Tusk: to moment przełomowy dla Ukrainy

(fot. PAP/Radek Pietruszka)

Wybory prezydenckie mogą być momentem przełomowym dla Ukrainy - ocenił w środę premier Donald Tusk. Zdaniem szefa rządu "Ukraina powoli staje na nogi". Niedzielne wybory prezydenckie na Ukrainie wygrał w pierwszej turze biznesmen, b. szef dyplomacji Petro Poroszenko.


Szef rządu spotkał się w środę z mieszkańcami Gorzowa Wielkopolskiego. Mówił m.in. o sytuacji na Ukrainie.


"Nie będzie od razu łatwo i przyjemnie, bo widać, że ta wojna jeszcze trochę potrwa, a to, co się dziś dzieje w Doniecku, trudno nazwać optymistycznym scenariuszem. Ale wydaje się, że w sensie politycznym Ukraina powoli staje na nogi" - mówił Tusk.


"Miejmy nadzieję, że jeszcze w tym roku będziemy mogli powiedzieć, że sytuacja się ustabilizowała, i że Ukraina uchroniła swoją suwerenność oraz przeważającą część terytoriów przed działaniami separatystycznymi i polityką rosyjską" - dodał szef rządu.


Premier zaznaczył, że uczestnicy wtorkowego szczytu UE w Brukseli byli "trochę bardziej optymistyczni", jeśli chodzi o rozwój sytuacji na Ukrainie.


"To będzie miało wpływ także na to, co się dzieje u was" - zwrócił się Tusk do mieszkańców Gorzowa. "Stabilna sytuacja przy naszych wschodnich granicach oznacza dużo skuteczniejsze wydawanie europejskich pieniędzy, dużo większe szanse dla polskiej gospodarki" - przekonywał Tusk.


Wątek ukraiński został także poruszony podczas spotkania z gorzowskimi licealistami. Premier odpowiadał na pytanie o ocenę działań polskich polityków w obliczu kryzysu na Ukrainie.


"Ja bym na waszym miejscu odrzucił, albo przynajmniej zminimalizował taką potrzebę spiskowego myślenia, że na Ukrainie doszło do destabilizacji, bo polscy politycy się tam jakoś angażowali. Zastanówcie się nad własnym życiem, czy na pewno można tak w jakimś sensie lekceważąco o Ukraińcach mówić, że są przedmiotem jakiejś manipulacji, np. ze strony polskich polityków i dlatego ta sytuacja jest tam niestabilna. A może oni naprawdę mieli dosyć i w tym nie ma przypadku, że jeśli ktoś jest gotów na barykady i oddać życie za jakąś sprawę, to znaczy, że ją bardzo poważnie, bardzo mocno przeżywa i to nie musi być efekt jakiejś manipulacji, albo spisku" - mówił Tusk.


Według premiera w polskiej polityce wobec sytuacji na Ukrainie jest "prawie konsensus" między głównymi siłami politycznymi, które uznają, że silna i demokratyczna Ukraina zbliżająca się do Europy jest jednym z kluczowych fundamentów polskiego bezpieczeństwa, natomiast rozbita i zdominowana przez Rosję byłaby dla naszego kraju poważnym problemem.


"Dzisiaj to są dramatyczne momenty. Wydaje się, że jest perspektywa wyjścia z tego kryzysu. Te wybory się odbyły. Wygrał w pierwszej turze kandydat dość odpowiedzialny, to nie jest ideał na pewno, ale odpowiedzialny, na pewno nieszukający za wszelką cenę konfliktu" - ocenił Tusk.


Według polskiego premiera Rosja zaczyna powoli odczuwać skutki sankcji i kosztów, jakie wynikają z tego konfliktu. "Jestem dzisiaj bardzo umiarkowanym, ale optymistą, jeżeli chodzi o finał tej sprawy, a Polska moim zdaniem nie ma wyjścia. Musimy ostrożnie, spokojnie, ale jednak stanowczo wspierać Ukrainę w jej dążeniu do pełnej suwerenności, bo to jest, moim zdaniem, fundament naszego bezpieczeństwa" - podkreślił Tusk.

 

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas
Tagi: ukraina

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~... 21:11:22 | 2014-05-28
"W Polsce przegrali sympatycy nacjonalistów ukraińskich"
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9431

Oceń 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook