Premier wrócił z wizyty w Bukareszcie

Premier Donald Tusk wrócił w piątek po południu z wizyty w Bukareszcie, gdzie wziął udział w szczycie przywódców państw tworzących nieformalną grupę Przyjaciół Polityki Spójności.

 

Polityka spójności nie tylko pobudza inwestycje, ale bardzo mocno wpływa też na dyscyplinę budżetową państw członkowskich - powiedział w piątek premier Donald Tusk podczas szczytu przywódców państw tworzących nieformalną grupę Przyjaciół Polityki Spójności.

 

Jak podkreślił szef polskiego rządu na sesji rozpoczynającej obrady w Bukareszcie, w trakcie najbliższego szczytu UE 28-29 czerwca w Brukseli państwa tworzące grupę powinny przekonywać pozostałe kraje unijne, że polityka spójności to priorytet.

 

- Proponowałbym, abyśmy w czerwcu na najbliższej Radzie Europejskiej bardzo jednoznacznie i odważnie wskazali na kohezję jako na nasz priorytet. Nie możemy być w defensywie, bo argumenty są po naszej stronie - oświadczył Tusk. Dlatego - jak zaznaczył - państwa tworzące grupę powinny przekonywać, że "spójność to jest priorytet, a nie coś, z czego wstydliwie trzeba się wycofywać".

 

Premier mówił, że państwa tworzące grupę powinny przekonać pozostałych członków UE, iż polityka spójności jest jednym z kluczowych narzędzi na rzecz wzrostu gospodarczego, które jednocześnie nie zwiększa ryzyka osłabienia dyscypliny finansowej.

 

"Fakt, że musimy dysponować własnymi środkami, które dodajemy do środków płynących z polityki spójności, wymusza na nas nadzwyczajną dyscyplinę w naszych narodowych budżetach" - zaznaczył. Dodał, że polityka spójności nie tylko pobudza inwestycje, ale jeśli jest elementarnie kontrolowana, to bardzo mocno wpływa na dyscyplinę budżetową.

 

"Jeśli zatem nasi partnerzy będą mówili w Brukseli, że głównym wymogiem jest oszczędne, racjonalne dysponowanie środkami europejskimi, to będziemy mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że polityka spójności najlepiej wpływa na racjonalizację wydatków" - stwierdził premier.

 

Tusk zaznaczył, że spotkanie w stolicy Rumunii to kolejny etap w bardzo poważnej batalii o przyszłość polityki spójności i o jej miejsce w przyszłych wieloletnich ramach finansowych EU. Zwrócił uwagę, że obecna dyskusja o polityce spójności odbywa się w momencie bardzo krytycznym.

 

"Spójność nie została wymyślona jako narzędzie przeciwko kryzysowi finansowemu, ale nie ma co ukrywać, że dramatyczna sytuacja Europy i strefy euro, problemy ze wzrostem, nadają nowy i bardzo poważny kontekst dla polityki spójności" - powiedział.

 

Dodał, że polityka spójności jest ważna nie tylko z punktu widzenia narodowych interesów, ale też jest to jedna z najskuteczniejszych polityk wspólnotowych, które wspierają interes całej UE, a nie tylko "państw, które nadrabiają zapóźnienia cywilizacyjne".

 

Tusk podkreślił, że państwa tworzące grupę Przyjaciół Polityki Spójności muszą wypracować wspólną taktykę działania na rzecz utrzymania wysokich nakładów na tę politykę. Jego zdaniem propozycje Komisji Europejskiej w tym zakresie są propozycjami "oszczędnymi" i należy jej popierać.

 

Na najbliższym szczycie UE 28-29 czerwca przywódcy przeprowadzą pierwszą poważną dyskusję o budżecie UE na lata 2014-2020. Duńska prezydencja przedstawi wyniki dotychczasowych negocjacji na poziomie ministerialnym. Duńczycy przygotowali tzw. pudełko negocjacyjne, które nie zawiera jednak jeszcze najważniejszego, a mianowicie kwot na poszczególne polityki.

 

Po zakończeniu obrad plenarnych Tusk spotkał się jeszcze z nowo wybranym szefem rumuńskiego rządu Victorem Pontą.

 

Na konferencji prasowej po spotkaniu Tusk pogratulował rumuńskiemu premierowi inicjatywy zorganizowania spotkania grupy Przyjaciół Polityki Spójności. Jak powiedział, piątkowa debata miała kluczowe znaczenie dla dyskusji na temat polityki spójności.

 

"Ta inicjatywa służy nie tylko Rumunii, ale służy także wszystkim państwom UE, ponieważ wypracowaliśmy dzisiaj strategię promocji polityki spójności, a to oznacza, że opracowaliśmy strategię na rzecz wzrostu w Europie przy zachowaniu dyscypliny finansowej" - powiedział.

 

Zdaniem Tuska doświadczenie Rumunii, Polski i wielu innych krajów europejskich "podpowiada absolutnie jednoznacznie: potrzebne są dzisiaj w Europie oba te cele, a więc odpowiedzialność finansowa i równocześnie wzrost gospodarczy".

 

"Polityka spójności, a więc te miliardy euro, setki miliardów euro, które inwestuje się bezpośrednio najczęściej w infrastrukturę, to - tak jak uznaliśmy dzisiaj wspólnie z przewodniczącym KE Jose Manuelem Barroso - najskuteczniejsze narzędzie będące dzisiaj w dyspozycji UE na rzecz wzrostu" - podkreślił polski premier.

 

Tusk poinformował, że z Pontą rozmawiał także o dwustronnych stosunkach polsko-rumuńskich. "Do tego dobrego dziedzictwa, jakim jest tradycyjna przyjaźń polsko-rumuńska będziemy dodawać konkretne sprawy, które będziemy chcieli załatwiać" - powiedział.

 

Jak dodał, chodzi m.in. o współpracę wojskową w obrębie NATO i UE, która - zaznaczył - już obecnie jest "wzorcowa". "Będziemy także współpracowali intensywnie nad wspólnymi przedsięwzięciami biznesowym, energetycznymi, surowcowymi, rozwojem wymiany handlowej oraz inwestycji" - zapowiedział Tusk.

 

Ponta zaznaczył, że polski premier był współgospodarzem piątkowego spotkania. Jak podkreślił, zakończyło się ono sukcesem, czyli przyjęciem wspólnej deklaracji 15 krajów dotyczącej polityki spójności w ramach nowego budżetu UE.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?