Prezydent i premier o wystąpieniu Sikorskiego

(fot. PAP/Tomasz Gzell)

Za pozytywne w wystąpieniu szefa MSZ prezydent Bronisław Komorowski uznał m.in. podkreślenie stosunków z Francją i urealnienie relacji z USA. Według prezydenta Polska powinna wspierać Ukrainę w dążeniu do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

Prezydent wysłuchał informacji Sikorskiego w Sejmie o głównych założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2013 roku.

 

- Najważniejsze jest to, że zostały dostrzeżone istotne zmiany w polskiej polityce zagranicznej i polskiej polityce bezpieczeństwa, które - w moim przekonaniu - składają się na istotne priorytety z myślą już o przyszłości - powiedział Komorowski w środę dziennikarzom w Sejmie.

 

Jak podkreślił, chodzi m.in. o "niełatwy proces odchodzenia od przekonania, że Polska powinna szykować się do polityki ekspedycyjnej". - Tak przecież było - wyraziło się to m.in. w zaangażowaniu jednocześnie w dwie wojny na antypodach świata - zaznaczył prezydent.

 

Dodał, że "podjęcie decyzji całego Sojuszu Północnoatlantyckiego zgodnego z polskimi oczekiwaniami o zakończeniu misji o charakterze militarnym w 2014 roku, rozstrzyga w znacznej mierze o kierunkach i rozwoju polskich sił zbrojnych, i polityce państwa polskiego".

 

Komorowski podkreślił, że ma satysfakcję również z odnotowania przez szefa MSZ istotnej zmiany, która nastąpiła w relacjach polsko-francuskich, co - jak ocenił - "miało istotny wpływ na sukces w negocjacjach dotyczących budżetu UE" na lata 2014-20. Jak mówił prezydent, to Francja "odegrała istotną rolę m.in. dlatego, że zniknęły przeszkody, które w pewnej części mogły utrudnić uzyskanie odpowiedniego efektu".

 

- Podobnie sądzę, że można odnotować z satysfakcją większe urealnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi i oparcie ich o bardziej racjonalne, a nie emocjonalne przesłanki, z korzyścią pewnie dla obu stron. Mam nadzieję, że to m.in. będzie oznaczało realizację, podtrzymanej przedwczoraj (w poniedziałek - PAP) przez wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena w Rzymie, deklaracji o rozwiązaniu problemu wizowego - podkreślił Komorowski.

 

Według niego jednak do spraw istotnych, które powinny się składać na listę polskich priorytetów, należy zaliczyć przede wszystkim Ukrainę. - Bo oczywiście sprawą bardzo istotną jest to, aby Ukraina wykonała wszystkie zobowiązania, które dzisiaj warunkują podpisanie umowy o stowarzyszeniu z UE, ale wydaje się, że również niesłychanie istotne jest proste zrozumienie faktu, że niepodpisanie tej umowy stowarzyszeniowej może oznaczać dryf Ukrainy w zupełnie innym kierunku niż UE, a to już może mieć w dalszej perspektywie negatywny wpływ na sytuację geopolityczną w naszym regionie - ocenił Komorowski.

 

- Ten aspekt chciałbym podkreślić, podtrzymując z całą mocą przekonanie, że należy Ukrainę zachęcać na wszystkie sposoby, aby wykonała swoje przyjęte zobowiązania - dodał. Podkreślił, że temu właśnie także i jego ostatnie rozmowy: z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem oraz z jednym z liderów opozycji w tym kraju, Władimirem Kliczką. - Temu służyły także i spotkania z panią kanclerz Merkel, prezydentem Hollande'em i czterema premierami Grupy Wyszehradzkiej - przypomniał prezydent.

 

W kwestii spraw obronnych Komorowski zwrócił uwagę, że trwający od 2001 roku proces modernizacji polskich sił zbrojnych nastawiony jest na uczynienie z całości polskich sił zbrojnych "elementu zniechęcającego skutecznie innych do budowania jakichkolwiek wrogich wobec naszego państwa planów czy zamysłów".

 

- Całość nowoczesnych sił zbrojnych, rozpoczynając od samolotów wielozadaniowych, a również i po ostatnie decyzje związane z budową polskiej tarczy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, składają się na uczynienie z całości systemu dobrego i wystarczającego elementu odstraszania i zniechęcania do jakichkolwiek niekorzystnych dla Polski zamiarów - zaznaczył Komorowski.

 

Tusk: Sikorski trafnie nakreślił perspektywę strategiczną

 

- Radosław Sikorski trafnie nakreślił perspektywę strategiczną Polski, to nie była tylko doraźna informacja - tak premier Donald Tusk ocenił środowe wystąpienie w Sejmie szefa MSZ. - Więcej Polski w Europie, więcej Europy w Polsce - to wezwanie mojego rządu - mówił Tusk.

 

- Wystąpienie było dobre, nie tylko dlatego, że kilkukrotnie zostałem skomplementowany podczas tego wystąpienia, bo to raczej krępujące - ale bardzo trafnie minister nakreślił perspektywę strategiczną - powiedział premier dziennikarzom w Sejmie. Jak dodał, "to nie była doraźna informacja".

 

- Nie ulega wątpliwości, że to wystąpienie i całą politykę zagraniczną mojego rządu można spuentować takim jednym wezwaniem: "więcej Polski w Europie, więcej Europy w Polsce" - zaznaczył Tusk. Podkreślił, że to credo "to są tak naprawdę warunki bezpieczeństwa Polski i to właśnie w tej perspektywie strategicznej".

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?