Tusk w w czwartek na szczycie UE ws. Ukrainy

(fot. PAP/Radek Pietruszka)

Sytuacji na Ukrainie, w tym przyszłości Partnerstwa Wschodniego, a także wspólnej polityki bezpieczeństwa i obronny poświęcony będzie dwudniowy szczyt UE, na który w czwartek udaje się premier Donald Tusk. W Brukseli spodziewani są także Witalij Kliczko i Arsenij Jaceniuk.

 
Przed spotkaniem plenarnym Rady Europejskiej premier uda się na rozmowy z liderami i przedstawicielami frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPP) poświęcone kwestiom ukraińskim oraz przyszłorocznym wyborom europejskim.
 
Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł dyplomatycznych wynika, że w tym spotkaniu uczestniczyć mają liderzy opozycji i trwających w Kijowie protestów antyrządowych: Witalij Kliczko i Arsenij Jaceniuk. Mają oni przedstawić bieżącą sytuację na Ukrainie i możliwe scenariusze jej rozwiązania, a także zabiegać o wsparcie liderów EPP dla opozycji ukraińskiej.
 
Jak powiedział w środę dziennikarzom minister ds. europejskich Piotr Serafin, pierwotnie nikt nie planował parę miesięcy temu, że grudniowa Rada Europejska na wniosek Polski będzie zajmowała się kwestią ukraińską, w tym przyszłością Partnerstwa Wschodniego po szczycie w Wilnie.
 
"Spodziewamy się, że będzie to w pierwszym rzędzie sygnał do Majdanu. To co zrobiło wielkie wrażenie na wielu europejskich przywódcach to determinacja społeczeństwa ukraińskiego, to te setki tysięcy ludzi, którzy pod europejskimi flagami demonstrowali i demonstrują na Majdanie" - mówił Serafin.
 
Jak zaznaczył, nie ulega wątpliwości, że UE jest rozczarowana postawą rządu prezydenta Wiktora Janukowycza, ale - jak stwierdził - "mimo tego rozczarowania w dalszym ciągu oferta europejska, która dla setek tysięcy Ukraińców jest źródłem nadziei, pozostaje na stole".
 
Według informacji PAP przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy podczas szczytu będzie chciał uzgodnić ze wszystkimi szefami państw i rządów UE przekaz wideo, który zostanie wyemitowany w najbliższych dniach protestującym na kijowskim Majdanie. 
 
Innym tematem, który pierwotnie miał być głównym punktem posiedzenia Rady Europejskiej będzie wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony UE, która przez lata spychana była na dalszy plan. Jak poinformował Serafin, unijni przywódcy wyznaczą kierunki współpracy w tej dziedzinie i zobowiążą się do wzmocnienia sektora obronnego.
 
"To pierwotnie miała być Rada poświęcona niemal wyłącznie kwestiom wspólnej polityki obronnej. Dobrze, że ten temat jest na agendzie obecny, bowiem po wielu latach braku debaty w sprawie przyszłości polityki obronnej dzisiaj jest to jeden z centralnych zagadnień, bo ta polityka musi się rozwijać i to jest nasz europejski interes" - powiedział minister ds. europejskich.
 
Szczyt ma m.in. poprzeć cztery zaplanowane wielonarodowe programy, które - jeśli zostaną zrealizowane - pomogą uzupełnić niedostatki w uzbrojeniu państw UE. Wśród nich jest program stworzenia w latach 2020-2025 bezzałogowych systemów latających (dronów), który ma być realizowany przez siedem krajów Unii, w tym Polskę.  
 
Pozostałe wspólne programy dotyczą stworzenia floty samolotów umożliwiających tankowanie w powietrzu i konkretnych projektów w dziedzinie cyberbezpieczeństwa w UE. Według informacji PAP Polska nie dołączy do czwartego programu dot. rozwijania najnowszej generacji systemu komunikacji satelitarnej,
 
Ponadto Polska zabiegać będzie o poprawę dostępu małych i średnich przedsiębiorstw do europejskiego rynku obronnego, harmonizację standardów oraz ułatwienie wzajemnego uznawania certyfikatów, jak również zwiększenie inwestycji we wspólne projekty badawcze nad technologiami, które mogą mieć podwójne zastosowanie - do celów cywilnych i wojskowych.
 
Serafin poinformował także, że podczas szczytu w Brukseli Tusk na prośbę van Rompuya przedstawi raport dot. negocjacji klimatycznych.
 
"Premier Tusk będzie mówił zarówno o tym, co się wydarzyło w Warszawie na konferencji klimatycznej COP-19 i jakie wnioski Europa powinna wyciągnąć z tych doświadczeń. Dzisiaj Polska jest w dosyć unikalnej sytuacji, gdyż to Polacy prowadzą ten proces negocjacyjny w wymiarze globalnym, a jego przebieg będzie miał daleko idące konsekwencje dla przyszłości europejskiej polityki klimatycznej" - podkreślił minister.
 
W jego ocenie, jeśli Unia Europejska chce, aby porozumienie dot. walki z ociepleniem klimatycznym obejmowało nie tylko Europę, ale wszystkich największych emitentów CO2 na świcie, to Europa musi "znaleźć w sobie zdolność do słuchania Amerykanów, Hindusów, Brazylijczyków i Chińczyków".
 
"Zbyt często Europa stara się narzucić swoją wizję, ale jeżeli będziemy to w dalszym ciągu robili, to rezultatem może być brak porozumienia, a to byłoby najgorsze z punktu widzenia problemu ocieplania klimatu, który ma charakter globalny" - zaznaczył Serafin.
 
Wiceszef MSZ dodał także, że w agendzie szczytu pojawi się także kwestia unii bankowej. "Jeszcze dzisiaj ministrowie finansów UE pracują nad tym kompromisem, trzymamy za nich kciuki. Jeśli oni nie zdołają wypracować porozumienia w kwestii mechanizmów finansowania upadających banków, to będą musieli tym zająć się szefowie państw i rządów" - powiedział Serafin.
 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.2

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook