Organizatorzy marszu: policja złamała prawo

(fot. PAP/Paweł Supernak)

Organizatorzy Marszu Niepodległości zarzucili w czwartek policji łamanie prawa i pobicie uczestników tego zgromadzenia; zapowiedzieli zawiadomienia do prokuratury ws. działań funkcjonariuszy. Działaliśmy zgodnie z prawem i adekwatnie do sytuacji - odpowiada KSP.

 

W czwartek organizatorzy marszu po raz kolejny odcięli się od osób, które we wtorek starły się z policją na ulicach Warszawy. W ich ocenie część zatrzymanych przez policję nie miała jednak z tymi zdarzeniami nic wspólnego.

 

Zdaniem Roberta Winnickiego relacje świadków oraz zarejestrowane materiały filmowe wskazują na "dramatyczną nieskuteczność policji". - Będziemy składać zawiadomienia do prokuratury, że zostało zaatakowane legalne zgromadzenie, przez funkcjonariuszy policji. Poza tym będziemy składać zawiadomienia do prokuratury o tym, że policja dopuszczała się przestępstw kryminalnych w postaci ciężkiego pobicia niewinnych osób - powiedział Winnicki.

 

Odnosząc się do tego, rzecznik komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek podkreślił, że funkcjonariusze działali zgodnie z prawem i adekwatnie do sytuacji. - Każdy ma prawo złożyć zażalenie lub doniesienie na sposób działań policji. Wówczas rozstrzygnie to prokuratura. Policja nie powinna, i nie może być sędzią we własnej sprawie - powiedział PAP.

 

Mrozek przypomniał, że jeszcze przed 11 listopada policja zwróciła się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą, by ich przedstawiciele obserwowali przebieg tego zgromadzenia. - Chodziło o to, żeby wszystko było jak najbardziej transparentne - powiedział.

 

W związku z wtorkowymi zamieszkami policjanci zatrzymali 199 osób (na policję doprowadzonych zostało 276). Chodzi głównie o chuliganów, którzy brali udział w burdach, do których doszło pod koniec Marszu Niepodległości w okolicach Stadionu Narodowego. Tam grupa kilkuset osób wydzieliła się z pochodu i zaatakowała policję.

 

Marsz Niepodległości w tym roku przeszedł z ronda Dmowskiego, Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego na praski brzeg Wisły. Zakończył się na błoniach Stadionu Narodowego.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Tintalle 18:04:04 | 2014-11-13
Nie rozumiem, dlaczego dziennikarze od pewnego czasu z takim upodobaniem używają nowego słowa: "burda". Wydaje mi się, że kiedyś coś takiego określane było mianem "zamieszek".

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook