Im nie śpiewali "Polacy nic się nie stało"

Grzegorz Pluta (L, złoto, szermierka na wózkach), Marta Makowska (P,brąz, szermierka na wózkach) i Janusz Rokicki (z tyłu,srebro, pchnięcie kulą) podczas powitania na warszawskim lotnisku Okęcie, 11 bm. Polscy paraolimpijczycy wrócili z Londynu. (fot. PAP/Rafał Guz)

Na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie powitano drugą grupę sportowców reprezentujących Polskę na 14. Paraolimpiadzie w Londynie. Huczne brawa i okrzyki "Dziękujemy, dziękujemy" przez dłuższy czas rozbrzmiewały w hali przylotów.

 

Członkowie rodzin, przyjaciele, licznie zgromadzeni kibice godnie powitali polskich paraolimpijczyków. Nie zabrakło również odśpiewanego "Sto lat".

 

- Cieszę się, że przywitaliście nas oklaskami, a nie śpiewem "Polacy nic się nie stało" - żartował, mile zaskoczony owacją kibiców srebrny medalista w pchnięciu kulą Karol Kozuń.

 

Humory dopisywały wszystkim kadrowiczom. Powitanie nie trwało jednak długo. Tuż po nim sportowcy udali się bowiem na spotkanie z prezydentem.

 

Biało-czerwoni pojechali na XIV Paraolimpiadę w 101-osobowym składzie. Z Londynu przywieźli 36 krążków (14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych), ustanowili też pięć rekordów świata. W klasyfikacji medalowej Polska uplasowała się na dziewiątym miejscu wśród 75 krajów, których reprezentanci stawali na podium tej imprezy.
 

Politycy SP zaapelowali we wtorek o zrównanie nagród przyznawanych pełnosprawnym i niepełnosprawnym olimpijczykom oraz o powrót meczów reprezentacji Polski w piłce nożnej do otwartego, bezpłatnego kanału.

 

- Bez względu na to czy polski orzełek nosi osoba pełnosprawna czy niepełnosprawna, powinna być dokładnie w taki sam sposób traktowana - powiedział rzecznik klubu SP Patryk Jaki na konferencji prasowej.

 

Dowodząc, że tak nie jest Jaki podkreślił, że paraolimpijczycy otrzymują kilkakrotnie mniejsze nagrody za zdobyte medale. - SP zwraca się dzisiaj z wnioskiem do pana premiera o to, aby w myśl przepisów polskiej konstytucji, równo traktować sportowców niepełnosprawnych i pełnosprawnych, i przyznać im dokładnie takie same nagrody - powiedział Jaki.


Nagroda Ministra Sportu za zdobycie złotego medalu Igrzysk Olimpijskich wynosi 32,2 tys. złotych. Paraolimpijczyk otrzymuje za złoto 18,4 tys. złotych. Wynika to z rozporządzenia Ministra Sportu, który wyznacza jednakową kwotę bazową dla wszystkich sportowców, jednak różne są jej wielokrotności. Pełnosprawny złoty medalista dostaje jej 14-krotność, a niepełnosprawny 8-krotność. Olimpijczycy mogą dodatkowo liczyć na pieniądze od Polskiego Komitetu Olimpijskiego (120 tys. za złoto). Nagrody te uzależnione są od wpłat sponsorów.

 

Poseł Jaki w rozmowie z PAP stwierdził, że państwo powinno w większym stopniu wspierać finansowo Komitet Paraolimpijski. Dodał, że to czy sponsorzy chcą wspierać sport paraolimpijski zależy między innymi od tego, jak państwo promuje ten sport" oraz od tego, "jaką prowadzi politykę w zakresie przekazywania przez media publiczne informacji o sporcie paraolimpijskim".

 

Z kolei poseł Andrzej Dera stwierdził, że sportowcy, którzy przezwyciężyli własne problem, choroby czy niepełnosprawności powinni być wzorem dla każdego młodego, nie tylko niepełnosprawnego, człowieka. - Niestety tych wzorców jesteśmy pozbawiani. Jesteśmy jedynym państwem w Europie, który nie pokazywał tej olimpiady - stwierdził Dera. Jego zdaniem w ten sposób dyskryminuje się część naszego społeczeństwa.

 

Zdaniem posła SP, kiedy paraolimpijczycy wyjeżdżali na igrzyska nikt się tym nie interesował. Dopiero - ocenił - po osiągnięciu sukcesu, "nagle się okazuje, że do tego sukcesu chce się teraz wielu przypiąć".

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?