Walczyli o prawdę, czeka ich proces

"Gazeta Polska Codziennie" / PAP / pz

W czwartek rusza proces dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o oblanie czerwoną farbą pomnika sowieckich żołnierzy w Warszawie i napisanie na nim hasła "Czerwona zaraza", informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Pomnik Braterstwa Broni, zwany także pomnikiem czterech śpiących, jest chroniony nie tylko przez władze miasta, które chcą przeznaczyć na jego renowację 2 mln zł, ale także przez warszawską prokuraturę, pisze "GPC".

Do Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi trafiła właśnie sprawa dwóch młodych mężczyzn, którzy we wrześniu 2011 r. oblali farbą dwa monumenty sławiące Armię Czerwoną. Chociaż w lipcu br. Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi oddalił wniosek o ich ukaranie, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego i uznając, że "obiekty nie spełniają definicji pomnika", prokuratura postanowiła ich ścigać i złożyła odwołanie od tej decyzji.

Na czas budowy metra pomnik został zdemontowany i oddany do konserwacji. Przeciwni jego ponownemu postawieniu na pl. Wileńskim są nie tylko mieszkańcy stolicy, ale też wielu przedstawicieli środowisk prawicowych spoza Warszawy, twierdzi "GPC".

DEON.PL POLECA

Prof. Paweł Machcewicz, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, które ma być otwarte w 2015 r. i doradca premiera, w liście do Andrzeja Kunerta, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, apeluje o usunięcie czterech śpiących z Warszawy. - Nie należy utrzymywać pomników, które zafałszowują historię. Obiekt ten jest symbolem komunizmu i sowieckich represji na polskich obywatelach, mówi prof. Machcewicz w rozmowie z "GPC". Według niego odpowiednim miejscem na umieszczenie monumentu jest stołeczny Cmentarz-Mauzoleum Żołnierzy Sowieckich.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Walczyli o prawdę, czeka ich proces
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.