, a także równowagi władz: sądowniczej, ustawodawczej i wykonawczej w Polsce - napisał szef MS dodając, że "sędzia, którego obowiązkiem jest bezstronność, deklaruje się jako sympatyk opozycyjnej Platformy Obywatelskiej i zachowuje się jak polityk".
 
Na zakończenie listu minister sprawiedliwości oświadczył, że "troską polskiego rządu jest dziś przywrócenie ładu prawnego, zapewnienie właściwego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, a przede wszystkim jego pluralizmu". Jest to - dodał Ziobro - "wyrazem głębokiej wiary rządu w zasady demokratycznego państwa prawa".
 
- Ufam, że dzięki przekazanym przeze mnie informacjom znajdziemy w Panu sojusznika w tych staraniach - zwrócił się Ziobro do Timmermansa. Podkreślił też, że Polska jest suwerennym i demokratycznym krajem, dlatego prosił "na przyszłość o zachowanie większej powściągliwości w pouczaniu i upominaniu parlamentu oraz rządu suwerennego, demokratycznego państwa". "Nawet jeśli Pan - jako przedstawiciel lewicy - różni się z nami ideowo" - dodał Ziobro zapewniając, że byłoby mu bardzo miło gościć Timmermansa w Polsce i odpowiedzieć na ewentualne pytania.
 
Minister sprawiedliwości przedstawił list otwarty do wiceszefa KE w przeddzień debaty w Komisji Europejskiej, która dotyczyć będzie Polski.
 
Kolegium komisarzy, czyli cały skład KE, ma przeprowadzić debatę orientacyjną na temat zmian zachodzących w Polsce. Tematem dyskusji mają być m.in. kwestie podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę w zeszłym tygodniu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
 
Środowa debata KE o Polsce ma odbyć się za zamkniętymi drzwiami. Jak informował rzecznik Komisji Margaritis Schinas, będzie ona miała charakter orientacyjny i nie będzie pierwszym krokiem w procedurze kontroli praworządności, której konsekwencją może być m.in. zawieszenie prawa kraju członkowskiego do uczestnictwa w głosowaniach Rady UE. 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.56

Liczba głosów:

25

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 20:35:48 | 2016-01-12
Ziobro i pluralizm?

Oceń 3 22 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 15:50:45 | 2016-01-12
O, to już stara wiadomość, bo chyba 2 dni temu czytałem ten list. Powiem szczerze, że jest tak dobrze napisany, że trudno uwierzyć, żeby min.Ziobro go sam napisał ;-)

Tak czy siak +

Oceń 18 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 11:43:41 | 2016-01-12
Czy ktoś tego pajaca odsunie od stanowiska w rządzie ?

Oceń 4 34 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?