"Miejmy nadzieję, że oni usłyszą ten krzyk"

(fot. PAP/Tomasz Gzell)

Szef MSZ Radosław Sikorski wyraził w czwartek solidarność Polski z tymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ, którzy próbują zapobiec masakrom w Syrii. Szef francuskiego MSZ Laurent Fabius ma nadzieję, że także Rosja i Chiny usłyszą "krzyk, który rozlega się z Syrii".

 

Przebywający w Warszawie Fabius wziął w czwartek udział w jednym z paneli dorocznej narady ambasadorów RP. Po południu wraz z szefem polskiej dyplomacji spotkał się z dziennikarzami na briefingu prasowym. Dziennikarze pytali ministrów przede wszystkim o sytuację w Syrii i działania wspólnoty międzynarodowej w tej sprawie.

 

Fabius poinformował, że "podejmowane są działania wśród stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ". - Nie można patrzeć na to, że 20 tys. ludzi ginie, że od kilku tygodni dochodzą do nas informacje, że giną setki ludzi, tysiące są ranne, tysiące muszą opuścić Syrię. Wydaje mi się, że wszystkie państwa świata, cała wspólnota międzynarodowa - w tym również pozostali członkowie Rady Bezpieczeństwa powinni wziąć za tę sytuację odpowiedzialność - oświadczył.

 

Przypomniał, że dwóch stałych członków RB ONZ, czyli Rosja i Chiny wyrażają sprzeciw wobec rezolucji, która mogłaby powstrzymać walki. - Miejmy jednak nadzieję, że również oni usłyszą ten krzyk, który rozlega się z Syrii i wśród wszystkich państw arabskich, i wśród innych państw świata, aby sytuację tę powstrzymać - podkreślił Fabius.

 

- Sam jestem osobiście przekonany, że reżim prezydenta Baszara el-Asada upadnie - podkreślił.

 

- Chciałbym wyrazić solidarność Polski z tymi członkami RB ONZ, którzy próbują zapobiec tym masakrom. Wydaje mi się, że dochodzimy do takiego dramatycznego momentu konfliktu między z jednej strony zasadą legitymacji działań międzynarodowych przez ONZ, a z drugiej strony łamaniem zasady "Responsibilty to Protect" (Obowiązek Ochrony-PAP) przez członków ONZ. Wydaje mi się, że jeśli na szali położyć z jednej strony to prawo weta i zasadę działania zgodnie z mandatem ONZ, a z drugiej strony tysiące żyć ludzkich, to my w Polsce zawsze sympatyzujemy z ofiarami - oświadczył z kolei Sikorski.

 

Antyrządowe protesty w Syrii trwają od wiosny 2011 r. Początkowo pokojowe demonstracje, których uczestnicy domagali się reform, z czasem przerodziły się w krwawą rewoltę przeciwko reżimowi, tłumioną przez władze. W jej wyniku zginęło ok. 19 tys. osób.  

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 20:05:02 | 2012-07-26
To znaczy, że Sikorski popiera Rosję. Nareszcie!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~bajki mydlane 19:38:33 | 2012-07-26
Szef MSZ Radosław Sikorski wyraził w czwartek solidarność Polski z tymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ, którzy próbują zapobiec masakrom w Syrii. Szef francuskiego MSZ Laurent Fabius ma nadzieję, że także Rosja i Chiny usłyszą "krzyk, który rozlega się z Syrii".

on się nie słyszy;
od kiedy to ONZ reaguje na masakry ?
np. w Rwandzie ? w Czeczeni ? na Bałkanach ? w Kongo ? i t p...
a i dopiero teraz ?

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?