Prokuratura przesłucha Władysław Serafina

Prokuratura przesłucha Władysław Serafina
(fot. PAP/Tomasz Gzell)
PAP / drr

Szef Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin zostanie przesłuchany w czwartek jako świadek w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Jak dowiedziała się PAP w tej prokuraturze, Serafin ma przybyć na przesłuchanie o godz. 14.

W poniedziałek Serafin poinformował, że zawiadomił prokuraturę o "upowszechnianiu w sposób niedozwolony" treści nagrań tzw. taśm PSL.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura powiedział w czwartek dziennikarzom, że Serafin zostanie przesłuchany w charakterze świadka, co jest konsekwencją złożonego przez niego zawiadomienia o przestępstwie, w którym wskazał, że bez jego zgody były rozpowszechniane nagrania jego prywatnej rozmowy z Waldemarem Łukasikiem. - W ramach tego postępowania prokurator zechce ustalić, dlaczego był nagrywany Władysław Serafin, kto takiego nagrania dokonał i w jaki sposób te nagrania zostały udostępnione osobom trzecim - dodał.

Rzecznik zapowiedział, że prokurator w zależności od zeznań Serafina podejmie decyzję, co do dalszych czynności w sprawie.

DEON.PL POLECA

Ślepokura wyjaśnił, że jest to postępowanie w sprawie, a nie przeciwko jakiejś osobie. Dodał też, że przesłuchanie nie dotyczy postępowania ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych zatrudnionych w Agencji Rynku Rolnego i Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi poprzez sprawowanie niewłaściwego nadzoru nad spółką Elewarr.

Rzecznik powiedział, że w prokuraturze okręgowej jest też trzecia sprawa związana z nagraniem. Poinformował, że analogiczne zawiadomienie jak Serafin złożył jego rozmówca - Władysław Łukasik. - Jego zawiadomienie dotyczy tej samej sprawy, co zawiadomienie Serafina - rozpowszechniania bez jego zgody nagrania prywatnej rozmowy - dodał Ślepokura.

Zawiadomienie Serafina to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy Serafina z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego, na temat możliwych nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa.

- Oświadczam, że nikt za mną nie stał, nikt mnie nie inspirował, z nikim się nie układałem, dla nikogo nie pracowałem - mówił Serafin na poniedziałkowej konferencji prasowej i zapewniał, że niczego się nie obawia. Jego zdaniem cała - jak to określił - "zadyma" z taśmami "ma wykopać koalicję i PSL".

Szef kółek rolniczych przyznał, że znane są mu okoliczności powstania nagrania, które "weszło w obieg publiczny". - Dla dobra sprawy nie będziemy rozmawiać z prokuratorem przez media - zaznaczył. Zapowiedział, że będzie rozmawiał na temat nagrań dopiero po "wszystkich wyjaśnieniach w prokuraturze dotyczących tego perfidnego zdarzenia, dla którego potrzebna była jego twarz".

Zapewnił też, że nie wie o żadnych nowych taśmach z nagraniami, chyba, że ktoś go "nagrał ukrytą kamerą chytrze i perfidnie, i jakieś głupoty będą montowane".

Poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" podała, że według jej informatorów opublikowane w zeszłym tygodniu nagranie z rozmowy Serafina z Łukasikiem było dłuższe i zostało zmontowane. Według "Newsweeka" krążą plotki o dwóch kolejnych taśmach, których publikacja uderzy w Platformę Obywatelską.

Serafin zapewnił, że jeżeli premier poprosi go o wyjaśnienia w sprawie nagrania, "pójdzie natychmiast i powie mu wszystko". Serafin przeprosił też Łukasika.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Prokuratura przesłucha Władysław Serafina
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.