Bedą masowe ekshumacje oraz sekcje zwłok?

Ekshumacja z grobu Anny Walentynowicz na Cmentarzu Komunalnym Srebrzysko w Gdańsku. (fot.PAP/Adam Warżawa)

Być może prokuratura będzie musiała podjąć decyzję o masowych ekshumacjach; choć są tu obiekcje z ludzkiego punktu widzenia, to jest to konieczne ze względów procesowych - ocenił pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej mec. Rafał Rogalski.

 

Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała we wtorek, że z przeprowadzonych badań genetycznych wynika jednoznacznie, iż ekshumowane w zeszłym tygodniu ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej "zostały ze sobą wzajemnie zamienione". Jedna z ofiar to Anna Walentynowicz, druga - według informacji medialnych, gdyż bliscy i prokuratura nie ujawnili personaliów - Teresa Walewska-Przyjałkowska.

 

- Informacja jest szokująca, ja niestety przewidywałem taką sytuację pod koniec kwietnia czy w maju 2010 r. - powiedział we wtorek PAP mec. Rogalski, który jest pełnomocnikiem bliskich m.in. Lecha Kaczyńskiego i Przemysława Gosiewskiego. Jego zdaniem ta informacja to "tragedia dla zdecydowanej większości rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej".


- Być może polska prokuratura będzie zmuszona do tego, aby podjąć decyzję o masowych ekshumacjach oraz sekcjach zwłok - ocenił Rogalski. Jak dodał, oczywisty wyjątek stanowią tylko te ciała, które w Polsce już ekshumowano i przeprowadzone sekcje zwłok oraz te, które skremowano.

 

Jak mówił Rogalski, choć z ludzkiego punktu widzenia są obiekcje, to od strony procesowej - jego zdaniem - nie ma wątpliwości, że powinno dojść do ekshumacji. - Po to, żeby po pierwsze upewnić się, czy z całą pewnością dana osoba została w tym grobie, w którym miała być pochowana. Po drugie, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości już co do prawidłowości sekcji, które są w każdym protokole w mniejszym lub większym stopniu - powiedział Rogalski.

 

Według prawnika trumny zostały przywiezione do Polski bez jakiejkolwiek dokumentacji, które świadczyłyby o przeprowadzeniu sekcji zwłok. - My bazowaliśmy wyłącznie na oświadczeniach - z jednej strony pani (Ewy) Kopacz, która twierdziła, że była przy sekcjach zwłok i że wszystko prawidłowe. Po drugie na oświadczeniach Rosjan, którzy przekazywali czy polskim lekarzom, czy polskim prokuratorom, że sekcje zostały wykonane, ale żaden polski prokurator nie był przy tym i nie mógł oceniać - mówił Rogalski, zaznaczając, że naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski był obecny tylko przy sekcji zwłok prezydenta.

 

Zdaniem Rogalskiego polski rząd ponosi odpowiedzialność za zapewnienie opinii publicznej o prawidłowym wykonaniu procedur oraz - jak ocenił - za brak dyplomatycznej pomocy dla polskiej prokuratury w relacjach z rosyjskimi śledczymi.

 

Według adwokata prokuratura, wskazując rodzinom, że kolejne ekshumacje są konieczne, powinna jednocześnie przeprosić za "niedopełnienie obowiązków zarówno na terenie Federacji Rosyjskiej, jak i Rzeczpospolitej Polskiej".

 

Pytany, czy zamierza składać wnioski o ekshumacje ciał bliskich swoich mocodawców, Rogalski powiedział, że dotychczas nie otrzymał w tej sprawie żadnych instrukcji.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 19:37:31 | 2012-09-25
 Kolejny hiena zawył. Na razie podejrzenia dotyczą 2 par. Co dalej - zobaczymy.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?