Tusk: zwłoka ws. in vitro przemyślana

(Fot. PAP/Radek Pietruszka)

Zwłoka jeśli chodzi o ustawodawstwo dot. in vitro jest przemyślana; ona nie wynika z braku możliwości stworzenia takiego dokumentu, ale z obawy przed głosowaniem w parlamencie - podkreślił w czwartek premier Donald Tusk.

 

Tusk poinformował, że jeszcze w tym tygodniu zwróci się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz i szefów klubów, żeby ustalić w jakim miejscu możliwy jest konsensus ws. in vitro, gdzie są granice nieprzekraczalne dla poszczególnych klubów." Zwłoka, jeśli chodzi o ustawodawstwo dot. in vitro, jest przemyślana. Ona nie wynika z braku możliwości stworzenia takiego dokumentu" - powiedział premier. Dodał, że obawia się, iż głosowanie w parlamencie mogłoby uniemożliwić legalne korzystanie z in vitro. "Znając przebieg debat w parlamencie naprawdę uważam, że moje obawy są uzasadnione" - podkreślił.

 

Jak mówił premier, w wyniku kilkuletnich prac nad ustawą regulującą in vitro, prowadzonych m.in. w Ministerstwie Zdrowia, okazało się, że są problemy z uzyskaniem większości parlamentarnej popierającej ustawę. "Nie czarujmy się, w parlamencie dzisiaj nie ma jakoś szczególnej atmosfery zgody, jeśli chodzi o in vitro" - powiedział Tusk. Zaznaczył, że perswazją chce doprowadzić do porozumienia ws. regulacji in vitro. Dodał, że kwestie in vitro i aborcji nie mogą być "pomysłem na polityczną bójkę".

 

Premier przypomniał jednocześnie, że standardy dot. in vitro zostały określone w rządowym programie refundacji tej metody, który obowiązuje od 1 lipca. "Z punktu widzenia obywateli staraliśmy się tę procedurę ucywilizować i możliwie udostępnić, szczególnie osobom niezamożnym, dla których procedura in vitro była dotychczas zbyt droga" - podkreślił.

 

Komisja Europejska wnosi przeciwko Polsce sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z nieprzestrzeganiem unijnych przepisów dotyczących jakości i bezpieczeństwa tkanek i komórek ludzkich. Opóźnienie we wdrażaniu dyrektywy jest konsekwencją toczącego się w Polsce sporu o zapłodnienie metodą in vitro. Do tej pory w Sejmie nie uchwalono ustawy regulującej stosowanie tej metody.

 

KE wskazuje, że Polska nie stosuje unijnych przepisów do trzech kategorii tkanek i komórek: do komórek rozrodczych, tkanek zarodkowych i tkanek płodu. "Mimo że kwestia przeszczepiania tkanek i komórek jest regulowana prawem krajowym, Polska nie zgłosiła Komisji żadnych zakazów ani ograniczeń dotyczących wspomnianych kategorii" - napisano w komunikacie.

 

Komisja już w styczniu wystosowała wobec Polski tzw. uzasadnioną opinię, wzywając ją do wdrożenia przepisów. "Polska do tej pory nie wywiązała się z tego obowiązku mimo wielu wezwań Komisji w tej sprawie" - czytamy.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 17:20:27 | 2013-09-26
Parlament jest po to, żeby głosować ustawy, a nie po to, żeby tworzyć ustawy, które się podobają Tuskowi.

Ustawa mogła być i powinna być uchwalona dawno, nie potrzeba tu żadnych kompromisów. Po prostu poslowie głosują punkt po punkcie za takim lub innym rozwiązaniem danej kwestii, przechodzi ta, która uzyska więcej głosów.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook