Politolodzy o odejściu Jarosława Gowina z PO

(fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Platforma Obywatelska robiła ostatnio wszystko, by Jarosław Gowin sam odszedł z partii i właśnie to zrobił - powiedziała politolog dr Anna Materska-Sosnowska, komentując w poniedziałek dla PAP wystąpienie z PO byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

 

"To co ostatnio obserwowaliśmy, to było takie przeciąganie liny, czy Gowin sam odejdzie, czy wyrzucą go z partii. Platforma zrobiła wszystko, żeby sam odszedł"- powiedziała Materska-Sosnowska. Podkreśliła, że PO i rząd wciąż mogą liczyć jednak na poparcie wyborców.

 

"Z tego, co się dzieje, to widać, że jeszcze jest poparcie dla rządu, może on liczyć na poparcie dla spraw +ad hoc+" - dodała. Zaznaczyła, że Gowin, który ogłosił teraz swoje odejście z partii, nie określił jeszcze jasno swych poglądów.

 

Pytana, czy koalicja rządowa przetrwa do wyborów, odpowiedziała, że na razie "nie ma co ogłaszać przedterminowych wyborów". "Wcześniejsze wybory są korzystniejsze dla dużych, wiodących partii, a nie dla małych, wkraczających dopiero na scenę polityczną" - oceniła Materska-Sosnowska.

 

 

Smolar: odejście Gowina ułatwi PO ew. współpracę z SLD

 

Odejście Jarosława Gowina otwiera PO drogę do ewentualnej współpracy z SLD - uważa prezes Fundacji im. Stefana Batorego, politolog Aleksander Smolar. Spodziewa się kryzysu w PO, a utrzymanie silnej pozycji Gowina uzależnia od tego, czy wykaże on zdolności przywódcze.

 

Zdaniem Smolara szkodę, jaką Gowin mógł wyrządzić linii politycznej premiera i jego otoczenia, już wyrządził. Z punktu widzenia tego polityka, od dłuższego czasu był on już praktycznie na zewnątrz partii i jego usunięcie było zapewne kwestią czasu. "Gowin świadomie uprzedził tę decyzję, żeby nie być usuniętym, co byłoby dla niego gorsze psychologicznie" - wskazał Smolar.

 

Jak ocenił, odejście dało Gowinowi pewny "zysk taktyczny" i jeżeli teraz będzie on w stanie zgromadzić różnych "dysydentów" z Platformy oraz w mniejszym stopniu z PiS, mogą wspólnie okazać się "pewną znaczącą siłą", zwłaszcza w perspektywie wyborów europejskich. To w związku z tym wydarzeniem, w około półrocznej perspektywie, Smolar spodziewa się nasilenia kryzysu w PO.

 

"To będzie, jak sądzę, moment poważnego kryzysu Platformy. Wtedy okaże się po raz pierwszy w wyborach, jak bardzo słabnie Platforma i można się spodziewać, jak to zawsze w takich sytuacjach, że różni posłowie Platformy zaczną szukać tratwy, na której będzie można uciec przed schyłkiem PO" - wskazał politolog.

 

Według niego do czasu wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku Gowin musi jednak zbudować i pokazać alternatywę, aby nie pozostać posłem niezrzeszonym, co oznaczałoby jego marginalizację. "Zobaczymy, czy on ma jakiekolwiek zdolności organizatorskie, przywódcze. Dotychczas ich nie wykazywał, raczej był człowiekiem, który zrażał do siebie ludzi pewną wyniosłością - nawet ludzi bliskich sobie ideowo" - ocenił Smolar.

 

Jeżeli kryzys w Platformie rzeczywiście przybrałby na sile, fali odpływu członków politolog spodziewa się przed wyborami parlamentarnymi, a także później - przed lokalnymi. "Jeżeli Platforma nie jest w stanie się podnieść" - zastrzegł ekspert. Jego zdaniem na razie nic jednak nie wskazuje, by w partii były zasoby energii, które umożliwiłyby to.

 

W ocenie Smolara odejście Gowina z perspektywy PO "trudno zdefiniować pozytywnie". "Będzie się mówiło, że odszedł człowiek, który i tak był obcy. Natomiast odejście Gowina może ułatwić pewną polityczną reorientację - nie samej Platformy, wewnętrznie, ale w poszukiwaniu sojuszników; to może ułatwić porozumienie z SLD" - wskazał.

 

"Niewątpliwie Gowin i jego najbliżsi sojusznicy to ludzie, którzy takiej możliwości nie brali pod uwagę. Blokowaliby możliwość porozumienia, a widać również po stanie stosunków między Donaldem Tuskiem a Leszkiem Millerem, że to jest hipoteza, która jest bardzo prawdopodobna. To są poważniejsze rezerwy poparcia politycznego, z których może czerpać Donald Tusk" - zaznaczył Smolar.

 

 

Biskup: zaskakująca tylko data odejścia Gowina z PO

 

Politolog z UW Bartłomiej Biskup o odejściu Jarosława Gowina z PO: "Wystąpienie Gowina z Platformy Obywatelskiej to ruch nieoczekiwany w tym momencie. Wszyscy raczej liczyli na to, w tym także sam Gowin, że zostanie wyrzucony z Platformy. Widać, że dokonało się przyspieszenie w tym względzie; to była decyzja, która dojrzewała od wielu miesięcy. Sam jednak fakt, że Gowin znalazł się poza PO nie jest zaskoczeniem: mając tak różne poglądy na różne sprawy, głównie gospodarcze, obaj politycy Gowin i Tusk nie mogli dłużej ze sobą współpracować w jednej partii politycznej.

 

Gowin ma teraz dwa wyjścia: albo otworzy coś nowego, albo wstąpi do Prawa i Sprawiedliwości. Moim zdaniem większe prawdopodobieństwo to budowa nowej partii wraz z bliskimi programowo ugrupowaniami takimi jak PJN czy Republikanie Wiplera. To byłaby logiczna droga. Z drugiej strony w polityce nie wszystko jest logiczne i Gowin może okazać się też ważnym politykiem PiS.

 

Nowe ugrupowanie Gowina ma głównie szanse u ludzi, którzy nie chodzą na wybory. Jest przecież spora grupa osób, która jest zrażona do PO, ale i do PiS, coraz większą ingerencją państwa w życie obywatela. To będzie trudne zadanie i na początku taka wolnościowa partia Gowina nie może liczyć na poparcie rzędu 20-30 proc., ale jest potencjał wśród elektoratu.

 

Odejście Gowina z PO nie grozi rozpadem koalicji rządzącej chyba, że za nim poszłoby jeszcze kilka osób. Są jeszcze np. różni posłowie niezrzeszeni, którzy teoretycznie mogą wspierać ekipę rządzącą. Niewątpliwie PO i PSL będą musiały uważać przy każdym głosowaniu, ale sytuacja wydaje się jeszcze w miarę stabilna".

 

Gowin ogłosił w poniedziałek, że odchodzi z PO. Argumentował, że doszedł do granicy, w której lojalność wobec partii stoi w konflikcie z lojalnością wobec Polaków. Mówił też, że nie zgadza się z ostatnimi decyzjami rządu ws. zmian w systemie emerytalnym i zapowiedziami podnoszenia podatków. Zapowiedział, że będzie posłem niezrzeszonym; w ciągu najbliższych dni ma ruszyć w Polskę, a w ciągu miesiąca - przedstawić plany na przyszłość.

 

Po odejściu Gowina klub PO liczy 203 posłów (wliczając posła Jacka Żalka, który został zawieszony w prawach członka klubu). Wraz z Żalkiem, koalicja ma 232 głosy.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.25

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?